KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Koniec bezrobocia Messiego. Gwiazdor wróci do gry

Od ponad miesiąca Leo Messi jest bez klubu. W sierpniu Argentyńczyk znów będzie czarował kibiców Barcelony. Miłość do klubu okazała się większa niż finanse.

Jakub Artych
Jakub Artych
Lionel Messi Getty Images / David Ramos / Na zdjęciu: Lionel Messi
Dla kibiców Barcelony ta wiadomość brzmiała jak ponury żart. Lionel Messi od pierwszego lipca jest wolnym zawodnikiem i pod względem formalnym opuścił Blaugranę po 20 latach gry. Od kilku tygodni, Argentyńczyk jest bezrobotny i teoretycznie mógłby związać się z dowolnym klubem.

- Robimy postępy w negocjacjach. Nie ukrywamy naszej woli kontynuacji współpracy z Leo. Miejmy nadzieję, że już niedługo uda się to zrealizować. Nie będę jednak komentował szczegółów, które pozostały do ​​zawarcia umowy - mówił w lipcu prezydent klubu Joan Laporta.

"Chciałem odejść"

Przez dwanaście miesięcy w życiu Leo Messiego zmieniło się bardzo dużo. Rok temu miał dość swojego ukochanego klubu. Nie piłkarzy czy kibiców, tylko nieudolnego zarządu, który doprowadził finanse Blaugrany do ruiny. Nie zgadzały się nie tylko pieniądze, gdyż projekt sportowy także zboczył z trasy. Trener Quique Setien zabrnął w ślepy zaułek, a Barcelona w półfinale Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium (2:8) doznała jednego z największych upokorzeń w historii klubu.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: kto bogatemu zabroni? Tak spędza wakacje Cristiano Ronaldo

W sierpniu niemożliwe stało się możliwe. Leo Messi powiedział dość i wysłał do klubu biurofaks z prośbą o rozwiązanie kontraktu. Dlaczego to zrobił?

Messi już dawno jest najbardziej utytułowanym graczem w historii Barcy, jednak wciąż pozostaje nienasycony. Chce zdobywać trofea i wrócić na europejskich szczyt. Przez kilkanaście miesięcy wydawało się to niemożliwe w Barcelonie, dlatego szukał nowych wyzwań.

- Miałem bardzo zły czas w Barcelonie. To, co stało się latem, ten burofax i wszystko z nim związane - to było pokłosie tego, że znajdowałem się w miejscu, w którym nie chciałem być. Trudno było mi zaadaptować się w szatni z wieloma nowymi ludźmi. Josep Maria Bartomeu wielokrotnie mnie oszukiwał, nie pozwalał mi odejść. Burofax był jedyną opcją, by wyrazić swoją wolę oficjalnie - stwierdził Argentyńczyk.

Tylko złamanie dżentelmeńskiej umowy przez Bartomeu sprawiło, że Messi musiał pozostać jeszcze jeden sezon na Camp Nou. Początkowo nie mógł odnaleźć się w nowej szatni (odeszli jego przyjaciele: Luis Suarez i Arturo Vidal), jednak im dalej w las, tym odzyskał radość gry w piłkę.

Laporta uratował lidera

Do pozostania w Barcelonie przekonał go także nowy prezydent Joan Laporta. - Leo jest najlepszym zawodnikiem na świecie i ma bardzo silną więź z klubem. Jestem przekonany, że chce zostać i zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby tak się stało - mówił stanowczo Laporta.

Barcelona zdaje sobie sprawę, że nie może konkurować finansowo z takimi drużynami jak Manchester City i PSG. Ale klub obiecał podwyższyć pensję Messiego, gdy ich sytuacja finansowa ulegnie poprawie.

Obecnie jednak Messi będzie musiał zrzec się aż 50 procent wynagrodzenia. Rocznie inkasować ma 20 milionów euro, gdy wcześniej zarabiał 40 mln plus premie.

Podpisanie kontraktu przez 34-latka ma nastąpić lada dzień. Obie strony umówiły się, że zrobią to po powrocie Messiego z wakacji. Leo z całą rodziną przebywał m.in w Stanach Zjednoczonych w Miami. Niedawno pojawił się nawet w Barcelonie, jednak był tylko przejazdem i wyruszył na Ibize.

Klub i zawodnik chcą zamknąć tę operację jak najszybciej, żeby zawodnik mógł rozpocząć treningi z całym zespołem. Teraz pracuje indywidualnie, aby być gotowym na rozpoczęcie sezonu.

Zobacz także:
Obcokrajowiec z Lechii grał w wielkim klubie. Brazylijczyk realizuje się w Polsce
Transfer Grzegorza Krychowiaka potwierdzony! Polak zostaje w Premier Lidze

Czy Leo Messi zwycięży jeszcze z Barceloną w Lidze Mistrzów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (11)
  • Szef na worku Zgłoś komentarz
    Czym się różni biurofaks od burofaxu???
    • Hatemaster Zgłoś komentarz
      A ten Messi to kto?
      • Nautilus Zgłoś komentarz
        Nie wiem skąd ten zachwyt Messim? Dopóki reprezentacja Argentyny miała solidny zespół, podobnie jak i Barcelona Messi doskonale wie, że poza Barceloną popadnie w niebyt piłkarski.
        Czytaj całość
        Christiano Ronaldo, który odszedł z Realu nie zawojował piłkarskiego świata. Barcelona służy Messiemu bardziej do podtrzymania jego legendy. Prawda jest o wiele bardziej prozaiczna. BARCELONA MA PRAWIE 1 MILARD 200 MILIONÓW EURO DŁUGÓW - Z CZEGO 700 MILIONÓW TO SĄ ZOBOWIĄZANIA KRÓTKOTERMINOWE. Barcelona nie ma zespołu, nie tylko nie ma zespołu, ale i pieniędzy. Uparte trzymanie się Messiego to droga donikąd, a dla coraz bardziej zadłużonego klubu jakim jest Barcelona - pensja jaką wypłaca argentyńskiej gwieździe jest dla samego klubu rujnująca.******************************************************************************************** Pensja Messiego budzi w Barcelonie kontrowersje w okresie pandemii koronawirusa- ponieważ reszta zespołu wyrobnicy - musieli zgodzić się na obniżenie pensji - NA SKUTEK DRAMATYCZNEGO ZMNIEJSZENIA PRZYCHODÓW I ZYSKÓW. . NIE BYŁOBY W TYM NIC ZŁEGO, GDYBY NE TO ŻE ZGODZILIBY SIĘ WSZYSCY, A NIE JEST TAJEMNICĄ, ŻE MESSIEMU NIE OBNIŻONO PENSJI. LOGIKA PODPOWIADA, ZE RESZTA ZESPOŁU ZRZUCIALA SIĘ NA PENSJĘ DLA MESSIEGO, PRZYNAJMNIEJ CZĘŚCIOWO. Można tylko spekulować, że wyniki Barcelony biorą się stąd, że wielu piłkarzy nie chce być wyrobnikami dla argentyńskiego gwiazdora, zwłaszcza w tak trudnej pandemicznej rzeczywistości.
        • Jacek Kowalski Zgłoś komentarz
          Redaktora trzymają się żarty. Messiego nie chciało ani MC, ani PSG i żaden klub nie wyrzuci w błoto 20 milionów poza Barceloną. Miłość do klubu nie miała tu żadnego znaczenia.
          • EDHUNTERNS Zgłoś komentarz
            hahahahahahah sressi i telenowela brazylijska .jprd
            • Broma Zgłoś komentarz
              Bzdury. Jeszcze nic nie jest pewne. Wyssane z dziennikarskiego palca przez autora artykułu. Będzie to wiadomość dnia we wszystkich agencjach jak coś takiego się wydarzy. Ale jeszcze nie
              Czytaj całość
              teraz
              • Riko Killa Beez Zgłoś komentarz
                "półfinale z Bayernem"??? Nie ma to ja rzetelnie napisać artykuł i sprawdzić fakty.
                • dziubi21 Zgłoś komentarz
                  "Miłość do klubu okazała się większa niż finanse."???
                  Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                  ×
                  Sport na ×