WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Arka Gdynia pozytywnie zaczęła bój o utrzymanie. Krzysztof Jasowicz: Przed nami dziewięć małych wojenek

Powiało optymizmem w Arce Gdynia. Zespół, który w rundzie zasadniczej nie potrafił wygrywać spotkań, przebudził się w idealnej chwili. Dzięki wygranej 26:22 w Lubinie, gdynianie są jak najbardziej w grze o utrzymanie.
Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
WP SportoweFakty / Krzysztof Betnerowicz / Na zdjęciu: Krzysztof Jasowicz w walce o piłkę

Zawodnicy Arki Gdynia wygrali w najlepszym możliwym momencie. Dzięki zwycięstwu w Lubinie, outsider rundy zasadniczej jest w czołówce drużyn z grupy spadkowej PGNiG Superligi. - To zwycięstwo było nam potrzebne jak tlen do życia. Na pewno mocno nas odbudowało i pokazało, że to co ostatnio robiliśmy na treningach daje efekty. Pozwoli nam ono podchodzić do następnego meczu z większą pewnością siebie - powiedział Krzysztof Jasowicz, kołowy gdyńskiej drużyny.

W środę gdynianie prowadzili już różnicą ośmiu bramek, a w końcówce meczu Zagłębie zdołało wyrównać. - Weszliśmy w mecz bardzo dobrze. W końcu zaczęła funkcjonować obrona, która do tej pory była naszą bolączką. Niestety znowu przytrafił nam się przestój w II połowie i zaczęliśmy się gubić - zauważył Jasowicz.

Dwaj reprezentanci Polski blisko Górnika. Zobacz więcej!

- Będąc na boisku nie myśleliśmy co może się zdarzyć w końcówce meczu. Całe szczęście nie zwiesiliśmy głów, tylko przetrzymaliśmy ataki Zagłębia. W ataku świetną robotę zrobił Borys Brukwicki. Czapki z głów, że zagrał tak dobre zawody i mocno przyczynił się do tego zwycięstwa - podkreślił zawodnik gdyńskiego klubu.

ZOBACZ WIDEO Dziwne zakończenie bójki Lewandowskiego z Comanem. "Było ostro i wszyscy spodziewali się ogromnych kar!"

Może wyjść na to, że suma summarum dobrze, że Zagłębie dogoniło gdynian. Na bazie wygranego w ten sposób spotkania można budować coś więcej. - Oczywiście, wolelibyśmy ten mecz kontrolować od początku do końca i grać spokojnie, ale zespół pokazał charakter w kluczowym momencie spotkania. Mam nadzieję, że w końcu dostrzeżemy to, że nie ważne co się dzieje na boisku, my musimy grać swoje. To przynosi efekty - przyznał Krzysztof Jasowicz.

Gwardia zrobiła krok do półfinału. Zobacz więcej!

Teraz zespół Dawida Nilssona zagra przed własną publicznością z Sandra Spa Pogonią Szczecin. - Na pewno czujemy, że wszystko jest w naszych nogach i rękach. Potrafimy grać w piłkę ręczną i chcemy stworzyć fajne widowisko. Spotkają się dwa równe zespoły i o zwycięstwie mogą zaważyć detale. Faworytem moglibyśmy się czuć wówczas, gdybyśmy wygrali z nimi dwa razy w lidze. Niestety to się nie udało. Runda spadkowa, to nowe rozdanie i liczę, że namieszamy jeszcze w tej lidze - wyraził nadzieję kołowy.

Czy zespół z Trójmiasta utrzyma się w PGNiG Superlidze? - Gdybym nie wierzył w utrzymanie, to nie wychodziłbym na boisko. Przed nami jeszcze dziewięć małych wojenek o pozostanie w lidze. Wierzę w mój zespół i daję słowo, że zrobimy wszystko, żeby pozostać w tej lidze - podsumował Krzysztof Jasowicz.

Czy Arka Gdynia utrzyma się w PGNiG Superlidze?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • pan.artur 0
    Jeśli wygrają ze Szczecinem, wszystko będzie na dobrej drodze do utrzymania się.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×