Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

PKO Ekstraklasa. Stal - Śląsk: beniaminek szukał, ale nie znalazł

W meczu kończącym 15. kolejkę PKO Ekstraklasy przedostatnia w tabeli Stal Mielec zremisowała bezbramkowo ze Śląskiem Wrocław. Więcej okazji w potyczce stworzyli sobie gospodarze. W 47. minucie sędzia anulował trafienie Macieja Jankowskiego.
Michał Piegza
Michał Piegza
Piłkarz drużyny Stal Mielec Maciej Domański (P) i Maciej Pałaszewski (L) z zespołu Śląsk Wrocław PAP / Darek Delmanowicz / Piłkarz drużyny Stal Mielec Maciej Domański (P) i Maciej Pałaszewski (L) z zespołu Śląsk Wrocław

Po niedzielnej wygranej Podbeskidzia, Stal Mielec nad strefą spadkową miała tylko punkt przewagi. Śląsk w trwającym sezonie celuje w ligowe podium.

Zgodnie z oczekiwaniami potyczka rozpoczęła się od przewagi wrocławian. Jednak gracze Śląska nie potrafili oddać celnego uderzenia na bramkę rywala. Okazję miał m.in. Robert Pich, który skiksował.

Po początkowych niemrawych minutach do pracy wzięli się mielczanie. Stal, widząc nieporadność gości, zaczęła częściej przebywać z piłką na połowie rywala. Brakowało jednak celnych, groźnych uderzeń. Aktywny był Maciej Domański. W 8. minucie pomocnik uderzył wprost w bramkarza. Z kolei w 11. minucie sprzed pola karnego obok słupka przymierzył Damian Pawłowski. W odpowiedzi przestrzelił z ok. 17 metrów Bartłomiej Pawłowski.

ZOBACZ WIDEO: PKO Ekstraklasa. Kiedy kibice wrócą na trybuny? Prezes Animucki zabrał głos

Im dłużej trwała 1. połowa, tym więcej do powiedzenia miała Stal. Beniaminkowi brakowało jednak skuteczności pod bramką rywala. W 25. minucie z pola karnego zbyt anemicznie uderzał Aleksandar Kolew.

Na kolejne okazje musieliśmy czekać do zmiany stron. W 47. minucie debiutujący w barwach Stali Maciej Jankowski trafił do siatki głową z pięciu metrów. Mielczanie odebrali rywalom piłkę przed polem karnym, po chwil dośrodkował Domański. Jednak radość graczy gospodarzy była przedwczesna. Po analizie VAR sędzia uznał, że zawodnik Stali faulował.

Ta sytuacja obudziła niemrawych graczy Śląska, którzy uzyskali przewagę. Jednak nie potrafili poważniej zagrozić Michałowi Gliwie. To Stal stworzyła sobie szansę, kiedy w 72. minucie piłka spadła na głowę Łukasza Zjawińskiego, ten jednak z ok. 10 metrów uderzył tuż ponad poprzeczką. Osiem minut później sprzed pola karnego przymierzył Domański, pół metra obok słupka.

Przez końcowe pięć minut gospodarze grali w osłabieniu. Za dwie żółte kartki boisko opuścił Andreja Prokić. Śląsk jednak nie wykorzystał gry w liczebnej przewadze i do Wrocławia wrócił z punktem.

Stal Mielec - Śląsk Wrocław 0:0

Składy:

Stal Mielec: Michał Gliwa - Krystian Getinger, Marcin Flis, Bożidar Czorbadżijski, Mateusz Matras (90+3' Jonathan de Amo), Albin Granlund (76' Petteri Forsell) - Maciej Jankowski (62' Robert Dadok), Maciej Domański, Damian Pawłowski (46' Łukasz Zjawiński), Grzegorz Tomasiewicz - Aleksandar Kolew (62' Andreja Prokić).

Śląsk Wrocław: Matus Putnocky - Patryk Janasik, Israel Puerto, Mark Tamas, Dino Stiglec - Maciej Pałaszewski - Mateusz Praszelik, Waldemar Sobota (76' Marcel Zylla) - Bartłomiej Pawłowski, Robert Pich (71' Rafał Makowski) - Erik Exposito (77' Fabian Piasecki).

Żółte kartki: Kolew, Czorbadżijski, Prokić (Stal) oraz Pich (Śląsk).

Czerwona kartka: Prokić (Stal) /za dwie żółte, 84'/.

Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa).

Czytaj także:
Transfery. Legia Warszawa wciąż bez zimowych wzmocnień. Zrezygnowała z reprezentanta Czarnogóry
Mocny transfer KGHM Zagłębia Lubin. Zagrał w Chelsea FC, pokaże się w PKO Ekstraklasie

Stal Mielec utrzyma się w PKO Ekstraklasie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
  • Falcao I Zgłoś komentarz
    Co ten Śląsk gra, totalne "padaka"!!!!!!! Przed przerwą zimową grał strasznie, myślałem, że po przygotowaniach coś się zmieni a tu jeszcze gorzej, tego nie da się
    Czytaj całość
    oglądać. Trener na konferencji mówi, że największym przeciwnikiem była pogoda i murawa, nonsens, bajki, to głupie tłumaczenia (też typu, przeciwnik miał jakość, wcześniej) to już jest śmieszne, straciłem wszelkie nadzieje że Pan Lavicka coś dobrego zrobi dla tej drużyny ... nie zrobi, było coraz gorzej ... i cały czas tak leci, nie ma nadziei, temu Panu trzeba już podziękować, chyba za miękki dla tych zawodników, poza tym nie widać żadnej myśli taktycznej w tej drużynie już od wielu spotkań a forma zawodników żadna. Czy ktoś pokusi się o wskazanie zawodnika który poprawił swoje granie lub utrzymał się na tym samym poziomie "przed Lavicką" i teraz (poza Putnockim)?!!!!
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×