WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PGNiG Superliga: szansa przerosła Górnika Zabrze. Całkowita dominacja PGE VIVE Kielce

Mecz w Kielcach wyglądał tak, jakby Górnik Zabrze przestraszył się swojej szansy. Zdziesiątkowane PGE VIVE bez wielkich kłopotów poradziło sobie z rywalem mającym ambicję na półfinał Superligi (32:23). Zwycięstwo ani na moment nie było zagrożone.
Marcin Górczyński
Marcin Górczyński
Newspix / Łukasz Laskowski / Na zdjęciu: piłkarze ręczni PGE VIVE Kielce

Zapraszamy na TYPER.WP.PL! Wejdź i stwórz własną ligę!

Trener Rastislav Trtik koło 25. minuty wezwał swoich zawodników do boksu i eksplodował. Górnicy grali chaotycznie, bez jakiegokolwiek pomysłu, niemiłosiernie pudłowali. Gdyby nie Rafał Gliński i kilka jego przytomnych wejść, to po pierwszej połowie nie byłoby w ogóle o czym mówić. Pierwszą bramkę rzucili dopiero w dziewiątej minucie! Gracze VIVE dostawali prezenty albo bezkarnie wchodzili w obronę. 

Trzeba przy tym oddać, że Tałant Dujszebajew całkiem sprawnie poradził sobie z ustawieniem przetrzebionej drużyny, choć kilkanaście godzin przed meczem wypadł mu ważny element siódemki, Marko Mamić. Rotował składem, raz stawiał na dwóch obrotowych, potem wracał do Mateusza Jachlewskiego na lewym rozegraniu. Coraz lepiej na środku czuł się Alex Dujshebaev, rozciągający grę do skrzydeł i do bólu skuteczny ze swojej pozycji.

Kielczanie braki kadrowe nadrabiali ambicją, w obronie walczyli tak, jakby bili się o Final Four Ligi Mistrzów. Artsiom Karalek i Julen Aguinagalde pilnowali środka, wymuszali rzuty Górników z niewygodnych pozycji i Vladimir Cupara nabijał sobie statystyki. Jak na ironię, zabrzanie pchali się głównie przez centrum, gdzie furtka była szczelnie zamknięta. 

Cały czas utrzymywał się bezpieczny dystans 4-5 bramek. Skoro główni snajperzy Górnika zapomnieli amunicji, to jedynie kryzys fizyczny mógł zatrzymać VIVE. Michał Adamuszek i Aleksandr Tatarincew obijali słupki, bandy reklamowe bądź serbskiego bramkarza, Iso Sluijters podawał wszędzie, tylko nie do kolegów. Fakt faktem, część błędów wymusili kielczanie, ale drużynie ze Śląska po prostu nic nie szło.

ZOBACZ WIDEO Brak gry w klubie ma pomóc Błaszczykowskiemu. Brzęczek ma jasny plan

Dujszebajew tasował rozgrywającymi - na środku okazjonalnie pojawiał się Blaż Janc, Jachlewski całkiem nieźle odnalazł się w drugiej linii. Nie do wiary, że przy tak przerzedzonym składzie różnica między zespołami, jakby nie patrzeć, z czołówki była tak duża. Mistrzowie Polski jeszcze dołożyli do pieca, po kontrach momentami zbliżali się do dwucyfrowej przewagi.

Dopiero w końcówce, gdy Górnicy nie mieli nic do stracenia, mecz zrobił się bardziej wyrównany. Działo się to jednak przy tak bezpiecznym wyniku, że VIVE nie groziła katastrofa. 32:23, i to nie czeski błąd. Dominacja nie podlegała dyskusji. 

PGE VIVE Kielce - NMC Górnik Zabrze 32:23 (14:9)

VIVE: Cupara (11/29 - 38 proc.), Ivić (3/8 - 38 proc.) - Dujshebaev 5, Fernandez Perez 5, Jachlewski 5, Janc 5/1, Lijewski 5, Moryto 4/1, Karalek 3, Aguinagalde
Karne:
2/3
Kary:
2 min. (Lijewski)

Górnik: Kornecki (5/31 - 16 proc.), Kazimier (2/8 - 25 proc.) - Sluijters 4/2, Daćko 3, Gluch 3, Bąk 2, Gliński 2, Gromyko 2, Tatarincew 2, Tomczak 2, Buszkow 1, Czuwara 1, Gogola 1, Adamuszek, Pawelec
Karne:
2/3
Kary:
12 min. (Daćko - 4 min., Gluch, Bąk, Gromyko, Adamuszek - po 2 min.)




Czy PGE VIVE Kielce przegra w tym sezonie spotkanie w rundzie zasadniczej Superligi?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (28):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • hbll 0
    Zabrakło motywacji, umiejętności, agresji, wiary w siebie. Wszystkiego.
    Od dawna czekam, aż ktoś to VIVE ugryzie. Zwyczajnie dodałoby to lidze barw i jednocześnie pozwoliło uwierzyć, że są w innych klubach przyzwoici gracze. Wobec wczorajszego składu VIVE miałem nadzieję, że to właśnie Górnik sprawi tą niespodziankę.
    I kolejny raz się zawiodłem. Ta nieliczna przecież grupa kibiców Górnika która jest z drużyną i która chodzi na mecze dostała wczoraj od swoich "idoli", jak to się kolokwialnie mówi "z liścia".
    handball Wybrzeże Zgadzam się w całej rozciągłości. Co najmniej kilka akcji Górnika w tym meczu było bardzo dziwnych, rzekłbym beznamiętnych sportowo ... Żeby nie być gołosłownym polecam akcję obronną Adamuszka przeciwko Dujszebajevowi przy stanie 4:2 w 12 minucie meczu. Aż przykro patrzeć, bo to podobno jeden z czołowych obrońców ligi. Tak był przynajmniej przedstawiany w tym programie i ja w to nie wątpię, wręcz popieram ale ten mecz był dziwny. Takiego delikatnego sformułowania użyję.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • handball Wybrzeże 0
    Zgadzam się w całej rozciągłości. Co najmniej kilka akcji Górnika w tym meczu było bardzo dziwnych, rzekłbym beznamiętnych sportowo ... Żeby nie być gołosłownym polecam akcję obronną Adamuszka przeciwko Dujszebajevowi przy stanie 4:2 w 12 minucie meczu. Aż przykro patrzeć, bo to podobno jeden z czołowych obrońców ligi. Tak był przynajmniej przedstawiany w tym programie i ja w to nie wątpię, wręcz popieram ale ten mecz był dziwny. Takiego delikatnego sformułowania użyję.
    hbll Dramat. Zawodnicy Górnika powinni do Zabrza na pieszo wracać. Kompletny brak zaangażowania i wiary w sukces. Zresztą co tu mówić - brakło też umiejętności. Jeśli Jachlewski na lewej połówce wychodzi może 1, może 2 raz w karierze i samą tylko siłą woli i profesjonalizmem czapką nakrywa Tatarincewa czy Adamuszka...?! Na następna potyczkę z Górnikiem Talant może dać odpocząć jeszcze ze 3 rozgywającym (ups. nawet tylku nie ma), wypuścić w ich miejsce (z całym szacunkiem) parkingowego i sprzątaczkę z hali legionów albo któregoś z viceprezesów i i tak skończy się + 10, bo rywali przerośnie magia nazwy Kielce. Czym się różnił wczorajszy Górnik od amatorów z rezerw RNL sprzed kilku miesięcy? Kompletnie niczym. Ktoś niżej napisał, że gra się tak jak przeciwnik pozwala - ale to działa w dwie strony. A Górnik kielczanom pozwolił na wszystko, czego chcieli. Jak ktoś ostatnio ładnie powiedział o naszych piłkarzach nożnych - (Górnik) osiągnął poziom kreta na Żuławach. Co do frekwencji - VIVE pada ofiarą własnej siły i beznadziei reszty ligi. Przyjeżdzą "czołowa" ekipa w kraju i mało kogo to interesuje w Kielcach, bo jak większość ekip od kilku lat Gónik wystawia tyłek i prosi o jak najniższy wymiar kary.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • hbll 0
    Dramat. Zawodnicy Górnika powinni do Zabrza na pieszo wracać. Kompletny brak zaangażowania i wiary w sukces. Zresztą co tu mówić - brakło też umiejętności. Jeśli Jachlewski na lewej połówce wychodzi może 1, może 2 raz w karierze i samą tylko siłą woli i profesjonalizmem czapką nakrywa Tatarincewa czy Adamuszka...?!
    Na następna potyczkę z Górnikiem Talant może dać odpocząć jeszcze ze 3 rozgywającym (ups. nawet tylku nie ma), wypuścić w ich miejsce (z całym szacunkiem) parkingowego i sprzątaczkę z hali legionów albo któregoś z viceprezesów i i tak skończy się + 10, bo rywali przerośnie magia nazwy Kielce.
    Czym się różnił wczorajszy Górnik od amatorów z rezerw RNL sprzed kilku miesięcy? Kompletnie niczym.
    Ktoś niżej napisał, że gra się tak jak przeciwnik pozwala - ale to działa w dwie strony. A Górnik kielczanom pozwolił na wszystko, czego chcieli. Jak ktoś ostatnio ładnie powiedział o naszych piłkarzach nożnych - (Górnik) osiągnął poziom kreta na Żuławach.
    Co do frekwencji - VIVE pada ofiarą własnej siły i beznadziei reszty ligi. Przyjeżdzą "czołowa" ekipa w kraju i mało kogo to interesuje w Kielcach, bo jak większość ekip od kilku lat Gónik wystawia tyłek i prosi o jak najniższy wymiar kary.
    [ 2 komentarze w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (25)
Pokaż więcej komentarzy (28)
Pokaż więcej komentarzy (28)
Pokaż więcej komentarzy (28)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×