Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Bartosz Kurek zabrał głos po meczu. Z tego był zadowolony

Polacy pokonali Ukrainę 3:2 w pierwszym spotkaniu sparingowym przed mistrzostwami świata. Nie był to najlepszy mecz w wykonaniu Biało-Czerwonych, ale Bartosz Kurek miał powody do zadowolenia.

Jakub Fordon
Jakub Fordon
Bartosz Kurek WP SportoweFakty / Michał Mieczkowski / Na zdjęciu: Bartosz Kurek
Reprezentacja Polski w Radomiu rozegrała pierwsze spotkanie z serii pięciu sparingów przed nadchodzącymi mistrzostwami świata, które rozpoczną się już 26 sierpnia. Biało-Czerwoni zmierzyli się z Ukrainą, jednak mecz ten nie miał wielkiego znaczenia sportowego.

Przy niemal pełnej hali Polacy okazali się lepsi od rywali, jednak zwyciężyli dopiero po tie-breaku. Po zakończonym spotkaniu do wywiadu dla Polsatu Sport zaproszony został Bartosz Kurek.

- Przede wszystkim nikomu nic się nie stało, to jest najważniejsze w tego typu spotkaniach. To było dla nas dobre odświeżenie głowy, bo trochę już siedzieliśmy w tej Spale i oglądaliśmy tylko siebie nawzajem, te same miejsca. Fajnie było tutaj przyjechać, spotkać się z naszymi kibicami. Teraz możemy złapać trochę oddechu, a później przeanalizujemy co dzisiaj nie funkcjonowało, bo myślę, że parę takich rzeczy było - ocenił starcie z Ukrainą kapitan naszej reprezentacji.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: co za widoki! Polka zaszalała w USA

Podczas meczu dało się zauważyć, że w radomskiej hali były kłopoty z klimatyzacją. Często po uderzeniach piłki zostawiały ślady na parkiecie, przez co często meldowali się na nim "mopersi".

- Wiedzieliśmy, że taki problem jest już od porannego rozruchu. Niestety, nic się nie udało z tym zrobić. Na szczęście bezpiecznie dograliśmy ten mecz. Dobrą robotę wykonali chłopaki "mopersi", naprawdę byli dzisiaj na parkiecie częściej niż na przykład ja - powiedział z uśmiechem na twarzy Kurek.

Po tym, jak poruszali się nasi zawodnicy dało się poznać, że w Spale pod okiem Nikoli Grbicia odbywają się intensywne treningi. Dlatego też właśnie starcie z Ukrainą nie było najlepszym meczem w wykonaniu Biało-Czerwonych. Temat ten poruszony został przez dziennikarkę przeprowadzającą wywiad.

- Byłoby źle, gdybyśmy zagrali tutaj swoje najlepsze spotkanie. Mam nadzieję, że w te wakacje najlepsze mecze jeszcze przed nami i, że nie będą one zagrane na Memoriale Huberta Wagnera tylko chwilkę później - ocenił nasz kapitan.

Pierwsze spotkanie mistrzostw świata Polacy rozegrają 26 sierpnia. Ich pierwszym rywalem będzie Bułgaria.

Przeczytaj także:
Dramat polskiej siatkarki! Nie wystąpi na mistrzostwach świata

Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Czy Polska ponownie wygra mistrzostwa świata?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (6)
  • obiektywny Zgłoś komentarz
    A Ukraińcy zabierają nam zawodnika!? "Zostawcie Semeniuka, nie wyciągajcie Go"!!!
    • bob39 Zgłoś komentarz
      To co dzisiaj grał Kaczmarek to była żenada. W pewnym momencie 10% w ataku przeciwko Ukrainie. Czyli tak naprawdę na chwile obecną gramy z 1 atakującym. Wypowiedź trenera Grbicia w
      Czytaj całość
      wywiadzie że Kaczmarek przekonał go między innymi lepszą defensywą. Atakujący i to jest jego główne zadanie jak sama nazwa wskazuje ma atakować a nie bronić, przecież to jest jakieś nieporozumienie. Poręba, Łomacz, Kwolek tak samo - kiepsko to widzę, mamy 2 tygodnie żeby się obudzić, bo na chwilę obecną z taką grą nawet pierwsza 6 może być problemem. A wystarczyło 2-3 nazwiska na liście powołanych zmienić i mielibyśmy spokojniejsze myśli.
      • k 53 GKM Zgłoś komentarz
        Witam.Tylko tyle.....blazenada...specjalnie przygladalem sie KSACZMARKOWI..I On wygral z miejsce z Karolem Kubrynem Placz. Pzdr.
        • prym Zgłoś komentarz
          Żenaaaaaadaaa ....czarno to przed MŚ wygląda !!!Półfinał będzie wielkim sukcesem z taką grą to nawet półfinału nie zobaczą
          • zbych22 Zgłoś komentarz
            Bijemy pianę bo to o to chodzi, a nie o wynik sportowy.
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×