KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Chemik Police podniósł się w Lidze Mistrzyń. "Dla nas to było dotkliwe"

- Chcieliśmy nie "oddać sztycha" przeciwnikowi - mówi trener Jacek Nawrocki po zwycięstwie 3:0 Grupy Azoty Chemika Police z ZOK Ub. Opowiada również o podejściu mentalnym do meczu w Lidze Mistrzyń.

Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
trener Jacek Nawrocki WP SportoweFakty / Tomasz Fijałkowski / Na zdjęciu: trener Jacek Nawrocki
Trzy zwycięstwa w czterech kolejkach i dziewięć punktów pozwala Grupie Azoty Chemikowi Police myśleć realnie o awansie do ćwierćfinału Ligi Mistrzyń. Sytuacja pozostaje jednak skomplikowana, dlatego każdy punkt w tabeli i set ma znaczenie. W wygranym 3:0 spotkaniu z ZOK Ub mistrzynie Polski nie pozwoliły sobie na potknięcie.

- Tak miał wyglądać ten mecz. Kolokwialnie powiem, że nie chcieliśmy "oddać sztycha" przeciwniczkom. Zespół z Serbii jest waleczny, dobrze wyszkolony technicznie, dlatego trzeba było pilnować wyniku i nie pozwolić sobie na moment zlekceważenia rywala - mówi Jacek Nawrocki, trener Chemika.

Były selekcjoner reprezentacji Polski narzekał na reakcje wokół zespołu po porażce 1:3 z ŁKS-em Commercecon Łódź. Podopieczne Nawrockiego nie potwierdziły zwyżki formy i nie zrewanżowały się za przegraną z jesieni we własnej hali.

ZOBACZ WIDEO: Dlaczego polscy skoczkowie nie wykorzystali tego atutu?! Ekspert zabrał głos

- Za nami trudny tydzień z dwóch powodów. Mecz z ŁKS-em był dla nas dotkliwą historią. Między drużynami była różnica dwóch, trzech piłek, tymczasem oddźwięk tej porażki dotknął nas. Po drugie, sporo pracowaliśmy nad naszą dyspozycją. Chcemy to wykorzystać, ponieważ w kolejnych tygodniach będzie mało czasu na treningi. Drużyna podniosła się i wykorzystała do tego dobrą okazję - opowiada Nawrocki.

Chemik przesunął się na miejsce premiowane awansem do ćwierćfinału Ligi Mistrzyń. Policzankom pozostały dwie kolejki do końca walki w grupie i nie mogą być spokojne o wejście do najlepszej ósemki.

- Pozostały dwa mecze na wyjeździe. Celem jest zdobycie trzech punktów na Węgrzech. Wtedy zobaczymy, jak wygląda klasyfikacja. Jeżeli trzeba będzie bić się o punkty w Conegliano, będzie próbowali to zrobić - zapowiada Nawrocki.

Czytaj także: Sytuacja była nieciekawa. Kapitan ratowała Chemika w Lidze Mistrzyń
Czytaj także: Mistrz Polski był tłem. Dużo cierpkich słów po meczu

Czy Grupa Azoty Chemik Police awansuje do ćwierćfinału Ligi Mistrzyń?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (6)
  • wodnik64 Zgłoś komentarz
    Panie nawrocki (piszę celowo z małej litery)- w Conegliano to będziesz mógł co najwyżej powalczyć z swoimi chorymi kolanami.....buahhhaaahhahaaaa.....
    • sarenka 01 Zgłoś komentarz
      I z czego ten barani łeb się puszy? Nie ma do tego absolutnie żadnych podstaw. Może i nie psuje w znaczący sposób gry zespołu, ale też i nie wnosi nic wartościowego. A wręcz marnuje
      Czytaj całość
      potencjał drużyny. Robi dokładnie to co w reprezentacji, przede wszystkim chroni własną dupę, stołek jest najważniejszy, ważniejszy ponad dobro zespołu. W kadrze udało to się ciągnąć kilka lat, ciekawe ile to potrwa w Chemiku Police.
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×