KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe
Korona Kielce
25' Dawid Błanik 29' Jacek Podgórski 73' Jakub Łukowski
Górnik Łęczna
4' Jason Lokilo 35' Bartosz Rymaniak 67' Bartosz Rymaniak 71' Bartosz Śpiączka 82' Bartosz Śpiączka 90+2' Michał Goliński
1:2

Górnik Łęczna pozostaje w walce o Fortuna Puchar Polski dzięki zwycięstwu 2:1 z Koroną Kielce. Pierwsza połowa nie układała się po myśli podopiecznych Kamila Kieresia, ale potrafili pozbierać się i nie pozwolili pierwszoligowcom na sprawienie niespodzianki. Ekipa z PKO Ekstraklasy potwierdziła przewagę w drugiej połowie golami Bartosza Rymaniaka i Bartosza Śpiączki.

Żółtą kartkę otrzymał Michał Goliński za ostre przewinienie.

Doliczone trzy minuty.

Korona Kielce próbuje cokolwiek zdziałać na połowie przeciwnika.

Bartosz Śpiączka na 2:1.

 

   

Gol! Strzelił Bartosz Śpiączka. Asystował mu Michał Goliński. 

Górnik Łęczna już na prowadzeniu. Druga połowa przebiega pod jego dyktando. Bartosz Śpiączka stał praktycznie w miejscu wykonywania rzutów karnych i pokonał Marcela Zapytowskiego po płaskim dośrodkowaniu z prawego skrzydła.

Przy aktualnym wyniku po 90 minutach sędzia będzie zmuszony do zarządzenia dogrywki. Niewiele dzieje się na boisku. Tym razem nieco lepsze wrażenie sprawia Górnik Łęczna, a w pierwszej połowie ciekawszą piłkę prezentowała Korona Kielce.

Zanosi się na zmianę spowodowaną urazem Adama Frączczaka.

Akcja indywidualna przeprowadzona na lewej stronie boiska przez Daniela Dziwniela. Po jego dośrodkowaniu gospodarze z trudem uniemożliwili oddanie uderzenia Bartoszowi Śpiączce. Jeszcze strzał z mniej wygodnej pozycji, ale ponad poprzeczką w bramce Marcela Zapytowskiego.

Żółtą kartkę otrzymał Jakub Łukowski za niebezpieczny wślizg.

Bartosz Rymaniak doprowadził do remisu 1:1. To były zawodnik klubu z Kielc.

 

   

Żółtą kartkę otrzymał Bartosz Śpiączka za ostre przewinienie.

Gol! Strzelił Bartosz Rymaniak. Asystował mu Damian Gąska. 

Górnik Łęczna udokumentował przewagę golem na 1:1. Podopieczni Kamila Kieresia wykorzystali rzut wolny. Wrzutka Damiana Gąski spadła na głowie Bartosza Rymaniaka, który prezycyjnie przymierzył do bramki Marcela Zapytowskiego. Rymaniak przypomniał o sobie w Kielcach - to jeden z byłych złocisto-krwistych w szeregach Górnika.

Coraz to nowe uderzenia Górnika Łęczna, który rozpędził się, ponieważ Korona Kielce ma problem z utrzymaniem się w posiadaniu futbolówki.

Przyjezdni mieli możliwość doprowadzenia do remisu z rzutu wolnego wywalczonego w pobliżu narożnika pola karnego Korony Kielce. Całe zamieszanie zakończyło się wstrzeleniem Daniela Dziwniela, które zostało z problemami powstrzymane przez Marcela Zapytowskiego.

Poderwał się do ataku na skrzydle Leandro, jednak wpadł na dobrze ustawionego defensora Korony Kielce. Naradzają się ponownie Kamil Kiereś ze swoimi asystentami, ponieważ czas nie pracuje na korzyść Górnika Łęczna. Ostatnia próba wyrównania w wykonaniu Bartosza Śpiączki została zablokowana.

Po dwóch zmianach personalnych nie zmienia się zasadniczo obraz spotkania. Korona Kielce poradziła sobie z atakami przygotowanymi przez Górnika Łęczna po powrocie z szatni na boisko. Raz podniosła się temperatura, ponieważ Marcel Zapytowskinie potrafił dobrze wypiąstkować piłki po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.

Pora na drugą połowę.

Pierwsza połowa dla gospodarzy.

 

Czy Górnik Łęczna wyrówna po przerwie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: rozklepali rywala, a potem... Kapitalna bramka piłkarza Realu Madryt!

Pierwsza połowa nie została zdominowana przez którąś z drużyn, ale to Korona Kielce była aktywniejsza. W nagrodę zeszła do szatni ze skromnym prowadzeniem. Gola na 1:0 strzelił Dawid Błanik z centrum pola karnego po podaniu Jacka Podgórskiego. Górnik Łęczna odpowiedział jednym groźnym strzałem Damiana Gąski.

Doliczone dwie minuty.

Zmiana spowodowana urazem.

Niezmiennie podopieczni Kamila Kuzery są groźniejsi. Piłka kopnięta zza linii pola karnego przez Marcela Gąsiora nie znalazła się w narożniku bramki Macieja Gostomskiego.

Żółtą kartkę otrzymał Bartosz Rymaniak za ostre przewinienie.

Łukasz Sierpina nie poradził sobie blisko narożnika boiska z pracującym ambitnie w defensywie Michałem Golińskim.

Dawid Błanik dał prowadzenie gospodarzom.

 

Żółtą kartkę otrzymał Jacek Podgórski za ostre przewinienie.

Gol! Strzelił Dawid Błanik. Asystował mu Jacek Podgórski. 

Gospodarze zaczęli coraz groźniej atakować i objęli prowadzenie. Na skrzydle przedarł się Jacek Podgórski, którego podanie prawdopodobnie sunęło do Adama Frączczaka, ale zakończyło się asystą do Dawida Błanika. Sytuacyjne uderzenie okazało się wystarczające do pokonania po raz pierwszy tego późnego popołudnia Macieja Gostomskiego.

 

Korona Kielce przyspieszyła. Adam Frączczak wykonał podanie tuż przed pole karne do dobrze ustawionego Felipe Oliveiry. Mocne uderzenie oddane lewą stopą zakończyło się szybowaniem piłki nieznacznie ponad poprzeczką w bramce Macieja Gostomskiego.

Niezmiennie oglądamy mecz walki. Przed momentem bezpardonowe starcie doświadczonych Adama Frączczaka oraz Janusza Gola. Sędzia był blisko i spojrzał pobłażliwie w kierunku pomocnika Górnika Łęczna. Takimi wślizgami może narobić sobie biedy w dalszej fazie spotkania.

Tym razem interwencja Marcela Zapytowskiego po dośrodkowaniu z prawego skrzydła. Nie miał on problemu z powstrzymaniem spokojnie szybującej piłki. Bartosz Śpiączka nawet nie przymierzał się do oddania uderzenia.

Zakotłowało się po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Mario Zebić ma czego żałować, ponieważ miał możliwość skierowania piłki do odsłoniętej bramki. Tymczasem wykonał przypadkowe zagranie prosto w zagubionego w akcji Macieja Gostomskiego.

Bałagan i to totalny. Jeszcze nie obejrzeliśmy ani jednego składnego ataku w wykonaniu czy to podopiecznych Kamila Kuzery, czy to Kamila Kieresia. Pozostało trzymać kciuki, że widowisko rozkręci się. Na razie przynajmniej zablokowane uderzenie Łukasza Sierpiny.

Na trybunach Leszek Ojrzyński.

 

   

Na początku meczu piłka głównie na połowie pierwszoligowca, ale nie wydarzyło się tam nic specjalnie interesującego, ani niebezpiecznego dla Marcela Zapytowskiego. Korona Kielce ostrożnie weszła w mecz z przedstawicielem PKO Ekstraklasy.

Żółtą kartkę otrzymał Jason Lokilo za faul na Adamie Frączczaku.

Korona Kielce w żółto-czerwonych strojach, a Górnik Łęczna na biało z zielonymi i czarnymi elementami. Piłka z kolei pomarańczowa z powodu niedawnych opadów śniegu w województwie świętokrzyskim.

Rozpoczęła się konfrontacja na stadionie w Kielcach. Trudno o wskazanie faworyta w meczu topowego, choć mającego problemy pierwszoligowca z zespołem zamykającym tabelę PKO Ekstraklasy.

Ostatnie przygotowania do meczu. Za kielczan odpowiadał Kamil Kuzera, który przejął obowiązki zwolnionego Dominika Nowaka. Z kolei Górnik Łęczna próbuje poprawiać sobie samopoczucie w pucharze po niepowodzeniach w PKO Ekstraklasie.

Sędzia: Tomasz Wajda (Żywiec)

Jedenastki wybrane przez obu szkoleniowców.

 

W drugim pojedynku o wejście do ćwierćfinału Fortuna Pucharu Polski dojdzie do konfrontacji pierwszoligowej Korony Kielce z beniaminkiem PKO Ekstraklasy, Górnikiem Łęczna. Gospodarze dopiero co rozstali się ze swoim szkoleniowcem Dominikiem Nowakiem.

>
Zobacz również