WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Raw Air 2019. Jury na siłę przeprowadziło drużynówkę w Oslo. Rafał Kot wyjaśnił, dlaczego

4. miejsce zajęli polscy skoczkowie w loteryjnym konkursie drużynowym PŚ i Raw Air w Oslo. Przy tak silnym wietrze zawody powinny jednak zostać odwołane. Jury na siłę przeprowadziło jedną serię. Rafał Kot wyjaśnił powody takiej decyzji organizatorów.
Szymon Łożyński
Szymon Łożyński
East News / Marek Dybas/REPORTER / Na zdjęciu: Rafał Kot

- Raw Air rządzi się swoimi prawami. W założeniu skoczkowie mają oddać aż 16 ocenianych skoków w ciągu 10 dni. Dlatego Norwegowie nie chcą sobie pozwolić, by którykolwiek konkurs wypadł im z programu, bo wtedy wypaczyłoby to idę Raw Air, czyli surowego, ekstremalnego turnieju dla skoczków. Dlatego też moim zdaniem chcieli na siłę rozegrać przynajmniej jedną serię w sobotę - podkreślił ekspert WP SportoweFakty. 

- Natomiast już po pierwszej serii byłem pewien, że druga się nie odbędzie, bo przecież prowadzili Norwegowie, a do tego Robert Johansson powiększył przewagę nad rywalami w klasyfikacji Raw Air - dodał Rafał Kot.

Wspomniany Robert Johansson mocno skorzystał na zmiennych warunkach na Holmenkollbakken. Przy mocnym wietrze pod narty uzyskał aż 144 metry. Pobił rekord skoczni, zapewnił Norwegom zwycięstwo w konkursie drużynowym, a sam umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej 3. edycji Raw Air.

ZOBACZ WIDEO Sven Hannawald: Jeśli Horngacher odejdzie, zostawi następcy prezent

Tyle szczęścia co Johansson nie mieli jednak Polacy. Na trudne warunki wietrzne trafił przede wszystkim Kamil Stoch. Do tego trzykrotny mistrz olimpijski popełnił błąd na progu i skończyło się skokiem na zaledwie 112. metr, przez co Biało-Czerwoni spadli z 1. na ostatecznie 4. miejsce w konkursie. Wcześniej dużą cierpliwością musiał wykazać się Jakub Wolny. 23-latek z Bielska-Białej aż cztery razy był ściągany z belki startowej (zbyt mocny wiatr) i dopiero za piątym podejściem oddał skok.

- Zawodnik ma obliczony czas rozgrzewki i przygotowania się do skoku. Wie, kiedy musi wyjść z poczekalni na górze rozbiegu skoczni, żeby nie stracić temperatury rozgrzanych mięśni i koncentracji. Dlatego po kontroli powinien dość szybko wejść na belkę i skoczyć. Natomiast przy kilkukrotnym wchodzeniu i ściąganiu z belki startowej, wkrada się zdenerwowanie, dekoncentracja i wyziębienie organizmu. Dlatego uważam, że Jakub Wolny, stosunkowy młody skoczek, zachował się bardzo dobrze i po takich perypetiach potrafił oddać naprawdę dobry skok (125 metrów przyp. red.) - zwrócił uwagę były fizjoterapeuta polskiej kadry skoczków. 

Czytaj także: klasyfikacja Raw Air 2019. Awans Dawida Kubackiego. Spadek Kamila Stocha

Sobotnia loteryjna drużynówka w Oslo jest już historią. Przed skoczkami, o ile pozwoli pogoda, jeszcze 13 ocenianych serii w 3. edycji Raw Air. Na razie najlepiej skacze i największe szczęście do warunków ma Johansson. Czy po dwóch dniach rywalizacji to właśnie w Norwegu należy upatrywać głównego faworyta do końcowego zwycięstwa w turnieju?

- Wiele będzie zależeć od warunków pogodowych. Jeśli będą kolejne loteryjne zawody, to cała ta klasyfikacja może zupełnie się zmienić. Nie ulega jednak wątpliwości, że jeśli rywale chcą pokonać Roberta Johanssona w Raw Air 2019, to muszą zrobić to przed finałem turnieju w Vikersund. Jeśli jednak Johansson utrzyma prowadzenie do zawodów na Vikersundbakken, to moim zdaniem nie da już sobie odebrać wygranej - podkreślił Rafał Kot.

W niedzielę, 10 marca, w Oslo odbędzie się konkurs indywidualny. Początek pierwszej serii o 14:30. Relacja na żywo oraz podsumowanie zmagań na WP SportoweFakty.

Czytaj także: Szymon Łożyński: Jury robi co chce. Oglądaliśmy kabaret, a nie konkurs

Gdy Norwegowie prowadzili na półmetku drużynówki byłeś/aś pewny/a, że druga seria zostanie odwołana?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (12):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • doopler 0
    Owszem podczas wczorajszego konkursu wiało, ale wiało dosyć sprawiedliwie w porównaniu do MŚ gdzie połowa zawodników miała wiatr w plecy, a druga połowa pod narty. Nie było widać aby podczas konkursu wiatr stanowił zagrożenie dla skoczków, nikim nie majtało w locie zaraz po wyjściu z progu i prawie wszyscy skoczkowie bezpiecznie lądowali, poza dwoma którzy popełnili ewidentne błędy przy lądowaniu. Gdyby Stoch nie zawalił (zdarza się najlepszym) i polska drużyna zajęłaby pierwszą lokatę, to dziś inaczej byście śpiewali i chwalili dobrą decyzję jury. Błędem to była rezygnacja z drugiej serii, ale może warunki były coraz gorsze i stąd ta decyzja. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, kiedy na MŚ po pierwszej serii Kubacki i Stoch zajmowali odległe miejsca, to wszyscy krzyczeli że konkurs powinien zostać przerwany i przeniesiony na inny dzień, po drugiej serii punkt widzenia się jednak zmienił.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Zafirski Józef 0
    Gdziekolwiek by to było to każdy kraj chciałby aby to ich zawodnik wygrał ,
    tym bardziej po skoku na 144 m.wąsacza ,cóż dawno nic nie zgarnęli w skokach
    to mus im coś dać
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • arthoo 1
    W zeszłym roku wygrał Kamil, a jakoś nie słyszałem o ofiarach śmiertelnych "powieszonych na płocie" - no ale Ty wiesz lepiej ;)
    Sam Rebel prawda jest taka, że Norwegowie na siłę przeprowadzają cały turniej, żeby ich zawodnik wygrał cokolwiek w sezonie. i będą pchać na siłę swoich bo cała idea konkursu na tym polega. a gdyby Polak wygrał to chyba całe jury by powiesili na płocie (vide ich reakcje na MŚ na zwycięstwo skoczków i ME po tym jak Lewandowski wygrał z ich faworytem)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×