KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Tai Woffinden w końcu coś znalazł? "Pojawia się frustracja"

Początek sezonu nie układa się po myśli Taia Woffindena, a zawodnik zaliczył już kiepskie występy w PGE Ekstralidze, a także Grand Prix. Ostatnio wydawało się, że problemy są już za nim, ale znów przydarzył się słabszy występ przeciwko Stali Gorzów.

Mateusz Puka
Mateusz Puka
Tai Woffinden WP SportoweFakty / Patryk Kowalski / Na zdjęciu: Tai Woffinden
Choć początkowo wydawało się, że przesiadka na silniki od Ashleya Hollowaya da natychmiastowe efekty, to jednak wciąż nie wszystkie problemy wydają się być rozwiązane.

Podczas Grand Prix Polski w Warszawie Brytyjczykowi nie udało się wjechać do finału, a w ostatnim meczu ligowym we Wrocławiu zdobył dziewięć punktów w sześciu wyścigach. Po sześciu meczach jest 14. zawodnikiem PGE Ekstraligi, a w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata zajmuje dopiero 10. pozycję.

W ostatnim czasie zawodnik miał sporo czasu na dodatkowe testy nowego sprzętu i nieoficjalnie wiadomo, że cały team jest już bardzo zadowolony z nowych silników. Czas jednak na potwierdzenie postępu podczas najważniejszych zawodów.

ZOBACZ WIDEO Bartosz Smektała o swoich występach: "Szału nie ma"

W ostatnim czasie Brytyjczyka znacznie rzadziej można spotkać z charakterystycznym uśmiechem od ucha do ucha. Zawodnik zapewnia jednak, że żużel nie przestał sprawiać mu przyjemności.

- Czasem bywam po prostu sfrustrowany, bo doskonale wiem, na co mnie stać i jeśli idzie mi gorzej, to nie czuję się z tym dobrze. Kocham żużel i to całe moje życie. Jednocześnie wymagam od siebie dużo i nawet po meczach, w których zdobywam 13 punktów w pięciu biegach, bywam zdenerwowany. Po prostu wiem, że mogłem zdobyć komplet. To dla mnie charakterystyczne, że cały czas chcę więcej i więcej. Jeśli więc nie idzie mi dobrze, to pojawia się frustracja. Najlepszym lekiem na to jest zrobienie kroku w tył i spojrzenie na swoje dokonania z dystansu. To pozwala znaleźć szczęście i docenić to, co udało mi się zdobyć do tej pory. Już sama obecność mojej rodziny mocno mnie uspokaja. W ostatnich latach nauczyłem się zostawiać złe emocje na torze. Po powrocie z meczu, czy treningu nie myślę o tym, co tam się wydarzyło. Patrzę tylko w przyszłość - zapewnia Tai Woffinden.

W najbliższy weekend rywalizacja najlepszych żużlowców świata przenosi się do Pragi, która jest wyjątkowo szczęśliwym miejsce dla Woffindena. W ostatnich latach Brytyjczyk sześciokrotnie stawał tam na podium, z czego aż trzy razy kończył zawody jako zwycięzca. Sobotnie zawody rozpoczną się o godz. 19 i w Polsce będzie można je oglądać za pośrednictwem Eurosport Playera.

- Faktycznie Praga jest dla mnie dość szczęśliwym miejscem i wielokrotnie odnosiłem tam sukcesy. To jednak już przeszłość i nie będzie to miało żadnego znaczenia w sobotę. Przed nami zupełnie nowe wyzwanie. Cieszę się na myśl o wizycie w tym mieście, bo bardzo je lubię, a dodatkowo wiem, że przez cały weekend będzie towarzyszyła mi rodzina, to już zresztą tradycja, że do Pragi zawsze jeździmy wspólnie. Na tym torze najważniejsze będą starty, a jeśli przeanalizujemy moje ostatnie występy, to akurat ten element wychodził mi dość dobrze - dodaje zawodnik.

Brytyjczyk ma też dobrą wiadomość dla wszystkich fanów Betard Sparta Wrocław, która po słabym początku zajmuje obecnie piąte miejsce w rozgrywkach ligowych.

- Jest jak jest i na razie nic z tym nie możemy zrobić. Staramy się robić, wszystko najlepiej jak możemy, ale nie zawsze to wychodzi. Atmosfera jest jednak taka sama jak rok wcześniej i nie ma żadnej nerwowości. Czasami zdarzają się gorsze momenty, ale wszyscy chcemy wygrywać i mam nadzieję, że lepsze dni jeszcze nadejdą. Przedstawiciele klubu wciąż w nas wierzą i nie robią żadnych nerwowych ruchów - przyznaje zawodnik.

Czytaj więcej:
Zawodnicy sami powinni decydować, kto będzie wykluczony
Menedżer Łaguty kończy czasowo współpracę ze Spartą

Czy Tai Woffinden stanie na podium Grand Prix Czech w Pradze?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (5)
  • 007 Zgłoś komentarz
    Zawsze we Wrocku obcokrajowcy i juniozy sie zajebiscie rozwijali fakt oprocz Janowskiego Wrocek wychowankow nie ma ale nikt nie zaprzeczy ze od lat 90 to wrocek dal najleprzych ms jr na swiecie
    • speed01 Zgłoś komentarz
      Ja wczoraj znalazłem 50 groszy, to się liczy?
      • Tomek z Bamy Zgłoś komentarz
        Tai,widziales sie w Pradze ze swoim przyjacielem od skokow w SkyDive-Don Bartolo Czekanskim z Wilkszyna?
        • Kacper.U.L Zgłoś komentarz
          Ehhh...słowo klucz w każdym sezonie bo bez tego żaden sezon nie ruszy czyli gdyby i gdyby Wujfinden sprytnie upadając jak Leszczynski i Gorzowski Neymar nie skasował sprzętu Hansena to nie
          Czytaj całość
          tylko Byki byłyby tą ekipą osamotnioną we wątkach o katach Wujfeeesa która spowodowała kryzys w Wujfeeesie.A,tak znając blyskotliwosc tego portalu zaczną się zaraz pojawiać wątki o klątwie Wujfeeesa i o starych demonach które Byki przywożą ze sobą na mecze z Wujfeeesem.A,kosmita Kołodziej jest jakimś szamanem co gasi im światła na stadionie w biegu nr 15.Ehhh...i jak tu nie pić.
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×