KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Jacek Magiera wprost po porażce w Gdańsku. Wyjawił, jakie emocje były w szatni

- Jest złość, zdenerwowanie i irytacja - powiedział Jacek Magiera po przegranym w Gdańsku meczu z Lechią 0:2. Jego drużyna oba gole straciła po stałych fragmentach gry, co tym bardziej może irytować zespół Śląska.

Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
Jacek Magiera (z lewej) PAP / Maciej Kulczyński / Na zdjęciu: Jacek Magiera (z lewej)
Piłkarze Śląska Wrocław źle rozpoczęli 2022 rok. - To, co nasuwa się po tym spotkaniu to to, że Lechia była intensywniejsza w rozegraniu piłki i wygrywała pojedynki w środkowej części boiska, co na poziomie PKO Ekstraklasy jest najistotniejsze. Tutaj jeżeli chodzi o równowagę między Lechią, a Śląskiem było po ich stronie. Wygrali zasłużenie, to trzeba jasno powiedzieć, ale my mieliśmy 2-3 swoje sytuacje, po których mogliśmy wrócić do meczu - między innymi Dennisa Jastrzembskiego czy Caye Quintany, który trafił w słupek - powiedział Jacek Magiera.

- Ten gol pozwoliłby wrócić do spotkania i być może pod wpływem impulsu, który był potrzebny temu zespołowi nawiązalibyśmy walkę do tego, by zdobyć punkty. Zmiany, które wprowadziliśmy wprowadziły sporo ożywienia. Energia była na wyższym poziomie niż w poprzednich minutach - dodał trener zespołu z Wrocławia.

Śląsk stracił dwa gole po rzutach rożnych. - Każdy stracony gol jest powodem do zmartwień, bo po to się broni by wybronić takie sytuacje. Oczywiście Lechia miała kilkanaście rzutów rożnych - w tym wygrywała zdecydowanie i w wielu przypadkach się obroniliśmy. Pierwszy gol, to przegrana górna piłka na krótkim słupku i zamknięcie Kuby Kałuzińskiego. Drugiego gola za dobrze nie widziałem i nie chcę tego komentować. Każdy gol stracony denerwuje tym bardziej w takich sytuacjach, jak stałe fragmenty gry - przyznał Magiera.

ZOBACZ WIDEO: Skandal podczas przejazdu autokaru Realu Madryt. Te obrazki obiegły świat
Szymon Lewkot grał tego dnia na pozycji defensywnego pomocnika. - Na analizę przyjdzie czas, gdy będziemy mieli nagranie zza bramki i z środka boiska. Szymon grał zbyt wolno, miał sporo strat i z każdą minutą się rozkręcał. Miał bardzo konkretnych przeciwników w postaci Gajosa i Kubickiego, którzy są doświadczeni, grają ostro i mają dużą intensywność podejmowania decyzji. Grają bezpardonowo i Lechia wygrała środek boiska. On się rozkręcał, zaczął nieźle drugą połowę. Pierwszy raz od dłuższego czasu zagrał na tej pozycji i tam będzie rywalizował. Zastąpił go Krzysiek Mączyński, który długo nie trenował - przekazał Jacek Magiera.

Do drużyny z Wrocławia wrócił Fabian Piasecki. - To znany nam zawodnik. Jesteśmy w takim momencie, gdy będziemy takich zawodników wprowadzać. Potrzebujemy gry i intensywności - zauważył Magiera. Piasecki ma zastąpić Erika Exposito. - On jest jedną nogą po drugiej stronie. Transfer powinien nastąpić lada moment i na 99 procent w Śląsku go nie będzie - stwierdził wprost trener.

Od pierwszej minuty zagrał. Dennis Jastrzembski. - On wyszedł, bo szukaliśmy szybkości i zawodnika, który będzie wygrywał pojedynki z obrońcami. Chcieliśmy, by takich podań było jak najwięcej, ale tego nie robiliśmy. Po korektach w przerwie wyglądało to lepiej, ale był to powód, dla którego wyszedł. Zaprezentował się z bardzo dobrej strony i żałujemy, że nie strzelił gola. Czy będzie na pozycji numer 10, wahadłowego czy napastnika - zobaczymy. Jesteśmy na etapie budowania zespołu i będziemy desygnować zawodników, którzy są w wysokiej formie - wyjaśnił Jacek Magiera.

- Nikt nie lubi przegrywać, zawodnicy Śląska też. Jest złość, zdenerwowanie i irytacja. Wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo, ale przed nami 14 spotkań i żadne nie będzie łatwe. Przed nami bitwa i walka, każdy ma świadomość, że musimy wyciągnąć wnioski i przygotować się w jak najlepszy możliwy sposób poprzez regenerację i pracę nad słabościami. Nikt nie będzie panikował, ale punkty są potrzebne, by spokojnie przygotowywać się do kolejnych spotkań i następnego sezonu - podsumował trener.

Czytaj także:
Była gwiazda Legii wróci do PKO Ekstraklasy?
Mocny powrót Pogoni Szczecin

Czy Śląsk pod wodzą Jacka Magiery się rozwija?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (4)
  • clown1 Zgłoś komentarz
    No cóż odnośnie Laviczki to można wspomnieć z żalem "to "se ne vrati" Panie Prezesie Śląska
    • clown1 Zgłoś komentarz
      Piasecki u Magiery stracił szybkość podobnie jak inni zwodnicy. Oprócz zarzynani są treningami przez Magierę który nic nie umie. Nie rozróżnia wytrzymałości od wytrzymałości
      Czytaj całość
      szybościowej. Powinen się tego nauczyć od Laviczki....
      • Legionowiak 3.0 Zgłoś komentarz
        Śląsk przegrał na własne życzenie! Dawno tą słabo nie zagrali jak w meczu przyjaźni w Gdańsku!
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×