Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PGNiG Superliga: wielki Górnik! Azoty poległy w hicie kolejki w Zabrzu!

To było niezwykłe i bardzo emocjonujące spotkanie. Po doskonałej grze szczypiorniści NMC Górnika Zabrze pokonali w 6. kolejce PGNiG Superligi Azoty Puławy 36:34.
Aneta Szypnicka
Aneta Szypnicka
zespół NMC Górnika Zabrze Materiały prasowe / POGOŃ SZCZECIN / PGNIG SUPERLIGA / Na zdjęciu: zespół NMC Górnika Zabrze

Bez wątpienia - to był hit kolejki. Takie spotkania często mają to do siebie, że po prostu rozczarowują - emocje są duże, a chęć zwycięstwa tak ogromna, że potrafi to graczy bardzo przytłoczyć. To jednak nie ten przypadek. Pojedynek Górnika z Azotami to było fantastyczne widowisko i doskonała reklama piłki ręcznej . 

W tym starciu było wszystko - niezwykłe parady bramkarzy, piękne, zdobywane w ekwilibrystyczny sposób, trafienia, walka w obronie, doskonałe asysty i błyskawiczne kontrataki. Jak to się mówi w handballowym żargonie - szczypiorniści obu zespołów gryźli parkiet. 

Nie ma w tym jednak nic dziwnego - w końcu spotkali się niepokonani dotąd zabrzanie, którzy już od początku rozgrywek pokazują, że będą celowali w najlepszą czwórkę oraz brązowi medaliści poprzedniego sezonu - gracze z Puław. Azoty przyjechały do Zabrza osłabione brakiem Wadima Bogdanowa, który doznał kontuzji w starciu z Orlen Wisłą Płock, ale już od początku meczu dobrze zastępował go jednak Daniel Dupjacanec.

Pojedynek był niezwykle wyrównany i niemal przez cały czas wynik oscylował wokół remisu. Obie drużyny grały niezwykle czujnie, dlatego też żadna z nich nie mogła wypracować przewagi większej niż dwa trafienia. Straty były błyskawicznie niwelowane, a gra zaczynała się od nowa. 

ZOBACZ WIDEO PGNiG Superliga. PGE Vive Kielce wygrało w Elblągu. Zobacz najlepsze akcje (WIDEO)

W pierwszej połowie w szeregach gospodarzy doskonale spisywał się Iso Sluijters, który po trzydziestu minutach gry miał na swoim koncie pięć trafień, swoje dokładał także Aleksandr Buszkow. Na ich bramki odpowiadali z kolei między innymi Nikola Prce i Adam Skrabania.

Od początku drugiej partii spotkania szczypiorniści poszli na prawdziwą wymianę ognia. Gra toczyła się systemem bramka za bramkę i żadna z ekip nie odpuszczała ani na milimetr. Pierwszym rywali udało się przełamać puławianom. Na siedemnaście minut przed końcową syreną wypracowali trzy trafienia przewagi. Dla Górników to jednak było nic. Dwie minuty kary otrzymał Michał Adamuszek, ale gospodarze  mimo osłabienia odrobili dwie bramki. 

Bardzo szybko doprowadzili do remisu (28:28) i tym razem to oni rzucili się do budowania przewagi. Udało im się odskoczyć na dwa trafienia, a atmosfera na trybunach robiła się coraz bardziej gorąca. Goście dwoili się i troili, ale nakręceni zabrzanie nie odpuszczali. W ostatnich minutach zrobiło się naprawdę nerwowo i widać to było w poczynaniach zawodników. Zaprocentowało jednak ogromne doświadczenie Bartosza Jureckiego i na niespełna cztery minuty przed ostatnim gwizdkiem, Azoty znów doprowadziły do wyrównania. 

Dramaturgia końcowych sekund była ogromna, ale ostatecznie ze zwycięstwa mogli cieszyć się gospodarze. Górnik wygrał 36:34.

NMC Górnik Zabrze - KS Azoty Puławy 36:34 (17:18)

Górnik: Kornecki, Galia - Gluch 1, Daćko 5, Fąfara, Tomczak 5, Gromyko, Sluijters 9, Buszkow 5, Tatarincew 6, Gliński 1, Gogola 1, Tokaj, Francik, Adamuszek 3
Karne: 3/5
Kary: 12 minut (Gluch, Daćko, Sluijters, Gliński - po 2 min., Adamuszek - 4 min.)

Azoty: Dupjacanec - Kuchczyński 5, Podsiadło, Łyżwa 3, Skrabania 3, Panić 6, Grzelak, Titow 5, Kowalczyk 1, Jurecki 6, Prce 5, Gumiński
Karne: 2/3
Kary: 12 min. (Kuchczyński, Łyżwa, Skrabania, Grzelak, Kowalczyk, Jurecki - po 2 min.)

Sędziowali: S. Pelc, J. Pretzlaf (Rzeszów)
Delegat: Leszedk Sołodko

Widzów: 885

Czy NMC Górnik Zabrze zdobędzie w tym sezonie medal mistrzostw Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (11):

  • Jąkała Zgłoś komentarz
    Póki co to depczą po piętach samym sobie a nie Płockowi.
    • dyzik Zgłoś komentarz
      w Azotach tak jak już wcześniej pisałem- trener do wymiany!jego warsztat pracy jest sprzed 20 lat!
      • into the vortex Zgłoś komentarz
        Fajny mecz, ale akurat w obronie to obydwa zespoły wypadły średnio... co w sumie cieszy, bo bramek mieliśmy sporo. PS A wiecie co się dzieje z Piotrkiem Masłowskim? Leczy się?
        • Wojciech Zagała Zgłoś komentarz
          Azoty zawaliły tą grę w przewadze ze stratą 2 bramek i samą końcówkę z kompletnym chaosem w rozegraniu ataku (jednak w podwójnym osłabieniu o to raczej nietrudno) poza tym nie mogę
          Czytaj całość
          pojąć tego ich stylu zmian w trakcie meczu, w trakcie wymiany atakujących na obrońców przy szybkim kontrataku nie są w stanie zdążyć się w tej obronie zorganizować... czy nie lepiej odpuścić tą wymianę przy niestrzeleniu bramki? poza tym nie byli gorsi, NMC wcale nie było skuteczniejsze, a pomoc sędziowska za bardzo rzucała się na oko, jak zauważyli sami prowadzący była to dyżurna para do trudnych meczów NMC u siebie (można sprawdzić) poza tym byli na tyle fachowi, że w pomeczowej statystyce prawie wszystko 50/50, jednak nie ma tam wyszczególnienia ilości tych śmiesznych fauli w ataku i dla kogo czy też ratowania braku bramki karnym z kapelusza i dla kogo...
          • Petrochemia Zgłoś komentarz
            Myślał indyk o niedzieli... I to się tyczy wszystkich.
            • Jasna Strona MOCY Zgłoś komentarz
              Świetny mecz do oglądania. Cieszy że nam się ta liga choć trochę wyrównuje. Fajna atmosfera i ta szalona radość po zwycięstwie.:) Szkoda dziś Puław ale zawalili końcówkę - jak to
              Czytaj całość
              w ręcznej. Wygrywa ten kto popełnia mniej błędów. Gratki dla Zabrza.
              • Miasto mistrzów - Kielce Zgłoś komentarz
                Dobry mecz! I na taki sam liczę w Kielcach to już w następnej kolejce.Ciekawe jak bardzo postawią się Zabrzanie.Można liczyć na emocje moim zdaniem,a to dlatego,że nas czeka póżniej
                Czytaj całość
                spotkanie z Veszprem.
                • dareksz Zgłoś komentarz
                  Dwie minuty kary otrzymał Michał Adamuszek, a gospodarze wykorzystali osłabienie przeciwników i odrobili dwie bramki. Adamuszek gra w Zabrzu Panie redaktorze
                  • kip Zgłoś komentarz
                    Gra Azotów do 45 min. w miarę ok. Później coś się zacięło. Kolejny niewykorzystany rzut karny w końcówce. Martwi mnie jednak co innego. Gramy piłkę ręczną z roku 2007. Nie ma
                    Czytaj całość
                    pomysłu na grę w osłabieniu.(Już wszyscy zmieniają bramkarza). Nie ma pomysłu na grę jak coś się zacina.(Też można wprowadzić dodatkowego zawodnika). Tylko piła do ręki i rzut. Może wejdzie.Osobna sprawa to sędziowanie tego meczu. W obie strony. Choć przeciw Azotom jakoś tak trochę więcej.
                    • pawełekaxx Zgłoś komentarz
                      Trener Waszkiewicz sam jest sobie winien bo powinie wczesniej dac odpoczać Łyżwie i wpuścić go na końcówkę a tak Kowalczyk drugi raz z rzędu przegrywa mecz Azotom(ale młody chłopak
                      Czytaj całość
                      napewno złapie z tych meczy doświadczenie) brawo Górnik !!! Czy tylko mi sie wydaje ze Skrabania jest lepszym skrzydłowym od Gumińskiego
                      • Mariusz7 Zgłoś komentarz
                        Świetny mecz, świetna atmosfera i ogólnie świetne widowisko. Taką piłkę ręczną aż chce się oglądać. Liczyłem na to, że będzie to tak wyglądać i nie zawiodłem się. Chociaż
                        Czytaj całość
                        uważam, że w grze szczególnie Azotów jest jeszcze dużo do poprawy. Oglądałem te spotkanie i tak sobie myślałem, że kibice Wisły powinni się cieszyć, że mają mecz z Górnikiem dopiero gdzieś tam w Grudniu i we własnej hali, bo jakby np. rozgrywali go dziś to nie jestem pewien czy by punkty z Zabrza wywieźli. Świetną robotę wykonuje Trtik, a przecież ma skład bardzo podobny do tego jakim dysponował Skutnik.
                        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                        ×
                        Sport na ×