Miała być formalność, skończyło się nerwówką. 9. miejsce stołecznych stało się faktem

Zdjęcie okładkowe artykułu: WP SportoweFakty / Anna Klepaczko / Na zdjęciu: siatkarze Projektu Warszawa
WP SportoweFakty / Anna Klepaczko / Na zdjęciu: siatkarze Projektu Warszawa
zdjęcie autora artykułu

Projekt Warszawa na ostatniej prostej wywalczył 9. miejsce w PlusLidze. Po zdecydowanej wygranej w Lubinie mecz na Torwarze miał być tylko formalnością. Siatkarze Cuprum Lubin napędzili gospodarzom strachu i niemal doprowadzili do złotego seta.

W hali Torwar siatkarze Projektu Warszawa początkowo zupełnie zdominowali Cuprum Lubin i po ataku Michała Superlaka prowadzili 18:8. Lubinianie przebudzili się zdecydowanie zbyt późno, ale ciśnienie gospodarzom podniósł Wojciech Ferens, a zbicie przyjmującego Cuprum zmusiło trenera Andreę Anastasiego do wykorzystania czasu (21:18). Scenariusz tego seta mógł być jednak tylko jeden i warszawianie nie dopuścili do niespodzianki (25:21).

Zupełnie inny obraz spotkania wyłonił się po trzyminutowej przerwie. Ferens dwukrotnie sprawdził swoją zagrywką Dominika Jaglarskiego i na dwupunktowe prowadzenie wysunął się zespół z Lubina (12:14). Uśpioną czujność gospodarzy wykorzystał Marcin Waliński i gdy ten zbił piłkę przechodzącą siatkarze Pawła Ruska mieli piłki setowe (21:24). Po chwili mieliśmy wyrównanie stanu spotkania na 1:1.

Stołecznej drużynie coraz trudniej było o stabilne przyjęcie, po kapitalnej zagrywce Ferensa piłki w grze nie utrzymał Szalpuk. Na środku siatki uruchomiony został z kolei Florian Krage (7:10). Coraz lepiej sprawował się Michał Gierżot i to dzięki jego cierpliwości oraz chłodnej głowie lubinianom udawało się wypracowywać kolejne kontry. W imponującym stylu trzeciego seta wygrała ekipa gości (25:18).

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: awantura na boisku. Trener posunął się za daleko

Gdy wydawało się, że zawodnicy Cuprum Lubin opanowali sytuację do walki poderwali się gospodarze. Ich sprzymierzeńcem okazał się challenge, po zagrywce Superlaka piłka dosłownie otarła się o linię końcową boiska (16:13). Kiedy na parkiecie pojawił się Kamil Maruszczyk (21:14) wszyscy myślami byli już przy tie-breaku. Atak Gierżota wylądował w bandach hali Torwar i zakończył jednostronną partię (25:15).

Dość prosty błąd Przemysława Stępnia, który próbował sięgać piłkę po stronie rywali, poskutkował tym, że inicjatywę mieli siatkarze Projektu Warszawa. Przy zmianie stron dwa oczka zaliczki mieli na swoim koncie gospodarze i o czas poprosił Paweł Rusek. Autowy atak skrzydłowego Cuprum Lubin zakończył mecz, a warszawianie uniknęli złotego seta i przypieczętowali swoje 9. miejsce na koniec sezonu 2021/2022.

Projekt Warszawa - Cuprum Lubin 3:2 (25:21, 22:25, 18:25, 25:15, 16:14)

Projekt: Kwolek, De Haro, Wrona, Gałązka, Superlak, Szalpuk, Jaglarski (libero) oraz Grobelny, Janikowski Cuprum: Waliński, Ferens, Sekita, Pietraszko, Krage, Gierżot, Szymura (libero) oraz Sas, Maruszczyk, Stępień

MVP: Michał Superlak (Projekt Warszawa)

Zobacz również: Jak bardzo boli Rosjan odebranie MŚ siatkarzy? "Zainwestowali duże pieniądze, liczyli na duży zarobek" Błyszczy w klubie i jest nadzieją kadry siatkarzy. "Zdawałem sobie sprawę, że od tego nie da się uciec"

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Czy 9. miejsce Projektu Warszawa należy nazwać rozczarowaniem?
Tak
Nie
Zagłosuj, aby zobaczyć wyniki
Trwa ładowanie...
Komentarze (1)
avatar
Husarzyk
23.04.2022
Zgłoś do moderacji
0
1
Odpowiedz
Brawo Projekt Warszawa