[tag=2662]
MKS Zagłębie Lubin[/tag] i Piotrkowianin Piotrków Trybunalski po przeszło dwóch tygodniach przerwy wracają na parkiet. Szczypiorniści w pełni sił mogą podejść do rywalizacji o trofeum pocieszenia, która odbywa się w tle walki o mistrzostwo Polski.
W Pucharze PGNiG Superligi zagrają drużyny, które nie zakwalifikowały się do fazy play-off oraz te, które zakończyły pościg o medal na etapie ćwierćfinałów. Podobnie jak na początku rozgrywek, kluby zostaną podzielone na dwie grupy.
Ekipa Miedziowych do ostatniej kolejki rundy zasadniczej walczyła o miejsce dające przepustkę do gry w barażach o "dziką kartę", ale ostatecznie zajęła szóstą lokatę w grupie pomarańczowej. Zespół z województwa łódzkiego tę fazę rozgrywek zakończył zwycięstwem z KPR RC Legionowo, aczkolwiek pozostał na siódmej pozycji w stawce.
Gracze szkoleniowca Pawła Nocha nie zwieszają głów i zrobią wszystko, aby udanie zakończyć sezon. - Chcemy pokazać się z jak najlepszej strony i udowodnić że potrafimy grać dobry handball. Naszym celem jest wygranie trofeum - przyznaje Tomasz Pietruszko, obrotowy dolnośląskiego klubu.
ZOBACZ WIDEO Katarzyna Kiedrzynek: Nawet nie marzyłam o takim klubie jak PSG, to był dla mnie szok
Pełen profesjonalizm zachowują również zawodnicy Piotrkowianina. - To nie jest tak, że gramy już tylko po to, aby dograć ten sezon do końca. Wprost przeciwnie. Teraz właśnie łapiemy doświadczenie i to będzie procentowało w przyszłości. Rozgrywki skończą się dla nas wraz z końcowym gwizdkiem ostatniego meczu - komentuje szczerze Sebastian Iskra.
MKS Zagłębie Lubin - Piotrkowianin Piotrków Trybunalski / 23.04, godz. 18.00