Turniej Czterech Skoczni. Austriacy bez dwukrotnego triumfatora imprezy. Powrót mistrza świata

Zdjęcie okładkowe artykułu: Agencja Gazeta / Marek Podmokły / Na zdjęciu: Gregor Schlierenzauer
Agencja Gazeta / Marek Podmokły / Na zdjęciu: Gregor Schlierenzauer
zdjęcie autora artykułu

Spory ból głowy ze skompletowaniem kadry na Turniej Czterech Skoczni miał trener Austriaków. Ostatecznie na imprezie nie wystąpi dwukrotny zwycięzca imprezy - Gregor Schlierenzauer.

Trener Andreas Widhoelzl do siedmioosobowej kadry, która 28 grudnia, rozpocznie rywalizację w Turnieju Czterech Skoczni powołał Philippa Aschenwalda, Michaela Hayboecka, Daniela Hubera, Jana Hoerla, Stefana Krafta, Thomasa Lacknera i Markus Schiffnera.

Tym samym do zespołu nie załapał się Gregor Schlierenzauer, który wygrywał imprezę w 2012 i 2013 roku. W tym sezonie doświadczony skoczek nie miał wielu okazji do startów. Po inauguracyjnym konkursie w Wiśle zakaził się koronawirusem i do skoków wrócił dopiero w ostatni weekend w Engelbergu, gdzie zajął 30. i 24. miejsce.

- Muszę to zaakceptować (...) oczywiście jestem rozczarowany - napisał na swoim blogu Schlierenzauer, który w najbliższy weekend będzie rywalizował w Pucharze Kontynentalnym w Engelbergu. 30-latek może jeszcze załapać się jeszcze na dwa konkursy TCS w Austrii, w których gospodarze mogą wystawić pięciu dodatkowych zawodników.

Do kadry wrócił za to ostatni austriacki zwycięzca turnieju - Kraft (wygrał w 2015 r.), który podobnie jak Schlierenzauer przeszedł zakażenie koronawirusem. Dodatkowo 27-latek ostatnio miał spore problemy z plecami, przez które nie wystąpił na mistrzostwach świata w lotach.

69. Turniej Czterech Skoczni rozpocznie się od kwalifikacji do pierwszego konkursu w Oberstdorfie w poniedziałek, 28 grudnia.

Czytaj też: -> Halvor Egner Granerud ma plan przed Turniejem Czterech Skoczni. Sprawdzi się w nowej roli -> Stefan Horngacher ma powody do zmartwień. Smutny obrazek w Pucharze Świata

ZOBACZ WIDEO: Apoloniusz Tajner mówi o problemie polskiego sportu. "Andrzej Stękała to przetrwał i teraz odbiera nagrodę"

Źródło artykułu: