Ponad 240. Niebywałe osiągnięcie Stocha

Nie jest tajemnicą, że Kamil Stoch uwielbia loty narciarskie. Polski zawodnik jeszcze tej zimy może zapisać się w historii. Wystarczy dziewięć ponad 200-metrowych skoków.

Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk
Kamil Stoch Getty Images / Bjoern Reichert/NordicFocus / Na zdjęciu: Kamil Stoch
Trzykrotny mistrz olimpijski podczas pierwszego indywidualnego konkursu w Oberstdorfie zajął dwunaste miejsce. Cieszyć może jednak jego druga próba, w której Kamil Stoch uzyskał 221 metrów. Dzięki temu w klasyfikacji przesunął się z 21. miejsca na 12. Po zawodach z jego twarzy nie schodził uśmiech.

- Miałem taki cel na dziś, żeby latać ponad 200 m i to się udało nawet trzykrotnie (razem z kwalifikacjami - przyp. red.). A jakbym skoczył ponad 220 m, to sobie myślę - cytując mojego kolegę Stefana Hulę - że będę przeszczęśliwy. Naprawdę fajnie było sobie dzisiaj polatać. I z tego się cieszę - powiedział reprezentant Polski.

Jak wyliczył dziennikarz skijumping.pl Adam Bucholz, skok w pierwszej serii był 240. w karierze Stocha powyżej 200 metrów. W drugiej serii oddał taki 241. skok. Okazuje się, że jeszcze tej zimy reprezentant Polski może zapisać się w historii.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: nie robiła tego od ponad dwóch lat. W końcu się przełamała!

"Kamil Stoch po raz 240. w karierze przekroczył w locie 200 metrów. Jeszcze tej zimy Polak jako pierwszy w historii może złamać granicę 250 "dwustumetrowych" lotów oddanych w karierze" - napisał Bucholz.

O to zresztą został zapytany Stoch przez reportera Eurosportu Kacpra Merka. - No postaram się. Zrobię, co w mojej mocy, żeby tak się stało - dodał Stoch. W tym sezonie konkursy lotów odbędą się jeszcze w Vikersund i Planicy.

Kolejny konkurs Pucharu Świata w Oberstdorfie obędzie się w niedzielę. Jego początek zaplanowany jest na godzinę 16:00, a transmisja dostępna będzie w TVN-ie, Eurosporcie 1 i Playerze. Wynikową relację przeprowadzi portal WP SportoweFakty.

Czytaj także: Przyznanie się do winy. Umiejętność niezwykle trudna [OPINIA] Tak Kubacki wytłumaczył swoją katastrofę

Marcin Gortat po raz pierwszy opowiada o pożegnaniu z tatą. "Kiedy ścisnął moją dłoń, prawie zgniótł mi kości". ZOBACZ PREMIEROWY ODCINEK PROGRAMU "ŻYCIE PO ŻYCIU"
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×