Demon Świątek znalazł pogromczynię na Wimbledonie. Wielki sukces Czeszki

Zdjęcie okładkowe artykułu: Getty Images / Sean M. Haffey / Na zdjęciu: Barbora Krejcikova
Getty Images / Sean M. Haffey / Na zdjęciu: Barbora Krejcikova
zdjęcie autora artykułu

Ostatnią półfinalistką Wimbledonu kobiet została Barbora Krejcikova. Czeszka powstrzymała znakomicie prezentującą się w Londynie Łotyszkę Jelenę Ostapenko i wygrała 6:4, 7:6(4). To jej największy sukces od trzech lat.

Trzeci ćwierćfinał Wimbledonu kobiet jawił się jako bardzo emocjonujące spotkanie. Na korcie numer 1 zmierzyły się bowiem Jelena Ostapenko i Barbora Krejcikova. Łotyszka przeszła jak burza przez poprzednie rundy, tracąc jedynie 15 gemów. Czeszka miała już z kolei na koncie dwie przegrane partie, ale również prezentowała w Londynie bardzo dobrą dyspozycję.

Obie panie łączy pewien fakt. Krejcikova pokonała Igę Świątek w dwóch poprzednich spotkaniach, a Ostapenko jeszcze nigdy nie przegrała z Polką (bilans 4-0). Jeżeli chodzi o bezpośrednie starcia ćwierćfinalistek, To Łotyszka wygrała cztery takie starcia, a jej rywalka o połowę mniej. Po raz ostatni zmierzyły się one w finale ubiegłorocznych zmagań w Birmingham, gdzie lepsza okazała się turniejowa "trzynastka".

Walkę o półfinał Ostapenko rozpoczęła od utrzymania podania bez straty punktu. Choć Czeszka rozpoczęła serwowanie w tym meczu od dwóch podwójnych błędów serwisowych z rzędu, zdołała obronić serwis. Po chwili zanotowała pierwsze przełamanie, od razu wykorzystując wypracowanego break pointa. Wygrany później gem serwisowy pozwolił jej wyjść na 3:1.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie Rajskie wakacje reprezentanta Polski

Łotyszka później pilnowała już swojego podania, podobnie jak jej rywalka. Seria pewnie utrzymywanych serwisów doprowadziła Krejcikovą do zwycięstwa 6:4. Czeszka zaprezentowała w tej odsłonie znakomitą dyspozycję serwisową. Dość stwierdzić, że w gemach przy własnym serwisie straciła tylko trzy punkty. Dla Ostapenko był to z kolei pierwszy przegrany set w tej imprezie.

Drugi set rozpoczął się od wygranych gemów serwisowych przez obie zawodniczki. Przełom nastąpił w czwartym gemie, kiedy Łotyszka wykorzystała słabszy moment zza końcowej linii rywalki i zanotowała przełamanie. Po chwili prowadząca obroniła trzy break pointy i utrzymała podanie, odskakując na 4:1.

W tym momencie Czeszka rozpoczęła swoją pogoń. Szybko obroniła serwis, by po chwili obronić stratę przełamania. Choć w ósmym gemie Ostapenko miała dwie piłki na kolejne przełamanie, Krejcikova tym razem zdołała się wybronić i doprowadziła do remisu. Na tym nie poprzestała, bowiem zanotowała kolejne przełamanie, wygrywając czwartego gema z rzędu i obejmując prowadzenie 5:4.

W dziesiątym gemie Krejcikova serwowała więc na zwycięstwo. Łotyszka nie zamierzała jednak łatwo się poddawać i zdołała odrobić stratę przełamania. W dwóch kolejnych gemach lepsze były podające, co oznaczało, że o losach tej partii zadecydował tie-break. Lepsza okazala się w nim tenisistka z Czech, która wygrała 7-4 i zmaledowała się w najlepszej "czwórce" Wimbledonu.

Krejcikova tym samym po raz drugi w karierze awansowała do półfinału turnieju wielkoszlemowego w singlu. Wcześniej dokonała tego na kortach Rolanda Garrosa w 2021 roku, gdzie sięgnęła po końcowy triumf. W meczu o finał rywalką Czeszki będzie Kazaszka Jelena Rybakina, która w drugim środowym ćwierćfinale pokonała 6:3, 6:2 Ukrainkę Elinę Switolinę.

The Championships, Wimbledon (Wielka Brytania) Wielki Szlem, kort trawiasty, pula nagród 50 mln funtów środa, 9 lipca

ćwierćfinał gry pojedynczej:

Barbora Krejcikova (Czechy, 31) - Jelena Ostapenko (Łotwa, 13) 6:4, 7:6(4)

Program i wyniki turnieju kobiet

Zobacz także: Jest już po zabiegu! Nowe wieści ws. kontuzji Hurkacza Wimbledon: dramat Alexa de Minaura. Skorzystał Novak Djoković

Źródło artykułu: WP SportoweFakty