Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Mistrzowie Polski w trudnej sytuacji. "Porażki siedzą w naszych głowach"

Aż trzy przegrane na cztery mecze Ligi Mistrzów i męczarnie w dwóch spotkaniach PGNiG Superligi - to bilans ostatnich pojedynków Vive Tauronu Kielce. Żółto-biało-niebiescy notują widoczny spadek formy.
Aneta Szypnicka
Aneta Szypnicka
WP SportoweFakty / Tomasz Fąfara

- Jesteśmy w bardzo, bardzo ciężkiej sytuacji. Porażki, które odnieśliśmy ostatnio - i w Mannheim, i w Celje, i w Kristianstad na pewno gdzieś siedzą w naszych głowach - przyznał szkoleniowiec mistrzów Polski Tałant Dujszebajew.

Rok 2016 kielczanie zakończyli na pierwszym miejscu w grupie B. Po przerwie nie radzą sobie jednak najlepiej - przegrane bolą, ale alarmująca jest raczej gra szczypiornistów z województwa świętokrzyskiego. Zwycięzcy ostatniej edycji Ligi Mistrzów mają problemy przede wszystkim z koncentracją. Coś, co do tej pory było ich ogromnym autem - zachowywanie zimnej krwi nawet w najtrudniejszych sytuacjach - jest ostatnio niewidoczne. Żółto-biało-niebiescy potrafią wyraźnie prowadzić, by po chwili oddać kontrolę w ręce przeciwników. Z trudem przychodzą im także wyjście na bezpieczne prowadzenie i konsekwencja w prowadzeniu gry. - Jestem naprawdę zadowolony z tego jak chłopaki trenują, jak walczą, ale jesteśmy w takim momencie, że nie możemy zdobyć pięciu-sześciu bramek przewagi, by później było nam łatwiej grać mecz - mówi szkoleniowiec. 

Skąd bierze się słabsza dyspozycja Vive Tauron Kielce? - Gdybyśmy wiedzieli dlaczego mamy taki trudny moment, to już na pewno coś byśmy zmienili. Taki jest sport. Najłatwiej jest wchodzić na szczyt, zdecydowanie trudniej jest się na nim utrzymać. Wszyscy chcą wygrywać, my też - walczymy, ale czasami po prostu nie idzie. Profesjonalnie w piłkę ręczną gram już dziewiętnaście lat i wiem, że takie momenty się zdarzają - wyjaśnia rozgrywający i jeden z najbardziej utytułowanych szczypiornistów w szeregach mistrzów Polski - Uros Zorman.

Dla kielczan ważne jest, że chociaż nie prezentują najwyższej formy, to wciąż pozostają niepokonani na krajowym podwórku. W ostatniej kolejce mimo sporych kłopotów podopieczni Dujszebajewa pokonali NMC Górnik Zabrze: - Mam nadzieję, że takimi wygranymi meczami krok po kroku będziemy budowali swoją pewność siebie, wejdziemy na ścieżkę zwycięstw i odblokujemy blokadę psychiczną. W każdym spotkaniu mamy super sytuacje, nie wykorzystujemy ich i to na pewno gdzieś w głowach siedzi - mówi trener. 

ZOBACZ WIDEO: 17-letnia Polka światową twarzą indoor skydiving. "Teraz będę mogła wypromować ten sport"

- Jesteśmy w dziwnym momencie, mamy teraz trudy czas, ale najważniejsze, że po tym meczu w Szwecji wygraliśmy i myślę, że dzięki temu nasze morale wzrosną. Przed sobą mamy ostatni mecz w grupie z Brześciem i wiemy, że musimy go wygrać - bo gramy u siebie. Mam nadzieję, że będzie pełna hala i kibice nam pomogą - dodaje Słoweniec. 

Na szczęście dla kielczan los się do nich uśmiecha. A raczej to szczypiorniści Rhein-Neckar Loewen wyciągają do Polaków pomocną dłoń. Główni rywale żółto-biało-niebieskich w walce o drugie miejsce w grupie także po przerwie nie grają najlepiej, Lwy straciły punkty w dwóch ostatnich starciach, co sprawiło, że wszystko wciąż w rękach graczy Dujszebajewa. Siódemka z Kielc może skończyć fazę grupową na pozycji wicelidera, ale jeśli wysoko przegra w ostatniej kolejce z Mieszkowem Brześć, to istnieje nawet szansa, że spadnie na piątą lokatę. 

- Mam nadzieję, że w następnym meczu z przy wsparciu naszych kibiców będziemy walczyli i efektem będzie pozytywny wynik. Jeśli wygramy pięć-sześć spotkań z rzędu, to myślę, że się odblokujemy - powiedział Kirgiz. 

Szkoleniowiec zaznaczył też jak ważną rolę w klubie odgrywają fani zespołu.- Musimy podziękować naszym kibicom, którzy naprawdę nas wspierają, pomagają nam i to dzięki nim wygraliśmy to starcie Górnikiem. Gdyby ich nie było, to nas też by nie było. Jestem bardzo wdzięczny za to, co robią, bo to właśnie pomaga nam wygrywać.

Czy kielczanie wygrają z Mieszkowem i zajmą 2. miejsce w grupie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (7):

  • Maxi-102 Zgłoś komentarz
    Chrapkowskiego jakby nie patrzeć Talant cofnął w rozwoju piłkarskim....:)
    • Maxi-102 Zgłoś komentarz
      Myślę że po porażce z Mieszkowem,,,to już nic nie obroni Talanta przed powiezieniem na taczkach....:)
      • mammut Zgłoś komentarz
        "Uprzejma" wymiana zdań pomiędzy Bertem, a Tałantem będzie taka: ten pierwszy strzeli z bani tego drugiego, a ten drugi ściśnie pierwszego mocno za jaja...nic się nie zmieni. Drużna ma
        Czytaj całość
        doła, tak było za Bogusia Wenty, tak jest teraz i pewnie nie raz jeszcze będzie, jest coś takiego jak wzajemne zmęczenie się sobą (trener-zawodnicy, zawodnicy - zawodnicy) , tego nie przeskoczysz. Zawsze miałem wątpliwości co do fachowości Dujszebajewa, bo jako trener sterował "samograjami", nie ma się co oszukiwać, znacznie wyżej oceniam Wentę. Nie zmienia to faktu, że do końca sezonu nic się nie zmieni, jest to sezon przejściowy i sądzę, że Bertus to wie, a to, że cele sportowe były takie, czy siakie, a jakie miały być przed zwycięzcą Ligi Mistrzów??? To oczywiste. Po sezonie będzie czas rozliczeń i myślę, że sztab, jak i główny sternik muszą mocno zweryfikować kierunki polityki transferowej, bo obrona jest najsłabszą stroną Vive na tę chwilę. Czas cierpliwości dla Kaczki się skończył i niestety nie może być sentymentów, jest obciążeniem dla budżetu, zabiera miejsca w składzie i nic nie daje drużynie, tak jest od dwóch sezonów. Trzeba pomyśleć o obronie.
        • BenedyktKuca Zgłoś komentarz
          Urodzony zwyciezco padnij na kolana i liz rany po wczorajszej,,Victori,,.
          • Maxi-102 Zgłoś komentarz
            Zwycięzcą to trzeba się urodzić...a nie tylko płakać i użalać się nad sobą....:)
            • wl Zgłoś komentarz
              Patrząc na ostatnią dyspozycję zespołu w meczu z Górnikiem, nie ulega wątpliwości że drużyna jest w dołku. Myślę, że w dołku jest też system szkolenia i taktyka, co pokazał
              Czytaj całość
              ostatni mecz z Celjie. Jak Bertus nie zareaguje, trzeba się będzie martwić nie tylko o wygraną z Mieszkowem ale i o inne wyznaczone cele na ten sezon. Niestety ale taka jest prawda.
              • Złoty Bogdan Zgłoś komentarz
                Bertus powinien zrobić tak jak Cupiał, który zabrał piłkarzy Wisły do swojej fabryki kabli. Jakby tak jeden z drugim zobaczył jak zwykli ludzie muszą zap.....ać przy sortowaniu ciuchów
                Czytaj całość
                za najniższą pensję krajową, to by może docenili jakie mają szczęście w życiu i zaczęli się przykładać do swojej roboty tak jak należy.
                Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                ×
                Sport na ×