WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PKO Ekstraklasa. Lechia - Jagiellonia. Mocne słowa Błażeja Augustyna. "Sędziowie zbyt często przerywają grę"

Praca polskich sędziów nie przypadła do gustu Błażejowi Augustynowi. - Zbyt często jest przerywana gra w PKO Ekstraklasie. Mamy za dużo miękkich fauli. To męski sport - stwierdził obrońca Lechii Gdańsk.
Sebastian Zwiewka
Sebastian Zwiewka
WP SportoweFakty / Agnieszka Skórowska / Na zdjęciu: Błażej Augustyn

Polscy sędziowie często korzystają z wideoweryfikacji i przerywają walkę piłkarzy na murawie. Stoperowi taki stan rzeczy za bardzo nie odpowiada. Jego zdaniem gwizdek powinien być używany trochę rzadziej.

- Nie chcę odnosić się do VAR-u, ale na pewno zbyt często jest przerwana gra w PKO Ekstraklasie. Trochę podupada na tym płynność meczu. Mamy za dużo "miękkich fauli". Graliśmy z Broendby i podczas tego dwumeczu widzieliśmy, że sędziowie byli dobrze przygotowani. To męski sport i spotkanie powinno odbywać się płynnie. Są faule, ale za dużo tych miękkich - wytłumaczył Błażej Augustyn.

Zobacz takżePKO Ekstraklasa. Lechia - Jagiellonia. Sławomir Peszko: Peselu nie oszukam. Gram tyle, ile mogę

Lechia Gdańsk w poniedziałek zremisowała na własnym terenie z Jagiellonią Białystok 1:1. Gospodarze prowadzili, ale w 74. minucie wyrównał Ognjen Mudrinski. - Myślę, że dość dobrze kontrolowaliśmy spotkanie. Szkoda, że wypuściliśmy dwa punkty, ale takie jest życie. Czasami ktoś popełni błąd. Nie zmienia to faktu, że jesteśmy gotowi i przygotowani do gry na najwyższym poziomie. W dużej mierze zaprezentowaliśmy to w starciu z Jagiellonią - powiedział 31-letni defensor.

ZOBACZ WIDEO: Championship. Kolejny bardzo dobry mecz Grabary! QPR - Huddersfield 1:1 [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Biało-zielonych na prowadzenie w pierwszej połowie wyprowadził Artur Sobiech. Gdańszczanie po zmianie stron jednak wyraźnie spuścili z tonu i rywalizacja toczyła się pod dyktando przyjezdnych. Piłkarze Ireneusza Mamrota zdołali doprowadzić do remisu i wyjechali z Trójmiasta z jednym "oczkiem". - Nie zgodzę się z tym, że Jagiellonia nas zdominowała. Taki mamy styl, często się cofamy. Już nie pierwszy raz tak zagraliśmy. Pokazaliśmy naszą piłkę. Utrzymywaliśmy się przy niej, przeprowadzaliśmy kontry i próbowaliśmy grać skrzydłami. Jesteśmy zadowoleni z naszej gry, ale z wyniku już nie - dodał.

Piotr Stokowiec musiał poradzić sobie bez Lukasa Haraslina oraz Żarko Udovicicia. Brak podstawowych skrzydłowych był odczuwalny? - Trudno jest mi wypowiedzieć się na ten temat. Nasi skrzydłowi poradzili sobie całkiem nieźle w tym meczu. Stworzyliśmy sobie mnóstwo sytuacji. Wiadomo, że czekamy na Lukasa i Żarko, są przydatnym ogniwem w zespole. Mamy jednak zmienników, którzy potrafią dawać nam jakość i oddech - skomentował Augustyn.

Zobacz takżePKO Ekstraklasa. Lechia - Jagiellonia. Niechlubna seria gości przerwana. Ivan Runje: Zawsze z nimi przegrywaliśmy

Gdańszczanie chcą powalczyć w tym sezonie o mistrzostwo Polski. Na początku sezonu brakuje jednak na ich koncie zwycięstw. Remis z białostoczanami był dla Lechii już trzecim w PKO Ekstraklasie. - Zdajemy sobie sprawę, że nasz dorobek punktowy powinien być większy, ale jest to początek sezonu i się nie poddajemy. Lecimy dalej, jesteśmy gotowi na wyzwania. Teraz gramy z Rakowem i Śląskiem. Nie chcę obiecywać, ile punktów uda się zgarnąć. Jedziemy zagrać swoją piłkę i wygrać - zakończył.

Czy sędziowie zbyt często przerywają grę w PKO Ekstraklasie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (8):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Marek Lewkowicz 1
    "Szkoda, że wypuściliśmy dwa punkty"!! Śmiać się czy płakać, słysząc takie BREDNIE?!!! Niech się cieszy, że CZARNOMAFIJNY "dziadzio" z Gorzyc tak "wyreżyserował" to spotkanie, że LECHŁA uratowała remis!!!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • ar55 0
    Problemem nie są sędziowie tylko zawodnicy. Dotyczy to wszystkich szczebli ligowych. Zawodnik ledwo dotknięty przez przeciwnka pada i domaga się faulu, gdy nastomiast on robi ostre wejście i sędzia przerwie gre, to ma pretensje, że to nie są szachy.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Jan007 0
    Bo piłkarzom jak pokażesz że mogą grać agresywniej to zaczną przeginać i zaczyna się polowanie na zawodnika nie na piłkę. Wg mnie to za mało jest żółtych kartek dla niektórych zawodników
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×