WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Co z powiększeniem PGNiG Superligi? Decyzja w październiku

W ciągu kilku tygodni wyjaśni się kwestia powiększenia męskiej PGNiG Superligi. - Wszystko rozstrzygnie się na początku października - mówi Komisarz Ligi, Bogusław Trojan.
Kamil Kołsut
Kamil Kołsut

O reformie najwyższej klasy rozgrywkowej mówi się od dłuższego czasu. Przypomnijmy, że już w połowie marca ze stosownym wnioskiem wystąpiły same kluby.

- Jesteśmy jak najbardziej za tym, aby poszerzyć ligę, popularyzować naszą dyscyplinę oraz budować produkt, jakim jest piłka ręczna. Nie chcemy tworzyć sportu elitarnego. Chcemy budować sport, który jest dla ludzi - wyjaśniał wówczas prezes Górnika Zabrze, Bogdan Kmiecik.


Zwiększenie liczby zespołów występujących w najwyższej klasie rozgrywkowej już od sezonu 2014/15 do skutku nie doszło. Niewykluczone jednak, że reforma wprowadzona zostanie teraz.

- Kolegium Ligi ma przygotowane dwa warianty - pozostawienie ligi w obecnym kształcie oraz jej powiększenie. Decyzja musi zapaść jeszcze w tym roku kalendarzowym, żeby wszystko były jasne i czytelne. Na ten moment trudno mi powiedzieć, jakie będzie stanowisko Zarządu ZPRP - mówił kilka tygodni temu na łamach naszego portalu Trojan.

Obecnie sprawa wciąż jest w toku. Kolegium Ligi kwestią ewentualnej reformy rozgrywek zajmie się na początku października. Podjęcie ostatecznej decyzji dotyczącej awansów i spadków jest więc kwestią kilku tygodni.

Dziennikarze SportoweFakty.pl oceniają: PGNiG Superliga Mężczyzn

PGNiG Superliga w sezonie 2015/16 powinna liczyć...

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (10):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • miki 0
    No nie wiem czy te pozostałe aspekty to pikuś. Dlaczego jeden klub miałby grać z młodzieżowcem, a drugi nie, bo ma kontuzjowanych młodzieżowców? To niesprawiedliwe traktowanie klubów. To są problemy nie do rozwiązania - przynajmniej nie do sensownego rozwiązania.
    hbll Masz rację - nie znam jednoznacznych odpowiedzi na wszystkie zadane przez Ciebie pytania - a właściwie na jedno - liczenie czasu, bo reszta to "pikuś". Ale wiem, że nie ma takiego problemu, którego nie dałoby się rozwiązać. Niestety, u nas w Polsce "nie da się" jest chyba jakimś narodowym sloganem. A przecież w ZPRP pracuje masa ludzi, która za myślenie dostaje pieniądze. I na pewno nie byłoby problemem wymyślenie rozwiązań na Twoje pytania.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • hbll 0
    Masz rację - nie znam jednoznacznych odpowiedzi na wszystkie zadane przez Ciebie pytania - a właściwie na jedno - liczenie czasu, bo reszta to "pikuś". Ale wiem, że nie ma takiego problemu, którego nie dałoby się rozwiązać. Niestety, u nas w Polsce "nie da się" jest chyba jakimś narodowym sloganem.
    A przecież w ZPRP pracuje masa ludzi, która za myślenie dostaje pieniądze. I na pewno nie byłoby problemem wymyślenie rozwiązań na Twoje pytania.
    miki Czyli jak idzie kontra, ale młodzieżowiec zmienia się do obrony to sędzia wstrzymuje grę żeby to odnotować? Bez jaj... Trzy stopery? Czy pracowałeś kiedyś na stoliku? Wiesz ile obowiązków ma sędzia sekretarz? Czym ma włączać i wyłączać 3 stopery jednocześnie? Zębami? Co w przypadku kontuzji młodzieżowców? Co w przypadku, gdy obaj zostaną zdyskwalifikowani podczas meczu, a jeszcze "nie wyrobią" limitu czasowego? Jakie sankcje dla klubu jeżeli młodzian nie zagra w wyznaczonym limicie czasowym? Wbrew pozorom to nie są absurdalne sytuacje, a takie jaki mogą się zdarzyć. Jak podasz konkretne rozwiązanie tych problemów to wtedy można rozmawiać o jakiejś propozycji, bo na razie to tylko nieprzemyślana idea.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Stary Koń Grzesiek 0
    Złoty Bogdanie, w sumie nie wiem, czy za sugestię iż mogę być ZKS-em powinienem czuć się obrażony, czy ukontentowany. Jednakże wracając do meritum.

    Bertus może wyrażać chęć do wielu rzeczy, a dobrze wiemy, że niejednokrotnie publicznie mówił jedno, a de facto robił drugie. Jak wiadomo pieniądze nie śmierdzą i póki Unia daje, to na pewno do ostatniej chwili będzie zwlekał ze zmianą charakteru prawnego klubu. Zwłaszcza, że jak piszą w komentarzach, nie każdy klub musi być SSA. Jestem skłonny się założyć, że jeśli wymagana większość klubów przeistoczyłaby się w spółki, to Bertus by olał sprawę.

    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (10)
Pokaż więcej komentarzy (10)
Pokaż więcej komentarzy (10)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×