Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Puchar EHF: pierwszy mecz z Azotami Puławy dla Gwardii Opole. Awans sprawą otwartą

KPR Gwardia Opole wygrała z Azotami Puławy 26:24 w pierwszym meczu III rundy kwalifikacyjnej Pucharu EHF. Rewanż za tydzień na Lubelszczyźnie.
Daniel Kordulski
Daniel Kordulski
Mateusz Jankowski (L) i Szymon Działkiewicz (2P) oraz Paweł Grzelak (2L) i Dawid Dawydzik (P) PAP / Krzysztof Świderski / Na zdjęciu: Mateusz Jankowski (L) i Szymon Działkiewicz (2P) oraz Paweł Grzelak (2L) i Dawid Dawydzik (P)

Trochę więcej spokoju w pierwszych minutach zachowywali puławianie, którzy popełniali mniej błędów niż rywale. Pozwoliło to na minimalne prowadzenie. Spotkanie dobrze zaczął na prawym rozegraniu Michał Szyba, ale szybko zmienił go Rafał Przybylski. Kilka obron Mateusza Zembrzyckiego z Gwardii wystarczyło jednak, by po kwadransie gry był kolejny remis. Minutę później udział w spotkaniu, za niebezpieczny dla zdrowia przeciwnika faul, zakończył Przybylski. Do gry wrócił Szyba i Azoty odskoczyły na 9:6. 

Opolanie zaczęli mieć duże problemy z pokonaniem Wadima Bogdanowa. Zresztą goście też popełniali sporo pomyłek i wynik na kilka akcji stanął w miejscu. Niemoc przełamał Gwardzista Jędrzej Zieniewicz. W ekipie z Lubelszczyzny bardzo dobrze na koło dogrywał Jakub Moryń. Obrońcy zupełnie nie radzili sobie wtedy z pilnowaniem Łukasza Rogulskiego. Kilka błędów pod rząd Azotów sprawiło jednak, że gospodarze ich skontrowali. Do przerwy był kolejny remis. 

Zobacz także: Dominacja PGE VIVE Kielce w Lidze Mistrzów -->

Pierwsze minuty po przerwie należały do Dawid Dawydzik. Puławski obrotowy zdobył dwie bramki z rzędu i "wykluczył" na dwie minuty Mateusza Jankowskiego. Chwilę później przyjezdnym przyszło grać w podwójnym osłabieniu, ale skutecznie się wybronili. Duże pole do popisu mieli wspomniani już bramkarze obu ekip. Dobrą zmianę na kole Gwardii dał Jan Klimków. Po jego dobitce w 41. minucie był kolejny już remis. Dobry powrót po kontuzji zanotował Wiktor Kawka.

ZOBACZ WIDEO: Mateusz Borek dla WP SportoweFakty: Lewandowski udowodnił, że Niemiec nie musi zarabiać najwięcej [cała rozmowa]

Taka sytuacja utrzymywała się bardzo długo. Dopiero sześć minut przed końcem gospodarze powrócili na prowadzenie. Na domiar złego dla puławian, Antoni Łangowski musiał powędrować na trybuny po trzeciej karze dwuminutowej. Podopieczni Rafała Kuptela złapali wiatr w żagle. Mimo to Azoty... znowu wyrównały. W końcówce dwa błędy puławian sprawiły, że dwubramkową wygraną zanotowała Gwardia.

Zobacz także: Porażka mistrzyń Polski na koniec gry w Champions League  -->

Puchar EHF, III runda kwalifikacyjna (1. mecz):

KPR Gwardia Opole - KS Azoty Puławy 26:24 (12:12)

Gwardia: Malcher, Zembrzycki - Lemaniak, Mauer 6, Milewski 2, Siwak 1, Kawka 4, Mokrzki 3, Morawski, Skraburski, Działakiewicz 2, Zarzycki, Zieniewicz 3, Jankowski 2, Klimków 3.
Karne: 3/3.
Kary: 6 min. (Klimków, Jankowski i Zarzycki - po 2 min.).

Azoty: Bogdanow - Skwierawski, Seroka 5, Jarosiewicz 1, Rogulski 4, Grzelak, Kasprzak, Dawydzik 6, Łangowski 1, Podsiadło 1, Przybylski, Szyba 5, Moryń 1.
Karne: 2/2.
Kary: 10 min. (Łangowski - 6 min., Dawydzik - 4 min.).
Czerwona kartka: Rafał Przybylski (w 16. min. za faul).

Sędziowie: Daniel Accoto Martins oraz Roberto Accoto Martins (Portugalia).
Delegat EHF: Igor Karlubik (Słowacja).
Widzów: 2500.

Najlepszym zawodnikiem meczu był ...

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (5):

  • Marek Lupa Zgłoś komentarz
    Dobry wyrównany mecz, nareszcie bez polskich sędziów , którzy potrafią zepsuć każde widowisko
    • Marek Lupa Zgłoś komentarz
      Dobry wyrównany mecz, nareszcie bez polskich sędziów , którzy potrafią zepsuć każde widowisko
      • p_ Zgłoś komentarz
        Dziwny dobór nazwisk w ankiecie, Szyba zdecydowanie najlepszym zawodnikiem zespołu z Puław, ale pomijając to ... Azoty strasznie nierówny skład mają, beznadziejna gra skrzydłowych,
        Czytaj całość
        którzy zawalili mecz, Azoty przy skutecznych skrzydłach spokojnie mogły wygrać 4-5 bramkami, tymi bardziej, że Gwardia też nie zachwycała skutecznością, momentami dziecinne błędy popełniała, mam wątpliwości co do czerwonej kartki dla Przybylskiego, ale nie widziałem dokładnie sytuacji, więc nie jestem w stanie ocenić, Mokrzki to żart, mimo 3 ważnych bramek zdobytych, gubił się z piłką, jak zwykle aktorzył przy przewinieniach na nim, dziwię się, że go jeszcze Gwardia trzyma
        • Krzysztof_WP Zgłoś komentarz
          Brawo Gwardia. Powodzenia w rewanżu.
          • kip Zgłoś komentarz
            Kiedy zmiana trenera ?
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×