WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Energa AZS zrezygnowała z Challenge Cup. Roman Granosik: To nie to samo, co w piłce nożnej

Energa AZS Koszalin w sezonie 2017/2018 rzutem na taśmę wskoczyła na ostatni stopień podium. Trzecia pozycja uprawniała do gry w Challenge Cup. - Europejskie puchary w piłce ręcznej to nie to samo, co w piłce nożnej - przyznaje Roman Granosik.
Krzysztof Kempski
Krzysztof Kempski
Materiały prasowe / ENERGA AZS KOSZALIN / Na zdjęciu: Roman Granosik

Energa AZS nie zgłosiła się do rozgrywek. Wszystko rozbiło się oczywiście o aspekt finansowy. - Zdobywając brązowy medal zawodniczki wywalczyły przepustkę do Challenge Cup. Jest mi bardzo przykro, ale w tym roku niestety musieliśmy zrezygnować z udziału w europejskich rozgrywkach - oświadczył Roman Granosik.

- Szczególnie jest mi żal naszych szczypiornistek, które swoją postawą w poprzednim sezonie zasłużyły sobie na to, żeby "pokazać się w Europie". Stracą również nasi kibice, dla których byłaby to na pewno duża atrakcja. Podchodzimy do tego racjonalnie i nie mówię tu a aspekcie sportowym, a jedynie o finansowym - wyjaśnił prezes.

- Nie udało nam się pozyskać dodatkowych środków finansowych do tego, aby uczestniczyć w rozgrywkach europejskich, a w klubie musimy rozsądnie gospodarować pieniędzmi, żebyśmy mogli spokojnie funkcjonować - podsumował Granosik.

Trudno się dziwić zespołowi z Koszalina. Nie od dziś wiadomo, że rozgrywki pucharowe w piłce ręcznej bardzo mocno obciążają budżety i nie każdy jest w stanie unieść taki ciężar. Zmian na lepsze w tym kierunku jednak nie widać, a te wydają się konieczne. Nie może być bowiem tak, że działacze liczą spore straty (bywa, że dochodzące do setek tysięcy złotych), zwłaszcza, gdy ich drużyny dochodzą do finału. Brzmi paradoksalnie. Handball niestety wciąż przegrywa z bardziej popularnymi dyscyplinami.

Na start w Challenge Cup zdecydowano się w Szczecinie. SPR Pogoń rozpocznie od trzeciej rundy i już wówczas może trafić na mocne kluby naszego kontynentu. Jednego przedstawiciela Polska będzie mieć również w EHF (Metraco Zagłębie Lubin). Z kolei w kwalifikacjach do Ligi Mistrzyń zagra MKS Perła Lublin. Losowanie w dwóch pierwszych pucharach odbędzie się już 17 lipca.

ZOBACZ WIDEO PGNiG Superliga: PGE VIVE Kielce ponownie mistrzem Polski

Czy gra w europejskich pucharach powinna być lepiej wynagradzana finansowo?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • HANDBALL PL 0
    Vive wygrywając mecz w Dubaju może zarobić więcej niż przez sezon w Lidze Mistrzów. LM jest bardzo ładnie opakowana, całe F4 jednak nagrody są mizerne. Co pokazuje że to wciąż sport niszowy. Kasa jest tam gdzie jest hype na szczypiorniak czyli Niemcy, Francja czy Węgry. Przykre że takie Vive czy Wisła nie mogą znaleźć kasy gdy piłka nożna klubowa u nas w kraju to dno a i tak kasa zawsze się znajduje. Mimo mizernego poziomu popularność dyscypliny robi swoje.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Piotr Barwinek 1
    Strata to chyba dla wszystkich. Dla klubu, dziewczyn, kibiców i miasta. Szkoda, że nie udało się wypracować kompromisu finansowego. Sportowo zespół dałby radę. Niestety dla budżetu klubu to duże obciążenie. Jak usłyszałem, że jeden z ostatnich naszych wyjazdów na wschód kosztował 70 tyś zł to lekko mnie zatkało. A tych męczy trochę się gra i jest to nie mały wydatek dla klubu. Szkoda, ale spinka kosztem stabilności finansowej klubu mogłaby się źle skończyć...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×