KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe
Zapraszamy na kolejne relacje.
Przerwa w rozgrywkach bardzo dobrze podziałała na bydgoszczan. Siatkarze miejscowej Łuczniczki zagrali dobre spotkanie w ataku, co do tej pory było ich największą bolączką. Odnalazł się także Michał Ruciak, który zagrał najlepsze spotkanie od czasu powrotu do Bydgoszczy.
Pod względem emocji to było świetne widowisko. Sam poziom siatkarski pozostawiał trochę do życzenia, ale siatkarze wynagrodzili to kibicom przede wszystkim końcówką trzeciej partii.
Michał Filip zaatakował w aut i bydgoszczanie mogą cieszyć się z triumfu 3:1.
Klinkenberg zdobywa punkt z lewego skrzydła. Piłka meczowa dla Łuczniczki. Miejscowi kibice wstają z miejsc!
Francuski przyjmujący popełnił kolejny błąd. Tym razem zaatakował po taśmie w aut. Trener Bednaruk na wideoweryfikacji szukał jeszcze siatki po stronie bydgoszczan. Takiego błędu jednak nie było i bydgoska drużyna ma już w zapasie cztery oczka.
W zagrywce pomylił się Samika. Czy tym razem miejscowi prowadzenie utrzymają do końca seta?
Paweł Zagumny znów gra bardzo schematycznie. Większość piłek wędruje teraz na prawe skrzydło, co doskonale czytają gospodarze.
Passa Wojciecha Jurkiewicza w bloku trwa w najlepsze. Kolejna czapa środkowego Łuczniczki! Łuczniczka szaleje, a zrezygnowany Jakub Bednaruk prosi o drugi czas.
Bartosz Krzysiek szczęśliwe, ale zdobywa punkt z lewego skrzydła.
Kolejny blok duetu Jurkiewicz - Krzysiek!
Pasa bydgoszczan trwa! O skutecznym atakowaniu blok-aut przypomniał sobie Michał Ruciak. Po jego punkcie gospodarze objęli prowadzenie.
Kolejny z zawodników rezerwowych dokłada swoją cegiełkę do odrobienia strat przez Łuczniczkę. Nikodem Wolański posłał asa serwisowego. Na tablicy remis. O czas poprosił Bednaruk.
Świetna zmiana trenera Makowskiego. Bydgoszczanie nie zamierzają składać w tym secie broni. Po skutecznym bloku duetu Krzysiek - Jurkiewicz tracą już do rywalki tylko jeden punkt.
Z akcji na akcję coraz słabiej wygląda gra Klinkenberga. Belg znów nie przedarł się przez ręce blokujących rywali. Trener Makowski ratuje się zmianami. Na boisku pojawiają się: Wolański, Krzysiek i Jurkiewicz.
Siatkarze Politechniki utrzymują trzypunktowe prowadzenie. Teraz to ich grę ogląda się z przyjemnością. Pewnym puntem na prawym skrzydle jest Michał Filip, a swoje oczka dokładają także środkowi.
Michał Filip po kolejnym skutecznym ataku groźnie spojrzał na Michała Ruciaka. Sędzia upomniał słownie obu siatkarzy!
Zespoły jakby zamieniły się rolami. Teraz to gospodarze nie ułatwiają sobie zadania przy odrabianiu strat. W siatkę zaserwował Jan Nowakowski.
Na podwójnym bloku został złapany Jakub Jarosz. Bydgoszczanie rozpamiętują jeszcze chyba nieudaną końcówkę trzeciej odsłony widowiska. Dynamika ich gry wyraźnie spadła. O czas poprosił Piotr Makowski, który w ostrych słowach, dużo gestykulując, próbuje ponownie pobudzić swoich podopiecznych.
Słabiej w bydgoskim zespole zaczęło funkcjonować lewe skrzydło. W związku z tym Murilo Radke posłał piłkę na środek, gdzie skuteczny atak zanotował Jan Nowakowski.
Zadziałały także zmiany, dokonane przez trenera Jakuba Bednaruka. Bardzo dobrze gra Michał Filip, a nieźle na przyjęciu prezentuje się także Jakub Radomski.
Na pierwszej przerwie technicznej minimalnie z przodu są goście. Przed krótkim odpoczynkiem przez blok rywali nie przebił się Kevin Klinkenberg. Po trzecim secie spotkanie stało się bardziej wyrównane, a gracze Politechniki uwierzyli bardziej we własnej możliwości.
Warszawianie szybko jednak wyrównują. Kolejnym pewnym atakiem popisał się Michał Filip. Główny zainteresowany gra w środę zdecydowanie lepiej od Mikołajczaka. Można zatem zastanawiać się, dlaczego na boisko w podstawowym składzie wyszedł drugi z wymienionych.
Jakub Jarosz przełamał krótki okres słabszej gry. Po jego dwóch kolejnych, punktowych zbiciach bydgoszczanie mają dwa oczka w zapasie.
Wynik oscyluje wokół remisu, ale bardziej pewni siebie są w tej chwili goście, którzy w poprzedniej partii wrócili naprawdę z dalekiej podróży.
Zaczyna spadać skuteczność Jakuba Jarosza. Atakujący w dość prostej sytuacji "nadział" się na blok rywali.
To był wspaniały powrót do gry AZS-u Politechniki Warszawskiej. Po kapitalnym bloku Pawła Zagumnego przy piłce meczowej dla gospodarzy, goście złapali wiatr w żagle i doprowadzili do czwartego seta. Czy bydgoszczanie szybko zapomną o zmarnowaniu takiej szansy? Przekonamy się za kilkanaście minut.
Mecz w Łuczniczce trwa dalej! Po kapitalnej zagrywce Samiki piłkę przechodzącą skończył Przemysław Smoliński.
Niesamowite! Gracze Politechniki znów mieli kontrę i znów dotknęli siatki.
Siatkarze bydgoskiej drużyny mogli odetchnąć z ulgą. Po bloku AZS-u na Ruciaku piłka o centymetry wyszła na aut.
Po skutecznym bloku siatkarze Politechniki mają kolejną piłkę setową.
Kolejne zbicie Jakuba Jarosza.
Walka w Łuczniczce trwa w najlepsze. Warszawianie mieli szansę na kontrę, ale w prostej sytuacji dotknęli siatki.
Klinkenberg atakuje blok-aut.
Michał Filip skończył atak z prawej flanki boiska.
Walczymy dalej w trzecim secie. Jakub Jarosz pewnie zakończył atak z prawego skrzydła.
ZAGUMNY show! Tym razem rozgrywający sam skończył przechodzącą piłkę. Szansa dla gości na przedłużenie losów rywalizacji.
Wielka akcja Pawła Zagumnego! Rozgrywający pojedynczym blokiem zatrzymał Jana Nowakowskiego, który zabierał się do skończenia przechodzącej piłki!
Piłka setowa dla Łuczniczki jest zarazem meczbolem. Emocje w hali wydłużył jeszcze Jakub Bednaruk, proszą o czas.
Wejście smoka KLINKENBERGA! Przyjmujący po kapitalnym ataku, po ciasnym skoksie, dał swojemu zespołowi pierwszą piłkę setową.
Belg od razu po wejściu na boisko otrzymał piłkę i popisał się skutecznym atakiem.
Na boisko wrócił Kevin Klinkenberg.
Długą akcję bydgoszczanie zakończyli... dotknięciem siatki. Piotr Makowski nie czekał i wykorzystał drugą przysługującą mu w tym secie przerwę na żądanie.
Długą akcję bydgoszczanie zakończyli... dotknięciem siatki. Piotr Makowski nie czekał i wykorzystał drugą przysługującą mu w tym secie przerwę na żądanie.
Ruciak szybko przełamał się w ataku, ale błąd na zagrywce popełnił Jakub Jarosz.
Gracze Politechniki wracają do gry! Najpierw po kapitalnej grze w obronie, Radomski skończył kontrę, a w kolejnej akcji zablokowany został Michał Ruciak.
W końcowym fragmencie tej partii warszawianie nie ułatwiają sobie zadania. Przed chwilą kolejny błąd na zagrywce popełnił Paweł Mikołajczak. Atakujący zadaniowo pojawił się na parkiecie w miejsce Jakuba Radomskiego.
Paweł Zagumny zaserwował w aut. Z taką decyzją sędziów nie zgodził się jednak Jakub Bednaruk, który poprosił o wideoweryfikację. Challenge podtrzymał decyzję sędziów.
Długą akcję, pełną obron, z obu stron zakończył punktowym blokiem Grzegorz Kosok. A na boisku, po stronie bydgoszczan, pojawił się Łukasz Wiese za Kevina Klinkenberga.
Michał Filip skutecznie zaatakował w kontrze i na tablicy świetlnej pojawił się remis. Warszawianie kolejny już raz próbują przejąć inicjatywę w meczu. Czy tym razem im się uda?
O pierwszą przerwę w tym meczu poprosił Piotr Makowski. Jego podopieczni stracili bowiem trzy punkty z rzędu, a w ostatniej akcji bydgoszczanie nie przyjęli zagrywki Samiki.
Ze skrótem Ruciaka nie poradzili sobie warszawianie! Kapitalna gra reprezentanta Polski, o którym, po fatalnym początku sezonu, kibice mogli nieco zapomnieć.
Przerwa nie wybiła z rytmu Ruciaka. Przyjmujący pozostał w polu zagrywki, a po jego kolejnej trudnej zagrywce, kontrę skończył Kevin Klinkenberg.
Warszawianie znów mają problemy z odebraniem zagrywki Ruciaka. Po kolejnym asie serwisowym przyjmującego, o czas poprosił Jakub Bednaruk.
Pojedynek Michał Filip kontra Jakub Jarosz trwa w najlepsze. Atakujący popisują się kolejnymi punktowymi zbiciami.
Fragment twardej, męskiej siatkówki z obu stron. Na soczysty atak Jakuba Jarosza, podobnym zagraniem odpowiedział Michał Filip.
Wielkie brawa za ostatnią akcję należą się Jakubowi Radomskiemu. Przyjmujący dwukrotnie, kapitalnie podbił w obronie ataki Jakuba Jarosza. Za drugim razem goście wyprowadzili skuteczną kontrę, a pieczęć nad nią postawił Samika.
Gracze Politechniki mogą czuć się coraz bardziej bezradni. Do bardzo skutecznie grającego Jarosza dołączył teraz Michał Ruciak, przez co rozszyfrowanie ich gry, stało się jeszcze trudniejsze dla blokujących Politechniki.
Kolejne firmowe zagranie Michała Ruciaka. Tym razem przyjmujący popisał się skuteczną kiwką.
Michał Ruciak zaprezentował publiczności jedno ze swoich ulubionych zagrań, czyli pipe'a. Piłka po jego zbiciu pewnie wpadła w dziewiąty metr boiska warszawian.
Jakub Radomski zapunktował z lewego skrzydła i przyjezdni doprowadzili do remisu.
Widząc problemy swojego zespołu w przyjęciu, trener Bednaruk wprowadził ponownie na parkiet Samike, który tym razem zmienił Łukasza Łapszyńskiego.
Kilka minut temu drużyna ze stolicy miała problemy z przyjęciem zagrywki Radke, tym razem warszawianie nie mogą poprawnie odebrać serwisu Michała Ruciaka.
Podobnie jak w dwóch poprzednich odsłonach pojedynku, początek partii dość wyrównany.
Od początku trzeciej partii na boisko powrócił Paweł Zagumny. Set rozpoczął się od punktowe zbicia, nie mogło być inaczej, Jakuba Jarosza.
Z kolei po stronie Politechniki, poza krótkim zrywem po drugiej przerwie technicznej, szwankuje przede wszystkim efektywność na siatce. Pod koniec seta pojawiły się także problemy z przyjęciem zagrywki.
Miejscowi kibice mogą być nadal zadowoleni z gry swoich ulubieńców. Podopieczni Piotra Makowskiego utrzymali wysoką skuteczność w ataku. Świetnie zawody rozgrywa Jakub Jarosz. Warto także pochwalić Murilo Radke, który w końcówce partii świetnie popracował zagrywką, a wcześniej umiejętnie prowadził grę swojego zespołu.
Końcówka seta potoczyła się bardzo szybko! Do jej końca w polu zagrywki pozostał Radke, a przy piłce setowej ataku nie skończył Jakub Radomski.
Warszawianie nie są w stanie przyjąć bardzo mocnej zagrywki Murilo Radke.
Blok był jednak minimalnie autowy! W związku z tym na trzypunktowe prowadzenie ponownie wyszli gospodarze.
Pomimo tych błędów, widać, że po zmianach gracze AZS-u złapali drugi oddech. Blok otrzymał przed chwilą Kevin Klinkenberg.
Sytuacja powtórzyła się. Michał Filip skończył kontratak, a w kolejnej akcji Firlej pomylił się w polu serwisowym.
Warszawianie po zmianach zdobyli dwa punkty z rzędu. Przyjezdni sami sobie nie ułatwiają jednak gry, bowiem zaraz po chwili lepszej gry, popełniają błąd. Łapszyński zaserwował w siatkę.
Kolejnym punktowym atakiem popisał się Klinkenberg. Tymczasem skończyła się także cierpliwość trenera Bednaruka do Samiki. Francuskiego przyjmującego zmienił Jakub Radomski.
Szkoleniowiec Politechniki zareagował. Na pozycji rozgrywającego Pawła Zagumnego zmienił Jan Firlej.
Tymczasem Jakub Bednaruk bardziej niż na pracy sędziów powinien skupić się na grze Pawła Zagumnego. Rozgrywający nie ma dzisiaj najlepszego dnia. Rozgrywający, mimo niezłego przyjęcia, gra bardzo schematycznie. Blok bydgoszczan nie ma problemu z rozszyfrowaniem jego gry.
Grę miejscowych ogląda się dzisiaj z przyjemnością. Podopieczni Piotra Makowskiego popełniają mało błędów i grają bardzo skutecznie w ataku. Z kolei gości swoje problemy z efektywnością na siatce próbują zatuszować co rusz prosząc o challenge.
Kolejny pewny atak w wykonaniu Jakuba Jarosza, a po chwili punkt z zagrywki dołożył Kevin Klinkenberg. Belg z turnieju kwalifikacyjnego w Berlinie wrócił w całkiem niezłej dyspozycji.
Siatkarska wymiana ciosów ze strony atakujących obu drużyn. Najpierw siatkarskiego gwoździa wbił Filip, a chwilę później rywalowi identycznym atakiem odpłacił się Jarosz.
Michał Filip zaatakował w aut. Jakub Bednaruk poprosił o challenge, sygnalizując dotknięcie siatki. Takiego błędu bydgoszczanie jednak nie popełnili. Miejscowi szybko opanowali sytuację i ponownie objęli prowadzenie.
Warszawianie obejmują prowadzenie w tym secie! Najpierw ataku z lewego skrzydła nie skończył Klinkenberg, a w kolejnej akcji pomylił się Jakub Jarosz.
Łukasz Łapszyński zaserwował w aut. Wcześniej kapitalną interwencją w obronie popisał się Paweł Zagumny. Rozgrywający zdemolował krzesełka sztabu szkoleniowego swojej drużyny, podbił piłkę, ale koledzy mogli tylko "za darmo" przebić ją na drugą stronę. Bydgoszczanie od razu wyprowadzili skuteczną kontrę.
Świetną zagrywką popisał się Michał Filip. Po tym serwisie, bydgoszczanie nie byli w stanie wyprowadzić skutecznej akcji.
Chwaląc zawodników Łuczniczki, warto wspomnieć także o Michale Ruciaku. Mistrz Europy z 2009 roku, w środę nie przypomina kompletnie zagubionego siatkarza z początku tego sezonu. Ruciak zdobywa dzisiaj cenne punkty dla zespołu.
Po stronie Politechniki wracają grzechy z pierwszego seta. Zespół znów zaczyna mieć problemy ze skutecznością w ataku, co szybko wykorzystali bydgoszczanie.
Ze środka pewnym atakiem popisał się Bartłomiej Lemański. Patrząc na warunki fizyczne, jakimi dysponuje środkowy Politechniki, można zastanawiać się jak wspaniale ten siatkarz mógłby prezentować się na pozycji atakującego?! Kto wie, może w przyszłości ten siatkarz zostanie przekwalifikowany na prawe skrzydło?
Zgodnie z przewidywaniami Michał Filip pozostał na parkiecie, po stronie AZS-u, kosztem Mikołajczaka.
Pierwsza odsłona meczu mogła podobać się miejscowym kibicom. Siatkarze Łuczniczki, przynajmniej w pierwszym secie, uporali się z największą dotychczasową bolączką tego sezonu. Bydgoszczanie zagrali skutecznie w ataku. Oprócz doskonałej postawy Jarosza, dobrze zaprezentowali się także środkowi, Jan Nowakowski i Grzegorz Kosok.
Pierwszą partię skutecznym zbiciem ze środka zakończył Grzegorz Kosok.
Przyjezdni obronili pierwszą piłkę setową dla gospodarzy za sprawą udanej kiwki Samici.
Filip najprawdopodobniej zostanie na parkiecie na kolejnego seta. Atakujący dobrze wprowadził się na parkiet i zdobywa kolejne oczka z prawej flanki boiska.
Skutecznie gra dzisiaj Jan Nowakowski. Środkowy popisał się kolejnym punktowym zbiciem ze środka.
21 punkt bydgoszczanie zdobyli po autowym ataku Guillaume Samici. Francuz nie zgodził się z taką opinią. W związku z tym trener Bednaruk poprosił o wideoweryfikację, a ta wykazała, że to jednak Francuz miał rację. Tym samym punkt zdobyli goście.
Filip dobrze wprowadził się na parkiet. Po wyblokowaniu Jarosza, siatkarze Politechniki wyprowadzili kontrę, a tą skutecznym zbiciem zakończył właśnie Filip.
Skończyła się cierpliwość trenera Bednaruka do Pawła Mikołajczaka. Po kolejnym nieudanym zbiciu, atakujący został zmieniony przez Michała Filipa.
Druga przerwa, którą wykorzystał już szkoleniowiec reprezentacji Polski juniorów, nie wpłynęła pozytywnie na zespół. Warszawianie, z akcji na akcję prezentują się coraz słabiej. Tuż przed drugą przerwą techniczną, ze środka pomylił się Waldemar Świrydowicz.
Po początkowo dobrej grze, Mikołajczak nie jest już tak skuteczny jak Jarosz. Reprezentant Polski na razie jest motorem ofensywy bydgoszczan.
Murilo Radke szybko przerzucił znów ciężar gry na prawe skrzydło. W dwóch kolejnych akcjach nie pomylił się i szybko drugą przerwę na żądanie wykorzystał Jakub Bednaruk.
Przerwa spełniła swoje zadanie. Po powrocie na parkiet, Klinkenberg posłał zagrywkę w aut, a w kolejnej akcji skutecznym blokiem popisał się Paweł Mikołajczak.
Blok bydgoszczan i o pierwszy czas w środowym spotkaniu poprosił Jakub Bednaruk.
Murilo Radke dobrze prowadzi na razie grę bydgoszczan. Po początkowej grze na skrzydła, teraz zdecydował się posłać piłkę na środek. Jan Nowakowski odwdzięczył się za zaufanie punktowym atakiem.
Z zagrywką Ruciaka nie poradzili sobie Łukasz Łapszyński i Maciej Olenderek.
Na pierwszej przerwie technicznej o dwa oczka lepsi byli siatkarze Łuczniczki. Podopieczni Piotra Makowskiego wykorzystali dwa nieskuteczne ataki gości, przy stanie 3:3 i dzięki temu prowadzą.
Na razie siatkówka w hali Łuczniczka może podobać się. Zespoły grają bardzo skutecznie. Na punktową kontrę gości, miejscowi odpowiedzieli atakiem blok-aut Jakuba Jarosza.
Na razie siatkówka w hali Łuczniczka może podobać się. Zespoły grają bardzo skutecznie. Na punktową kontrę gości, miejscowi odpowiedzieli atakiem blok-aut Jakuba Jarosza.
Klinkenberg zagrywa w aut, wcześniej przez blok bydgoszczan nie przedarł się Łapszyński.
Jako pierwszy z atakujących pomylił się Paweł Mikołajczak, który prostą piłkę uderzył w siatkę.
Na razie zespoły grają bardzo skutecznie na siatce. To stwierdzenie dotyczy zwłaszcza atakujących.
Niecodzienna sytuacja w hali Łuczniczka. Jeden z najniższych na boisku, Michał Ruciak, zatrzymał pojedynczym blokiem Pawła Mikołajczaka!
Pierwszym sędzią meczu będzie Jacek Wroński.
Zespoły zakończyły już rozgrzewkę. Za chwilę rozpocznie się pojedynek.
W składzie bydgoszczan jest już Michał Żurek, który przed świętami Bożego Narodzenia zmagał się z kontuzją przepukliny.
Witamy z hali Łuczniczka, gdzie o godzinie 18:00 siatkarze Łuczniczki Bydgoszcz i AZS Politechniki Warszawskiej rozpoczną spotkanie w ramach 12. kolejki PlusLigi.
>
Zobacz również
    Dyscyplina Siatkówka
    Rozgrywki PlusLiga
    Lokalizacja Bydgoszcz
    Grupa 12. kolejka
    Stadion Hala Łuczniczka w Bydgoszczy
    Gospodarz BKS Visła Bydgoszcz
    Gość VERVA Warszawa Orlen Paliwa
    Data i godzina 13 Stycznia 2016, 18:00
    Zobacz również