WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis
0:3
  • 15 : 25
  • 20 : 25
  • 17 : 25

40:24 dla Serbii w punktach atakiem, 10:1 w asach serwisowych - to wystarczy za podsumowanie.

Jeżeli ktoś nie pamięta, polska kadra mierzy się jutro z Serbami o 20:30, z Włochami zaś pojutrze o 21:15. Już teraz wiemy, że w tej grupie będą działy się rzeczy wielkie. Zapraszamy na kolejne relacje!

Koniec! Ten wynik chyba należy nazwać sensacją. Kovacević swobodnym zamachem ręki kończy spotkanie i stawia Włochów pod ścianą. 

Nikola Grbić przerwał akcję, prosząc o sprawdzenie rzekomego błędu Lanzy na zagrywce. Ale Włoch nie przekroczył linii.

Mazzone przedłuża mecz. Wcześniej challenge po raz kolejny okazał się pomocny dla Serbów.

Jovović zdaje się myśleć "wszystko na prawe, to powinno wystarczyć".

Czujny w bloku Daniele Mazzone przywraca Włochom nieco nadziei.

Atakujący Serbów nie ma litości dla coraz bardziej zrezygnowanych rywali.

Filippo Lanza wrócił na parkiet i od razu o sobie przypomniał.

Przerwa ostatniej szansy dla gospodarzy.

Hala w Turynie ucisza się po pojedynczym bloku Atanasijevicia na bezradnym Maruottim.

Jeżeli Italia może jeszcze coś w tym meczu zdziałać, to tylko dzięki nabuzowanemu Zajcewowi. Wyraźnie mu zależy na uratowaniu sytuacji.

Dziesiąty as Serbii, w roli głównej Podrascanin.

Najlepiej punktującym graczem Włoch jest środkowy Mazzone (9). To nie wróży dobrze wobec 16 punktów Atanasijevicia.

Włosi nie mają żadnego "dojścia" do rywala, teraz ich blok ośmieszył Kovacević.

Jeden widowiskowy atak Zajcewa nie mógł przestraszyć niezłomnych Serbów.

Blok Atanasijevicia. Włosi zaczęli bronić i przedłużać akcje, ale tracią koncentrację w ataku, z czego korzysta rozpędzony przeciwnik.

Pomysł nazywa się "zagrywka Zajcewa". Bałkańscy gracze gubią się, a Kovacević nie przebija się przez blok.

Teraz świetna kontra Lisinaca po szarpanym przyjęciu Włochów. Jeżeli gospodarze mają jakiś pomysł na odwrócenie wyniku spotkania, to teraz nadszedł dobry moment na wcielenie go w życie.

Lisinac zaatakował poza zasięgiem rąk Mazzone.

Takie akcje powinno się pokazywac młodym libero. Majstorović i Ivović uratowali wymianę swoimi obronami, dzięki czemu Serbia mogła ugrać punkt po przepychance na środku siatki.

Lisinac dumnie wzniósł pięść po bloku na Zajcewie.

Juantorena dostał wysoką piłkę na wykończenie wzdłuż lini i zrobił to. Dodajmy dla porządku, że seta w szóstce Włochów zaczął Gabriele Maruotti, który zmienił Lanzę.

 

Przypomniał o sobie Simone Anzani.

Włosi nie nacieszyli się prowadzeniem, wyrównał Kovacević.

Serbowie mieli problemy w kontrze, ale wydaje się, że Colaci powinien spokojnie obronić plas atakującego kadry Grbicia.

Prawe skrzydło Serbów jak na razie jest dla współgospodarzy mistrzostw nieosiągalne. Atanasijević robi prawie wszystko, co chce.

Zaczynamy od, a jakże, dziewiątego asa Serbów w tym meczu. Po zagraniu Ivovicia piłka przeturlała się po taśmie i zaskoczyła Italię.

Serbia nie dała się oszukać Gianellemu, jej blok czekał cieprliwie na Lanzę i pięknie go zatrzymał. A zatem gospodarze muszą się ratować!

 

Nikola Jovović dobrze dostarczył piłkę swojemu atakującemu. 

Nieudany serwis Serbii, Włosi wciąż się w grze.

Zajcew miał dość szczęśliwych obron rywala i uderzył po prostu jak najwyżej i jak najbardziej w linię 3. metra.

Biedny Juantorena część druga. As Marko Ivovicia.

Uros Kovacević zadbał o to, by Massimo Colaci nie miał najlepszej miny. Lepiej mógł się zachować włoski blok, ktory zapomniał wyskoczyć w górę.

Italia wraca do gry! "Monster blok" na Atanasijeviciu zmuszonym do zbijania sytuacyjnej piłki.

Massimo Colaci nie utrzymał w grze mądrego uderzenia Ivovicia.

Nie będzie kolejnego punktu blokiem. Challenge udowodnił, że Juantorena dotknął taśmy.

Czytelne dogranie do Atanasijevicia poskutkowało blokiem Włochów.

Jedna z niewielu chwil chwały Osmanego Juantoreny w tym spotkaniu.

Ivović nie zagrał bardzo zaskakującego plasa, ale i tak wprawił w zdumienie obronę Włochów. Na ich tle Serbowie wyglądają w tym elemencie jak jakaś drużyna z Azji.

Zajcew chciał jeszcze raz pobudzić publiczność, ale kamery pokazały, że nie trafił w ręce blokujących mimo wielkich chęci.

Zdecydowanie ruszyły, Zajcew punktuje zagrywką i dumnie prezentuje biceps!

Zajcew poruszył serwisem przyjęcie Serbów i dał Mazzonemu okazję na wykończenie drugiego uderzenia. Lody ruszyły?

Na pierwszej przerwie Blengini apelował o spokój, teraz domaga się wyraźnie inicjatywy w bloku.

Były środkowy Skry Bełchatów zemścił się zagrywką. Biedny Juantorena.

To było efektowne. Mazzone "zaczapował" nieosiągalnego wcześniej Lisinaca na środku siatki.

Niesamowite! Kovacević wyasekurował odważnie zablokowany atak środkowego, a potem skończył kontrę, posyłając piłkę między zdziwionych Włochów.

Nie wygląda na to, by bałkańscy siatkarze zamierzali ustępować i na przykład osłabić swój zabójcz serwis.

Przebudził się Zajcew, ale nie odebrał Serbii prowadzenia.

Piłka po ataku Zajcewa odbijała się od Serbów jak w pinballu, a potem Lanza nie potrafił jej dobrze dograć dołem, bo nie zgrał się z Colacim.

Lanza nie poszedł za ciosem i posłał serwis w siatkę. Włochom szalenie brakuje precyzyjnej zagrywki.

Podrascanin nie ma litości dla bloku Mazzone.

As Srecko Lisinaca, szósty w dorobku Serbów. Co tu się wyprawia...

Opłaciło się umierać Juantorenie w pogoni za piłką! Lanza raduje publiczność efektownym blokiem.

Uros Kovacević zmusił zagrywką libero Włochów do kapitulacji. Gospodarze kiepsko przywitali się z turyńską publicznością...

Uros Kovacević zapewnia pierwszą z wielu piłek setowych.

Serbski atakujący nie był w stanie obronić wściekłęgo uderzenia Iwana Zajcewa.

Potężny blok-aut Atanasijevicia.

Srecko Lisinac chce bardzo szybko i mocno zakończyć tego seta.

Challenge zadziałał na korzyść Serbów, to był as Ivovicia. A chwilę potem były gracz Resovii posłał kolejnego!

Jeżeli duet Zajcew-Juantorena kończy 2 z łącznie 9 akcji, a Atanasijević w tym samym czasie ma skuteczność 6/7, to wiedz, że coś się dzieje. Czas dla Włochów na otrząśniecie się.

Po wymianie ognia akcja zakończyła się wpadnięciem Ivovicia w siatkę i rywala po drugiej stronie siatki.

Nikola Jovović poważnie się pogubił w kontrze, z czego skorzystał w odpowiedzi Mazzone. 

Jakby mało było turyńskich zmartwień, Podrascanin trafił zagrywką w tzw. strefę konfliktu przyjmujących.

Przestrzelił Daniele Mazzone i trener Włochów musi reagować przerwą na żądanie.

Świetny serwis Zajcewa, ale nie przeszkodził Atanasijeviciowi w przepchnięciu piłki w blok. 

Niezadowolenie trenera Blenginiego mówi wszystko. Jego siatkarze nie kończą pierwszej akcji i ustępują rywalom.

 

Po takim ataku Srecko Lisinacia pewnie niejedna łza spłynęła w Bełchatowie.

As Marko Ivovicia, Filippo Lanza nie mógł utrzymać piłki w grze.

Juantorena przeliczył się w próbie omijania potrójnego bloku. Na razie minimalnie prowadzi Serbia, ale wszystko może się odwrócić.

Atanasijević w niczym nie przypomina ospałej wersji siebie w meczu z Polską.

Gianelli chciał popisać się finezją a la Bruno Rezende, ale posłał środkowego na pewną "śmierć".

Pomyłka Marko Podrascanina w polu serwisowym.

Podrascanin znalazł sposób na Zajcewa, ale na Lanzę już nie.

Wet za wet, obie ekipy nie oszczędzają się na lewym skrzydle.

Efektowny blok Anzaniego, trybuny szaleją.

Osmany Juantorena efektownie otwiera wynik.

Włochy: Zajcew, Juantorena, Gianelli, Mazzone, Lanza, Anzani, Colaci (libero)

Serbia: Jovović, Atanasijević, Podrascanin, Lisinac, Kovacević, Ivović, Rosić (libero)

Już za chwilę, już za moment...

A jeżeli jeszcze nie wiecie, kiedy i gdzie oglądać naszych siatkarzy:

Jak widać po wynikach frekwencji na halach MŚ, pomysł podarowania imprezy dwóm krajom raczej nie wypalił. Włosi oglądają siatkówkę na poziomie światowym tysiącami, w Bułgarii było z tym różnie, czasem nawet fatalnie.

- Sam nie wiem, jak to zrobiliśmy, ale zdołaliśmy przeżyć tutaj dwie trwające po 12–13 godzin podróże z miasta do miasta. Podczas gdy niektóre drużyny miały do pokonania maksymalnie półtorej godziny drogi. Gdzie tu sprawiedliwość? - pytał retorycznie trener Serbów Nikola Grbić. Ciekawe, jak jego gracze będa prezentować się w Turynie na tle niezmęczonych międzynarodowymi lotami Włochów.

Polecamy wywiad Marka Bobakowskiego z Mirosławem Przedpełskim, poruszający trudną dla FIVB kwestię prestiżu mistrzostw świata i dziwnych reguł rządzących tym turniejem. Będzie lepiej? Oby!

Pytanie drugie, nieco trudniejsze: czy Polska awansuje do półfinałów MŚ?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Pytanie pierwsze: kto wygra mecz?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Tymczasem w pierwszym środowym spotkaniu Brazylia pokonała w pięciu setach Rosjan, choć mało kto stawiał na taki wynik.

Drugi mecz pierwszego dnia trzeciej rundy siatkarskich mistrzostw świata - brzmi zawile. Napiszemy prościej: Włochy - Serbia!

>

Zobacz również

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.