KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Serie A: gwizdy w Turynie. Gra Juventusu była koszmarem

Era Juventusu bez Cristiano Ronaldo rozpoczęła się kompromitacją. Tak należy nazwać porażkę 0:1 na własnym stadionie z Empoli FC. Tym razem Wojciech Szczęsny nie będzie najmocniej krytykowanym Bianconerim. Szymon Żurkowski był zmiennikiem.

Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
Matthijs De Ligt oraz Adrian Ismajli PAP/EPA / Na zdjęciu: Matthijs De Ligt oraz Adrian Ismajli
- Taka jest kolej rzeczy, trzeba żyć dalej - mówił trener Massimiliano Allegri na konferencji prasowej poprzedzającej mecz z Empoli FC, kiedy musiał odpowiadać na pytania dotyczące odejścia Cristiano Ronaldo. W sobotę Juventus FC musiał radzić sobie już bez najlepszego strzelca poprzedniego sezonu i "osierocony" zaprezentował się koszmarnie. W grze kandydata na mistrza Włoch nic się nie zgadzało.

Stara Dama grała przed własną publicznością, a jej przeciwnikiem był beniaminek. Okoliczności do odniesienia pierwszego zwycięstwa w rozgrywkach wydawały się być idealne. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna.

Azzurri nie zamierzali ułatwiać zadania faworytom, grali równie odważnie jak w poprzedniej kolejce Udinese Calcio w konfrontacji z Juventusem. W 21. minucie Leonardo Mancuso dał prowadzenie 1:0 Empoli, które tym samym strzeliło pierwszego gola na terenie Bianconerich od czerwca 2006 roku. Przyczaił się on blisko bramki Wojciecha Szczęsnego i wykorzystał dogranie Nedima Bejramiego. Pogubili się obrońcy z Turynu i tym razem trudno było cokolwiek zdziałać Polakowi.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: sędzia popełnił koszmarny błąd. Jego reakcja stała się hitem sieci

Schodzących na przerwę z niekorzystnym wynikiem piłkarzy Juventusu pożegnały gwizdy. Kibice mieli dość postawy podopiecznych Massimiliano Allegriego, którzy zdekoncentrowani popełniali dużo błędów po obu stronach boiska. Starał się Federico Chiesa, który oddał dwa uderzenia celne. Pokazywał się Juan Cuadrado, ale to było za mało, żeby spowodować drżenie nóg u zawodników Empoli.

Trener Juventusu wprowadził klasycznego napastnika Alvaro Moratę, a następnym jego wybrańcem był Federico Bernardeschi. Bianconerim było trudno o przejęcie kontroli nad wydarzeniami i stłamszenie zespołu z Toskanii. Fragmentami ich postawa była nieporozumieniem, praktycznie nie stwarzali sytuacji podbramkowych.

W Juventusie zadebiutował Manuel Locatelli, który latem został sprowadzony z US Sassuolo. Ma nadać on nową jakość drugiej linii Bianconerich, ale nie dał próbki możliwości w sobotę. Zaskoczyło zejście Federico Chiesy, którego zastępcą był Dejan Kulusevski. Wszystkie roszady personalne nie zmieniały obrazu spotkania. To Empoli FC było lepszym zespołem i jego pierwsze w historii zwycięstwo na terenie Juventusu było zasłużone.

Z kolei Stara Dama po raz pierwszy przegrała dwa kolejne mecze u siebie z beniaminkami. Po dwóch kolejkach ma punkt.

Juventus FC - Empoli FC 0:1 (0:1)
0:1 - Leonardo Mancuso 21'

Składy:

Juventus: Wojciech Szczęsny - Danilo, Matthijs De Ligt, Leonardo Bonucci, Alex Sandro - Rodrigo Bentancur (66' Manuel Locatelli), Adrien Rabiot (55' Federico Bernardeschi), Weston McKennie (46' Alvaro Morata) - Juan Cuadrado (82' Mattia De Sciglio), Paulo Dybala, Federico Chiesa (66' Dejan Kulusevski)

Empoli: Guglielmo Vicario - Petar Stojanović, Ardian Ismajli, Sebastiano Luperto, Riccardo Marchizza - Nicolas Haas, Samuele Ricci, Filippo Bandinelli (80' Szymon Żurkowski) - Nedim Bajrami - Leonardo Mancuso (73' Andrea Pinamonti), Patrick Cutrone (80' Liam Henderson)

Żółte kartki: Bernardeschi, Danilo (Juventus) oraz Stojanović, Cutrone, Ismajli (Empoli)

Sędzia: Davide Ghersini

***

ACF Fiorentina zagrała w meczu z Torino FC bez Bartłomieja Drągowskiego, który w poprzednim spotkaniu zobaczył czerwoną kartkę. Polaka zastąpił Pietro Terracciano i raz przepuścił piłkę do bramki. Viola objęła prowadzenie dzięki strzałowi Nicolasa Gonzaleza w 41. minucie. Po przerwie podwoił je na 2:0 Dusan Vlahović. Karol Linetty był na boisku przez nieco ponad godzinę. Po jego zejściu Toro tylko poprawiło wynik na 1:2.

ACF Fiorentina - Torino FC 2:1 (1:0) 1:0 - Nicolas Gonzalez 41' 2:0 - Dusan Vlahović 70' 2:1 - Simone Verdi 89'

Serie A

# Drużyna M Z R P Bramki Pkt
1 AC Milan 16 12 2 2 35:18 38
2 Inter Mediolan 16 11 4 1 39:15 37
3 SSC Napoli 16 11 3 2 34:12 36
4 Atalanta Bergamo 16 10 4 2 35:19 34
5 Juventus FC 16 8 3 5 22:16 27
6 ACF Fiorentina 16 9 0 7 27:22 27
7 AS Roma 16 8 1 7 24:19 25
8 Lazio Rzym 16 7 4 5 32:30 25
9 Bologna FC 16 7 3 6 23:27 24
10 Hellas Werona 16 6 5 5 32:28 23
11 Empoli FC 16 7 2 7 26:29 23
12 US Sassuolo 16 5 5 6 26:25 20
13 Torino FC 16 5 4 7 20:17 19
14 Udinese Calcio 16 3 7 6 21:27 16
15 Sampdoria Genua 16 4 3 9 22:32 15
16 Venezia FC 16 4 3 9 15:29 15
17 Spezia Calcio 16 3 3 10 17:36 12
18 Cagliari Calcio 16 1 7 8 17:30 10
19 Genoa CFC 16 1 7 8 17:31 10
20 US Salernitana 1919 16 2 2 12 11:33 8

Czytaj także: Serie A bez Filipa Jagiełły. Pomocnik został wypożyczony
Czytaj także: Dobre otwarcie kadencji Jose Mourinho w europejskich pucharach

Oglądaj Serie A NA ŻYWO w WP Pilot!

Czy Juventus FC odzyska w tym sezonie mistrzostwo Włoch?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×