KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Beniaminek zbliża się do podium! Mecz nieskuteczności w Krakowie

Nieskuteczna Wisła Kraków przegrała kolejny mecz - tym razem z Radomiakiem Radom. Dzięki bramce Karola Angielskiego z początku spotkania, beniaminek wygrał już piąte starcie z rzędu na poziomie PKO Ekstraklasy.

Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
Mateusz Młyński (z lewej) i Maurides PAP / Art Service 2 / Na zdjęciu: Mateusz Młyński (z lewej) i Maurides
Piątkowe spotkanie było ważne przede wszystkim dla gospodarzy, którzy grają mocno "w kratkę" i ewentualnym zwycięstwem mogli odbić się od dołu tabeli. Radomiak natomiast realizuje sen, którego nie śnił żaden kibic klubu z Radomia po awansie do PKO Ekstraklasy.

Jedną z głównych ról w tym śnie odegrał Aschraf El Mahdioui. Defensywny pomocnik nadepnął nogę Karola Angielskiego i ten bezceremonialnie upadł w polu karnym rywala. Sędzia przez długi czas konsultował się z wozem VAR, w końcu sam podszedł do monitora i podyktował "jedenastkę". Tę wykonał sam Angielski i wyprowadził swój zespół na prowadzenie.

Po zdobytej bramce, Radomiak ruszył dalej do przodu, dążąc do kolejnych bramek. Brakowało jednak konkretów i szczęścia, a Mikołaj Biegański dwukrotnie odbił trudne piłki bite przez piłkarzy z Mazowsza. W końcu jednak grająca przed własną publicznością Wisła Kraków zaczęła atakować.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: długo się nie zastanawiał. Zobacz kapitalnego gola!
Dogodne sytuacje do strzelenia bramek stworzyli sobie przede wszystkim Jan Kliment i Michal Skvarka, którego strzał z dystansu dotknął górnej siatki, a wielu kibiców widziało piłkę w bramce. Gole jednak nie padły i Adrian Gula już w przerwie zdecydował się wpuścić dwóch świeżych piłkarzy.

Od początku drugiej połowy Wisła dominowała, brakowało jej jednak wyraźnie celności, co udowodnił choćby Nikola Kuveljić uderzając wślizgiem nad poprzeczką z czwartego metra. Krakowianie jeszcze w 90. minucie mieli na swoim koncie tylko jeden celny strzał i później również ten element nie wyglądał lepiej.

To Radomiak miał najlepszą szansę na podwyższenie wyniku, jednak doskonały strzał Leandro Rossiego Pereiry zakończył się tylko uderzeniem w słupek, choć bramka wprost się zatrzęsła. Chwilę przed końcem regulaminowego czasu gry wyrównać mógł Kuveljić, ale posłał piłkę nad poprzeczką. Po chwili gospodarze oddali trzy strzały, ale świetnie w bramce spisał się Filip Majchrowicz. Radomiak mógł jeszcze podwyższyć wynik, ale Thabo Cele uderzył w słupek. Ostatecznie zespół z Radomia wygrał 1:0 i awansował na 4. miejsce w tabeli!

Wisła Kraków - Radomiak Radom 0:1 (0:1)
0:1 - Karol Angielski 6' (k.)

Składy:

Wisła Kraków: Mikołaj Biegański - Konrad Gruszkowski (87' Dor Hugi), Serafin Szota, Maciej Sadlok - Matej Hanousek - Aschraf El Mahdioui - Yaw Yeboah, Patryk Plewka (46' Nikola Kuveljić), Michal Skvarka (69' Felicio Brown Forbes), Mateusz Młyński (46' Piotr Starzyński) - Jan Kliment.

Radomiak Radom: Filip Majchrowicz - Damian Jakubik, Raphael Rossi, Mateusz Cichocki, Dawid Abramowicz - Leandro Rossi Pereira (76' Artur Bogusz), Michał Kaput, Tiago Matos (66' Maik Karwot), Mario Rondon (90+4' Maciej Świdzikowski) - Karol Angielski (76' Thabo Cele), Maurides.

Żółte kartki: Abramowicz, Karwot, Banasik (Radomiak).

Sędzia: Damian Sylwestrzak.

Czytaj także:
Piast wyrwał zwycięstwo w meczu na śniegu
Wisła może wypracować historyczny wynik

Czy tegoroczna postawa Radomiaka to największa niespodzianka PKO Ekstraklasy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (4)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×