KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Niech kibic Legii nie myśli, że pomógł (Opinia)

Legia sięgnęła dna i w końcu się od niego odbiła. Wysoka wygrana z Zagłębiem Lubin (4:0) przełamała niemoc zespołu trwającą kilka miesięcy. Oby tylko kibice nie pomyśleli, że to ich zasługa.

Mateusz Skwierawski
Mateusz Skwierawski
kibice Legii Warszawa podczas meczu grupy mistrzowskiej piłkarskiej Ekstraklasy z Cracovią PAP / Leszek Szymański / Na zdjęciu: kibice Legii Warszawa podczas meczu grupy mistrzowskiej piłkarskiej Ekstraklasy z Cracovią
Legia Warszawa nie wyglądała w środę na zespół pogrążony w głębokim kryzysie, obdarty z piłkarskiej godności. Nie wyglądała jak drużyna szorująca o dno ligowej tabeli, która przegrała dwanaście meczów w ekstraklasie. A jej piłkarze nie sprawiali wrażenia, jakby kilkadziesiąt godzin wcześniej zostali napadnięci przez własnych kibiców, którzy im grozili, zwyzywali ich, a na kilku wyżyli się fizycznie.

Jednym z zawodników, który miał ucierpieć w niedzielę wieczorem, po powrocie zespołu z wyjazdowego meczu z Wisłą Płock (0:1), był Rafael Lopes. Portugalczyk zdecydował się zagrać w środę (poturbowani Mahir Emreli oraz Luquinhas byli poza kadrą) i strzelił z Zagłębiem Lubin dwa gole. To głównie dzięki niemu drużyna złapała "luz".

Z graczy mistrza Polski w końcu spadła ogromna presja. Gdy tak się stało, nagle zobaczyliśmy drużynę, która nie boi się ryzykować i nie zatrzymuje się w ofensywie. Fakt, że Zagłębie prezentowało się bardzo słabo, ale w Legii nastąpił przełom. Czterech goli w jednym spotkaniu klub ze stolicy nie strzelili od kwietnia tego roku (wygrana z Pogonią 4:2). Piłkarzom z Warszawy nawet kilka razy dopisało szczęście, gdy piłka aż trzy razy trafiła w słupek bramki Artura Boruca. Do tej pory za Legią ciągnął się jeden wielki pech.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesięwsporcie: Przepiękny gest kibiców. To robi wrażenie!

Nowy-stary trener Aleksandar Vuković nie mógł zrobić wiele w ciągu półtora dnia od rozpoczęcia pracy z zespołem, ale powtórną przygodę z Legią zaczął rewelacyjnie. Na starcie ma ogromny kapitał do wykorzystania: efektowną oraz wysoką wygraną i przede wszystkim fakt, że zespół po niemal trzech miesiącach marazmu się odkuł.

A to wcale nie było takie oczywiste. Na stadion przy Łazienkowskiej sporo było pustych miejsc. Dodatkowo kibice przez pierwszą połowę meczu nie prowadzili dopingu, tylko obserwowali spotkanie. W drugiej części trybuny ożyły, jednak w większości fani gospodarzy ubliżali prezesowi Dariuszowi Mioduskiemu oraz dyrektorowi sportowemu Radosławowi Kucharskiemu. W najtrudniejszym momencie odwrócili się od drużyny plecami, co też mogło spotęgować beznadziejną sytuację.

"Legia to my" - skandowała trybuna z zagorzałymi kibicami mistrza Polski. Oby tylko ludzie, którzy napadli w niedzielę na autokar z drużyną, nie podchodzili do tego w ten sam sposób. Bo to nie ich zasługa. Niech kibic Legii nie myśli, że pomógł.

Kierownik Legii o kulisach starcia z kibicami

"Żyleta" traci cierpliwość. Czegoś takiego na Legii dawno nie było

Czy Legia wywalczy awans do europejskich pucharów w tym sezonie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (27)
  • 16MP 19PP Zgłoś komentarz
    Prosimy o wiecej akcji "pekaes" bo 17MP nam sie po prostu nalezy i nikt nie ma tu nic do gadania. Cala Polska kocha Legie ❤
    • ❶ ❾ ❶ ❻ Zgłoś komentarz
      Można nie łączyć tego z akcją w autobusie, ale po poprzednim spotkaniu za Jozaka wygrali 6 meczów z rzędu.
      • Jan Helak Zgłoś komentarz
        Tak bez napinania się i złośliwości, ale mamy tu sytuację trochę jak z pogodą w trakcie ostatnich zim - spadnie śnieg i od razu odzywają się "specjaliści", że jakie
        Czytaj całość
        globalne ocieplenie, skoro śnieg spadł? Tylko dyskretnie się przemilcza, że ten śnieg stopnieje po 3 dniach, a nie będzie leżał dwa-trzy miesiące, jak jeszcze w latach 90. bywało. Tak samo może być z tym meczem - może to faktycznie przełom i okaże się, że Vuko czyni cuda niczym Franek Smuda, a może to jednak tylko przypadek, spowodowany słabą formą Zagłębia, i za chwilę wrócimy do zgrzebnej rzeczywistości? Jedna jaskółka wiosny nie czyni, więc lepiej zostawić jeszcze szampany w lodówce, tak co najmniej do kwietnia.
        • kacper 54 Zgłoś komentarz
          Chodziłem na mecze Legii i byłem jej wielkim fanem w latach 70 i 80.Grali w niej tacy piłkarze jak Kazimierski,Janas,Buda,Miłoszewicz,Janusz Baran,Dziekanowski, Kusto. Była tam
          Czytaj całość
          niepowtarzalna atmosfera wytworzona przez prawdziwych kibiców .Śpiewy kibiców skandujących imiona piłkarzy np.Januszek Januszek niosła się na pół Warszawy.A teraz zadymiarze i huligani na te widoki wyłączam telewizor bo nie chcę tego oglądać.
          • kacper 54 Zgłoś komentarz
            Legia wygrała bo na stadionie nie było bandytów zwanych kibolami. Miło się oglądałe ten mecz bez burd,zadymiania racami.Właściciel powinien pomyśleć i nie wpuszczać na stadion tego
            Czytaj całość
            bydła
            • zawierciok Zgłoś komentarz
              redaktorzyno idź na KSp... jesteś u mniodka na smyczy.... kiedyś myślałem, że WP to obiektywny i sumienny portal... ale to jeden chłam na każdym polu
              • Nie zaszczepię się Zgłoś komentarz
                Kibice wzięli sprawy w swoje ręce i przebudzili gwiazdorów za miliony ze snu.
                • robson19708 Zgłoś komentarz
                  Bardzo dziękuję wszystkim kibicą którzy przyczynili się do tego że ci piłkarzyki zaczęli w końcu biegać jeszcze raz bardzo dziękuję i pozdrawiam. Legia to my.
                  • ALKOHOLIK Zgłoś komentarz
                    Dlaczego ciągle piszecie o Legii? Wstydu przyniosła w Europie. Termalika i Łeczna są również w strefie spadkowej I o nich ani wzmianki od tygodni a piłkarsko i wizerunkowo są lepsi....
                    Czytaj całość
                    80 procent kibicow Legii nie lubi a wy tak jak byście robili nam wszystkim na złość. Tylko Legia i Legia. W czasach komuny podbierali piłkarzy do wojska, i nie da sue tego wymazać...
                    • steffen Zgłoś komentarz
                      Pismaki z sf - przestańcie do jasnej anielki nazywać bandytów kibicami!!!
                      • Nick Login Zgłoś komentarz
                        No to teraz prosimy o wizytę w szatni reprezentacji przed barażami...
                        • Broda1982 Zgłoś komentarz
                          Był też okrzyk "Mioduski. Co? Wypie....". I głównie to było słychać. Szkoda, że Pan Pismak nie wspomniał o czymś, co wszyscy słyszeli. Ale takie to pisanie na WP.
                          • stara gwardia 1959 Zgłoś komentarz
                            tak myslisz ja pamiętam wiele rzeczy np mieszkam wrocek jest mecz sląsk-lech pierwszaaaaaa po.lowa pobili się między sobą potem był ryk i k dlaczego nie ma milici może damy wpierdał
                            Czytaj całość
                            tym spokojnym tak kiedyś wyglądał mecz slaśk - lech potem tylko smutek dlaczego bo to jest mecz
                            Zobacz więcej komentarzy (3)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×