WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Ofiara własnego sukcesu. Niepewna przyszłość M-Sportu

Po dwóch mistrzostwach świata WRC z Sebastienem Ogierem, ekipa M-Sport ma przed sobą ciężki sezon. Szef zespołu zapowiada jednak, że wyniki nie ulegną znacznemu pogorszeniu. - Nauczyliśmy się dużo od Francuza - powiedział Wilson.
Katarzyna Łapczyńska
Katarzyna Łapczyńska
Materiały prasowe / Red Bull / Na zdjęciu: Sebastien Ogier

Malcolm Wilson uważa, że jego zespół nabył cenne doświadczenie i wyciągnął wnioski z dwóch lat współpracy z Sebastienem Ogier. - Celem jest pozostanie nadal na najwyższym poziomie. Jeśli będziemy jeździć, to wystawimy tylko dwa samochody, chyba, że trzeci zostanie opłacony. Nauczyliśmy się od Ogiera bardzo wiele, dlatego nie boimy się obniżenia naszego poziomu - powiedział Wilson.

Jego firma rozwija się bardzo prężnie i co ważniejsze dla naszego kraju, także na terenie Polski. Oddział M-Sport w Krakowie zaprojektował nowy model Forda Fiesty R2, który będzie się ścigał w rajdowych mistrzostwach świata juniorów.

Firma nie zamierza rezygnować z jazdy w WRC ani nie planuje wypadnięcia na koniec stawki. - Nie ma ku temu przesłanek. Oczywiście, nie będziemy spać w ekskluzywnych hotelach. Musimy patrzeć na koszty. Nie będziemy jednak obcinać budżetu na samochód - wyjaśnił Wilson.

M-Sport nadal zamierza rozwijać swoje auto. - Mamy jeszcze bardzo dużo pracy przed sobą. Będziemy testować nową aerodynamikę oraz elementy silnika. Elementy karoserii będą homologowane już w marcu, więc wystartują w Meksyku. Tylne elementy aerodynamiczne z poprzedniego roku nie były złe pod względem osiągów, ale wypadały kiepsko jeśli chodzi o wytrzymałość. Niestety, nie jesteśmy sobie w stanie pozwolić na wydatki takie jakie czyni na podobne części na przykład Toyota. Oni wydają około 200 000 funtów na tylne panele - wyjaśnił szef M-Sportu.

Odejście Ogiera do Citroena bardzo komplikuje sytuacje zespołu, ale wśród członków ekipy nie ma czarnych myśli. - Mamy zdecydowanie bardziej konkurencyjny samochód niż w 2016 roku, kiedy to nie było u nas Ogiera. Teraz posiadamy auto zaprojektowane specjalnie pod WRC. Od strony technicznej pozostaniemy konkurencyjni. Ford daje nam pełnie wsparcia, stąd wiemy, że jesteśmy przygotowani do walki na najwyższym poziomie - powiedział Wilson.

M-Sport nadal chce wygrywać w WRC. - Nie zamieniłbym dwóch lat z Ogierem na nic innego, ale musimy iść dalej. Nie tracimy wiary. Zanim się tu pojawił, nie wygrywaliśmy przez cztery lata. Nie chcemy do tego wracać. Nowy samochód daje nam pewność siebie. Wiemy, że możemy nadal zwyciężać - zakończył.

ZOBACZ WIDEO Przygoński trzyma kciuki za Kubicę. "Najważniejsze, żeby cieszył się jazdą"

Czy M-Sport ma szansę nadal wygrywać w WRC?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
motorsport.com

Komentarze (0):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×