Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Liga Mistrzów. Osłabiony MOL-Pick Szeged postawił się Łomży VIVE. Kielczanie z pierwszym zwycięstwem

Nie miało być łatwo i nie było. Szczypiorniści Łomży VIVE Kielce pokonali MOL-Pick Szeged 26:23 w drugiej kolejce Ligi Mistrzów.
Aneta Szypnicka
Aneta Szypnicka
Szymon Sićko PAP / Piotr Polak / Na zdjęciu: Szymon Sićko

W atmosferze niepewności przygotowywali się szczypiorniści Łomży VIVE Kielce do spotkania z Węgrami. Zawodnicy MOL-Picku Szeged nie rozegrali swojego pierwszego meczu w Lidze Mistrzów. Pandemia koronawirusa dotknęła zespół Juana Carlosa Pastora. przed pojedynkiem z Paris Saint-Germain. Najpierw pod znakiem zapytania stało rozegranie spotkania z żółto-biało-niebieskimi, później nie wiadomo było, którzy zawodnicy pojawią się w stolicy województwa świętokrzyskiego. 

Trzy kontuzje (Luka Stepancić, Mario Sostarić, Stefan Rafn Sigurmannsson) i aż sześciu graczy z pozytywnym wynikiem na SARS-CoV-2 (w tym liderzy drużyny - Dean Bombac, Borut Mackovsek) sprawiły, że Węgrzy przyjechali do Kielc w mocno okrojonym składzie. Sztab szkoleniowy mistrzów Polski przestrzegał jednak przed lekceważeniem rywali. 

- Problemy ekipy z Szeged powodują, że każdy stawia nas w roli Goliata. Przeżyłem już wiele takich sytuacji przed meczami i to bardzo trudne. Musimy pamiętać, że to jeden z najlepszych zespołów na świecie, dopóki mają sześciu zawodników w polu plus bramkarza, to zawsze mogą wygrać - podkreślał Dujszebajew. 

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: sprinterzy w szoku! Tego na mecie nie spodziewali się

Słowa szkoleniowca  szybko znalazły odzwierciedlenie w rzeczywistości. Goście bardzo dobrze zaczęli spotkanie, pierwszą bramkę błyskawicznie rzucił Joan Canellas, który od pierwszych minut był motorem napędowym swojego zespołu. Na dodatek między słupkami świetnie spisywał się Roland Mikler i jasnym się stało, że Węgrzy wszystkie problemy zostawili w domach. 

Kielczanie zaliczyli mały falstart, na początku mieli spore problemy ze skutecznością, ale szybko udało im się przebudzić. Gospodarze wykorzystali błędy rywali, zaliczyli serię czterech trafień z rzędu i udało im się uspokoić grę. 

Kolejny raz mistrzowie Polski ogromne oparcie mieli w Andreasie Wolffie. Kapitan Łomży VIVE szalał w bramce i przez pierwszych trzydzieści minut dał sobie rzucić jedynie siedem bramek. Kielczanie zeszli do szatni prowadząc pięcioma trafieniami. 

Wypracowana wcześniej przewaga przydała się w drugiej połowie. Goście ani myśleli się poddawać i ostro rzucili się do odrabiania strat. A raczej do odrabiania strat rzucił się Canellas, który wziął na siebie niemal cały ciężar zdobywania bramek. Na dodatek kielczanie znów mieli problemy z pokonaniem Miklera i prowadzenie szybko stopniało do dwóch oczek. Węgrzy dostali wiatru w żagle i ani na moment nie odpuszczali. 

W 53. minucie przyjezdni stracili swojego specjalistę od defensywy - Jonasa Kallmana, ale cały czas byli blisko doprowadzenia do remisu. Kielczanie zachowali jednak zimną krew, w trudnych chwilach mogli liczyć na Wolffa i ostatecznie zwyciężyli 26:23. Najskuteczniejszym zawodnikiem w szeregach mistrzów Polski był Alex Dujshebaev - autor ośmiu trafień. 

Liga Mistrzów, 2. kolejka:

Łomża VIVE Kielce - MOL-Pick Szeged 26:23 (12:7)

Łomża Vive: Wolff, Wałach - Karacić, A. Dujshebaev, Tournat, Gudjonsson, Gębala, Karalek, Kulesz, Fernandez Perez, D. Dujshebaev, Moryto, Vujović, Sićko, Thartharson, Surgiel.

MOL-Pick: Alilović, Mikler - Kallman, Canellas, Stranovsky, Gaber, Radivojević, Żytnikow, Rosta, Fekete, Kecskes, Toth, Bajusz, Rea.

Czytaj też: 
THW Kiel osłabione. Niklas Landin kontuzjowany
Xavier Sabate: To dziwny sezon, ale nie ma wymówek dla porażek jak w Szczecinie

Najlepszym zawodnikiem spotkania był:

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (40):
  • handWeeDball Zgłoś komentarz
    Ależ te plockie robia na SF szambo. To jest żałosne ;)
    • Dami Dami Zgłoś komentarz
      Kakaowe oko kogoś boli? To trzeba Czopa wsadzić i po bólu.....:)Pick przyjechał 5 składem....szkoda że nie 20.....Ja rozumiem, że są kłopoty z geografią , i że oba miasta zaczynaja
      Czytaj całość
      się na S ... ale to nie był Szczecin....:)
      • MAXI102KIBICLOMZY Zgłoś komentarz
        Zastanawiam się jak wierny kibic Lomzy moze tak źle o niej pisać
        • robcio2450 Zgłoś komentarz
          Najważniejsza wygrana,co nie ktorzy mogą tylko pomarzyć o tym w LM, a teraz nastawiam się na rzeź 3 października którą to sprawią Puławy pewnej drużynie,,, chyba że się nie
          Czytaj całość
          pojawią!!!
          • Maxi-102 Zgłoś komentarz
            Jeszcze mi krwawią oczy po wczorajszym meczu....mizeria to jakby nic nie powiedzieć....:)
            • John_Rambo_ Zgłoś komentarz
              Pick nie miał wczoraj kim kontratakować, bo po pierwsze brakowało skrzydłowych, a po drugie zbyt wypompowani byli już samym graniem atak/obrona przez 60 min w jednym składzie. Ale jak
              Czytaj całość
              przyjdzie nam już za moment grać z Elverum, Porto, czy Paryżem, gdzie te drużyny momentalnie przeprowadzają szybki atak, to może być tragedia. Bardzo wolno wracamy do defensywy, czemu nie pomagają również dwie, a często nawet trzy zmiany do obrony. A i jeszcze jedno, Gębala nie może grać na środku defensywy w systemie 5-1, bo to jest samobójstwo. Tomek dobrze spisuję się w systemie 6-0, kiedy ma obok siebie Karaleka lub Tournata, natomiast z racji warunków fizycznych i wolnego poruszania na nogach, w momencie kiedy jest osamotniony w centrum, jest łatwym celem do minięcia.
              • on6999 Zgłoś komentarz
                za duzo chaosu....niestety dostosowalismy sie do gry picku ..i sie stalo....wazna wygrana i tyle....bardziej szkoda punktow z flensburgiem....ktory wyrasta na faworyta grupy....gramy dalej
                • Heniek ZPoczty Zgłoś komentarz
                  kck Branko bardzo dużo brakuje do Lijka w obronie, ba Lijek w defensywie nakrywa czapką wszystkich aktualnie grających rozgrywających w Vive:)
                  • handWeeDball Zgłoś komentarz
                    Zytnikov najsłabszy na boisku, płocka szkoła ;D
                    • Złoty Bogdan Zgłoś komentarz
                      Ten mecz powinien się zakończyć po 15 minutach, przy wysokim naszym prowadzeniu, tym samym wybijając Węgrom piłkę ręczną z głowy w tym spotkaniu. Sami sprawiliśmy, że poczuli szansę
                      Czytaj całość
                      na wywiezienie korzystnego rezultatu i musieliśmy ostro walczyć do samego końca. Szacunek dla Picku, że pomimo takich osłabień chcieli grać, bo wcale nie musieli. Równie dobrze mogli odwołać mecz i przenieść go na inny termin i nikt nie miałby do nich o to pretensji.
                      • kck Zgłoś komentarz
                        @MistrzowieSwiata: Talant pragnie sukcesu i nie poświęci dobra drużyny dla minut dla Daniego. Bardziej niż gra młodszego Dujszebajewa zastanawia postawa Branko, jeśli chodzi o obronę to
                        Czytaj całość
                        mu dużo brakuje w tym elemencie do Lijka. Nie ma wyjścia trzeba stawiać na Alexa w ataku, nawet jak mu kilka zagrań na początku nie wychodzi.
                        • MistrzowieSwiata Zgłoś komentarz
                          do KCK przecież wiadomo bylo, że Michał będzie początkowo 4 wyborem ponieważ on nigdy nawet w super nie grał a co dopiero mecze LM, on musi pograć co najmniej do roku czasu solidnie w
                          Czytaj całość
                          naszej lidze by po roku zacząć grać w LM podobnie zresztą jak Kaczor i Surgiel(chociaż ten na kilka minut jak wynik będzie powyżej plus 5 to może zmienić Fernandesa). A jako drugi oczywiście, że super Islandczyk ale tak jak pisałem boje się żeby Dani go nie blokowal, na dzisiaj widzę tak: Karacic, Islandczyk LM i Dani czasem a liga polska: Olejniczak, Dani i Islandczyk wogole bez Karacicia a na cięższe trochę mecze jako 15 czy 16 zawodnik Karacic w razie gdyby sobie nie radzili!
                          • kck Zgłoś komentarz
                            Thrastarson będzie nr 2 na ŚR po Igorze, w Selfossie grał na środku obrony w Iskrze będzie pewnie grał na dwójce. Razem z Tournatem to był najważniejszy transfer, Olejniczak spadnie na
                            Czytaj całość
                            pozycję nr 4 na ŚR. Michał musi się uzbroić w cierpliwość oraz zacząć pokazywać jakość na treningach, bo Talant potrafi szybko zrazić się do zawodnika.
                            Zobacz więcej komentarzy (27)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×