Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

MŚ 2018: krajobraz po Francji. "Brak mocy w ataku"

W sobotni wieczór reprezentacja Polski przegrała drugi raz z rzędu na mistrzostwach świata, ulegając Francji 1:3. Tylko wygrana z Serbią da jej awans do kolejnej fazy. - To, co się rzuca w oczy, to brak mocy w ataku - mówi Łukasz Kadziewicz.
Piotr Dobrowolski
Piotr Dobrowolski
Polak Jakub Kochanowski (w środku) i Earvin Ngapeth (z lewej) z Francji podczas meczu grupy H mistrzostw świata PAP / Maciej Kulczyński / Na zdjęciu: Polak Jakub Kochanowski (w środku) i Earvin Ngapeth (z lewej) z Francji podczas meczu grupy H mistrzostw świata

W sobotni wieczór reprezentacja Polski przegrała z Francją 1:3, mocno komplikując sobie sytuację w kontekście wejścia do czołowej "szóstki". Tylko wygrana z dobrze grającą Serbią da jej awans. To, co rzucało się w oczy w starciu z Trójkolorowymi, to słaby atak.

- Nie wiem, czy to problem po stronie rozgrywających, czy piłka nie dolatuje do skrzydeł, czy coś innego, trudno mi oceniać. Jednakże wydaje mi się, że błędy leżą po stronie atakujących. Nie ma mocy, nie ma dynamiki w ofensywie - powiedział w pomeczowym studio Polsatu Sport były reprezentant Polski, Łukasz Kadziewicz.

- Nadzieja jest cały czas, musi być, chcemy być w finałach, i jeśli chcemy to zrobić, to trzeba wygrać. To będzie mecz ostatniej szansy. Wczoraj i dzisiaj mogliśmy sobie to zapewnić, ale się nie udało - przyznał Bartosz Kwolek, odwołując się także do piątkowego starcia z Argentyną.

- Wczorajszy mecz został w głowach chłopaków, to było widać. Na pewno ta porażka komplikuje życie, ale można kilka rzeczy odebrać pozytywnie. Jakoś te punkty zdobywamy, na tym trzeba bazować - dodał przyjmujący Biało-Czerwonych.

- To jest bolesna porażka, bo walczyliśmy o awans do kolejnej rundy. Cieszymy się, że wróciliśmy do gry, bo ta się nie kleiła, więc pozytywem jest ta walka - stwierdził z kolei Grzegorz Łomacz.

Po dwóch bardzo gładko przegranych setach, w trzecim podopieczni Vitala Heynena wskrzesili w sobie dodatkową energię. - Zaryzykowaliśmy więcej w ataku i zagrywce. Francuzi jednak wciąż świetnie serwowali - zaznaczył rozgrywający.

ZOBACZ WIDEO Wielki sukces Karola Drzewieckiego w Pekao Szczecin Open: Chłonę wiedzę jak gąbka

Czy Polska wywalczy awans do czołowej "szóstki" MŚ?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
Polsat Sport
Komentarze (1)
  • prym Zgłoś komentarz
    Polacy nie mają atakujących,nie mają również mężczyzn-mają za to dzieci na parkiecie,no może nie dzieci a młodzieniaszków.Nie mają również zagrywających po męsku,czyli celnie i
    Czytaj całość
    bardzo mocno.To w dzisiejszej siatkówce podstawa-atak i zagrywka.Heynen sobie wybrał takich zawodników to ma na co zasłużył....pajac.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×