Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Grał rywal Łomży Vive w Lidze Mistrzów. Mistrzostwo Węgier sprawą otwartą

Na Węgrzech odbył się pierwszy mecz finału pomiędzy Pick Szeged a Telekomem Veszprem. Minimalne zwycięstwo 29:28 odniósł Telekom Veszprem, który jest rywalem Łomży Vive Kielce w półfinale Ligi Mistrzów.

Paweł Nowakowski
Paweł Nowakowski
Omar Yahia Getty Images / NurPhoto / Na zdjęciu: Omar Yahia
Rywalizacja MOL-Pick Szeged z Telekom Veszprem na Węgrzech jest odpowiednikiem płocko-kieleckich pojedynków, gdzie dwaj odwieczni rywale rok w rok walczą o tytuł. Piątkowy mecz był czwartym starciem w sezonie 2021/22. W rundzie zasadniczej 14 listopada był remis 26:26, następnie rewanżowy mecz rozegrany 23 kwietnia w Szeged padł łupem Telekomu Veszprem 30:27. Zaledwie tydzień później obie ekipy spotkały się w finale  krajowego pucharu - po zaciętym boju górą okazało się Veszprem (29:27).

Przez większą część pierwszej partii kibice byli świadkami gry bramka za bramkę. Dopiero w końcówce premierowej odsłony uwidoczniła się przewaga aktualnych mistrzów Węgier, którzy w 25. minucie prowadzili 12:9. Radość Picku Szeged nie trwała jednak długo - słabsza skuteczność rzutowa sprawiła, że goście po bramce ze skrzydła Manuela Strleka doprowadzili do remisu, choć ostatnie słowo należało do gospodarzy.

W drugiej części meczu gospodarze ponownie odskoczyli na trzy bramki, lecz ponownie nie ustrzegli się błędów z pierwszej części gry. Na dziesięć minut przed końcem do remisu 24:24 doprowadził rozgrywający Veszprem, Omar Yahia. Ozdobą meczu w decydujących fragmentach spotkania był korespondencyjny pojedynek bramkarzy obu drużyny - Rodrigo Corralesa (Veszprem) i Rolanda Miklera (Szeged), którzy "licytowali" się na efektowne parady.

ZOBACZ WIDEO: Legenda polskiego kolarstwa przestrzega przed Rosjanami! "Będzie wielka tragedia"
Więcej zimnej krwi w kluczowym momencie zachowali goście. O czas w ostatniej akcji poprosił Momir Ilić, a pięknym rzutem z drugiej linii popisał się Egipcjanin Yahia, ustalając wynik  spotkania. Sprawa mistrzostwa Węgier pozostaje jednak otwarta. Rewanżowy mecz o mistrzostwo Węgier odbędzie się 11 czerwca w Veszprem - tytułu wywalczonego przed rokiem broni Pick Szeged.

Tydzień po tym spotkaniu zespół Telekomu Veszprem zmierzy się z mistrzem Polski, Łomżą Vive Kielce w półfinale Ligi Mistrzów podczas turnieju Final Four w niemieckiej Kolonii.

MOL-Pick Szeged - Telekom Veszprem 28:29 (16:15)

Pick Szeged: Mikler, Alilović – Sostarić 1, Tonnesen 1, Gaber 2, Mackovsek 5, Henigman 1, Bombac 1, Radivojevic 2 (2k), Banhidi 2, Garciandia 1, Frimmel 5 (3k), Bodo 6, Rosta, Martins 1.
Karne: 5/10.
Kary: 6 min.

Telekom Veszprem: Corrales, Cupara - Marguc 1 (1k), Yahia 7, Mahe 3 (2k), Blagotinsek 1, Lauge 3, Strlek 4, Ligetvari, Nenadić 4, Nilsson 2, Lekai 2, Maqueda 2.
Karne: 3/3.
Kary: 8 min.

Czytaj także:
W Kaliszu sezon na plus 
Paweł Paczkowski: Zostaje w Kielcach [WYWIAD]

Kto będzie mistrzem Węgier w sezonie 2021/22?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
  • WS49 Zgłoś komentarz
    Zadecydują niestety niewykorzystane przez Szeged karne w tym meczu.. Dramat.. Szeged wyłączy Omara Yahia i koło - Veszprem leży... ake może im zabraknąć właśnie tych karnych.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×