Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Koronawirus. PKO Ekstraklasa. Marek Papszun: Poprzednią kolejkę należało rozegrać

- Trzeba zdać sobie sprawę z konsekwencji. Piłka nożna jest dodatkiem, ale my dzięki tej piłce zarabiamy - tłumaczy trener Rakowa Częstochowa Marek Papszun, który jest zdania, że poprzednia kolejka ligowa powinna się odbyć.
Krzysztof Sędzicki
Krzysztof Sędzicki
Marek Papszun WP SportoweFakty / Tomasz Kudala / Na zdjęciu: Marek Papszun

W poprzednim tygodniu głośnym echem po świecie polskiej piłki odbiła się odpowiedź szkoleniowca Czerwono-Niebieskich na wpis Jakuba Błaszczykowskiego na facebooku. Papszun tłumaczył już na łamach "Przeglądu Sportowego", że chodziło bardziej o to, że "zdanie piłkarzy i trenerów nie powinno mieć wpływu na decyzje PZPN czy Ekstraklasy S.A.". W sobotnim programie "Stan Futbolu" na antenie TVP Sport trener Rakowa rozszerzył swoje zdanie na ten temat.

- Uważam, że tę kolejkę należało rozegrać. Mielibyśmy ich teraz mniej. Jeśli udałoby się przynajmniej dograć rundę zasadniczą, byłoby to w miarę sprawiedliwe rozstrzygnięcie rozgrywek. A łatwo policzyć, że jedna kolejka to 25 procent tych czterech meczów, które pozostały do końca drugiej rundy. Nie wiemy, co się dalej wydarzy, więc myślę, że - z perspektywy czasu - wiele osób uważa jak ja - zaznaczył Marek Papszun.

45-letni szkoleniowiec dodał również, że "nie jest ignorantem i całej sytuacji nie bagatelizuje. Według niego należało zachować należytą ostrożność, ale jednak spotkania rozegrać.

ZOBACZ WIDEO: Koronawirus. Ministerstwo Zdrowia opublikowało specjalny film

- My w tych grupach czy drużynach już i tak przebywaliśmy. My byliśmy we Wrocławiu. Inne drużyny jechały na mecze, były zawracane, więc trenowały razem tego dnia i następnego, czyli wtedy, gdy mecze miały się odbywać. Według mnie zagrożenie jest minimalne, jeśli wyjdzie na boisku 22 zawodników i kilku sędziów, bo tylko oni się mieszają ze sobą. Oczywiście zagrożenie jest, ale dotyczy nas cały czas. My też przyjechaliśmy do studia na nagranie programu i jesteśmy w pewien sposób zagrożeni - przyznał Papszun.

Trener Rakowa Częstochowa zwrócił również w programie uwagę na konsekwencje zatrzymania rozgrywek PKO Ekstraklasy. Także te finansowe. 

- Trzeba zdać sobie sprawę z konsekwencji. Piłka nożna jest dodatkiem, ale my dzięki tej piłce zarabiamy. Tłumaczyłem to zawodnikom i sztabowi. My dziś powiemy, że "nie gramy", a potem przychodzimy 10. dnia miesiąca i wypłata po prostu jest. To się zmieni. Szanuję decyzję piłkarzy, działaczy, trenerów, którzy mówili, że nie chcą zagrać, ale musimy popatrzeć na to, co będzie później. A budowy są otwarte, fabryki pracują. Czy ludzie tam się boją? Pewnie tak. A przecież jeśli ten dom nie powstanie teraz, nic się nie stanie - argumentował.

Prowadzony przez Papszuna Raków po 26. kolejkach zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli. Do końca fazy zasadniczej jego ekipa ma zmierzyć się jeszcze ze Śląskiem Wrocław, ŁKS-em Łódź, Wisłą Kraków i KGHM Zagłębiem Lubin.

Zobacz także: PKO Ekstraklasa. Co z utrzymaniem Arki Gdynia? Dawit Schirtladze: Nie można odbierać nam szans

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Czy zgadzasz się ze słowami Marka Papszuna, że poprzednią kolejkę PKO Ekstraklasy należało rozegrać?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (1):

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×