Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Motor Lublin ponownie zwycięski w Lesznie. Fogo Unia pokonana po bardzo dobrym widowisku

Motor Lublin dzielił i rządził w rundzie zasadniczej i podobnie rozpoczął fazę play-off. W piątek pokonał na wyjeździe Fogo Unię Leszno 49:41, która tym samym jedną nogą ma już sezon z głowy. Liderem gości okazał się Dominik Kubera.

Tomasz Janiszewski
Tomasz Janiszewski
Mikkel Michelsen (w kasku żółtym), w tle Leon Madsen WP SportoweFakty / Patryk Kowalski / Na zdjęciu: Mikkel Michelsen (w kasku żółtym), w tle Leon Madsen
Bardzo dobra pierwsza część sezonu zasadniczego, ale znacznie słabsza druga. Fogo Unia miała swoje szanse, żeby uniknąć niezwykle silnego Motoru w ćwierćfinale play-off, lecz wszystkie zmarnowała i teraz musi mierzyć się z lublinianami, którzy w fazie podstawowej sezonu 2022 w PGE Ekstralidze pokazali leszczynianom miejsce w szyku, bijąc ich zarówno u siebie, jak i na wyjeździe. To nie wróżyło dobrze Bykom.

Pierwsza seria okazała się niezwykle ciekawa. Jej ozdobą był już pierwszy bieg, w którym fenomenalną walkę stoczyli Mikkel Michelsen, Jason Doyle i David Bellego. Piątkowy solenizant z Danii wyprzedził dwie gwiazdy leszczynian na dystansie. Po chwili Damian Ratajczak na kresce dopadł Wiktora Lamparta, a niedługo potem Janusz Kołodziej wyrwał na trasie dwa punkty Maksymowi Drabikowi. Działo się więc sporo na owalu, który był wręcz "betonowy".

Przed przerwą na równanie goście prowadzili 15:9 po serii wygranych 4:2, pokazując, że rzecz jasna myślą o drugim zwycięstwie w tym roku na Stadionie im. Alfreda Smoczyka. Po niej utrzymywali swój wysoki poziom, do jakiego już zdążyli w tym roku przyzwyczaić. Ciągle wygrywali starty i nieustannie byli solidnie doklejeni do toru. Walka dalej była przednia, lecz to przyjezdni punktowali rywala.

ZOBACZ WIDEO Prezes Stali Gorzów: Nadejdzie druga fala transferów

Kolejne ciosy i przed następną przerwą wynik 28:14 mówił wiele, a jeszcze więcej to, że po stronie miejscowych nie było ani jednej indywidualnej wygranej. Znamienne było to, że Michelsen wyprzedził na dystansie Kołodzieja, co w Lesznie niemalże się nie zdarza, a Kubera deklasował nie pierwszy raz wolnego na swoim torze Doyle'a czy Piotra Pawlickiego. Wszystko to zwiastowało nokaut na zespole prowadzonym przez Piotra Barona.

Kibice moment radości przeżyli dopiero w gonitwie ósmej, w której Ratajczak i Kołodziej wygrali 5:1. Na więcej nie pozwolił w dziewiątej Drabik, który załatał lukę po Michelsenie. Duńczyk miał bowiem słabszy moment i przyjechał ostatni. Trzecia seria została zakończona drugim triumfem Fogo Unii, w której główną rolę odegrał szarżujący o pierwszą "trójkę" Pawlicki, który po ładnej walce pokazał plecy Drabikowi.

Motor prowadził jednak 34:26, więc dalej kontrolował sytuację. Potężnym ciosem była przekonująca wygrana Kubery i Michelsena nad szukającym wygranych Kołodziejem i Doyle'm, ale znów błysnął Ratajczak, który w duecie z Bellego odrobił te punkty w wyścigu dwunastym. Tuż przed ostatnim równaniem toru lublinianie nie dali się już jednak zaskoczyć, choć na początku najedli się strachu po tym, jak na pierwszym łuku po starcie upadli Michelsen i Hampel. Mocno poobijani w powtórce przywieźli do mety niezwykle cenne 4:2. Duńczyk znów stoczył ciekawe starcie w polu z Kołodziejem.

Przyjezdni z województwa lubelskiego byli już wtedy pewni tego, że meczu nie przegrają, ostatecznie pokonując leszczynian różnicą ośmiu punktów i to już jadąc na koniec bez Michelsena, który narzekał na ból po wspomnianym upadku. Daje im to dużą szansę na wygranie małej tabeli po ćwierćfinałach. Unia musi liczyć tak naprawdę na cud, żeby uniknąć końca sezonu już po pierwszym etapie fazy play-off. Choć w piątek, mimo porażki, mogła zjeżdżać z toru z podniesioną głową. Bo to był kawał dobrego speedwaya.

Punktacja:

Fogo Unia Leszno - 41
9. Jason Doyle - 6+2 (2,1*,1*,0,2)
10. Piotr Pawlicki - 10 (2,2,2,3,0,1)
11. David Bellego - 3+2 (1*,0,-,2*)
12. Jaimon Lidsey - 2 (0,1,1,-,-)
13. Janusz Kołodziej - 11+1 (2,1,2*,1,2,3)
14. Hubert Jabłoński - 0 (0,0,-)
15. Damian Ratajczak - 9+1 (2,0,3,3,1*)
16. Antoni Mencel - ns

Motor Lublin - 49
1. Mikkel Michelsen - 10+2 (3,2*,0,2*,3,-)
2. Maksym Drabik - 9 (1,3,3,2,0,0)
3. Jarosław Hampel - 11 (0,3,3,1,1,3)
4. Mateusz Tudzież - ns
5. zastępstwo zawodnika
6. Wiktor Lampart - 2 (1,1,0)
7. Mateusz Cierniak - 4 (3,0,1,0)
8. Dominik Kubera - 13+1 (3,2*,3,0,3,2)

Bieg po biegu:
1. (64,46) Michelsen, Doyle, Bellego, Hampel - 3:3 - (3:3)
2. (63,96) Cierniak, Ratajczak, Lampart, Jabłoński - 2:4 - (5:7)
3. (63,88) Hampel, Kołodziej, Drabik, Lidsey - 2:4 - (7:11)
4. (63,59) Kubera, Pawlicki, Lampart, Jabłoński - 2:4 - (9:15)
5. (64,08) Hampel, Kubera, Lidsey, Bellego - 1:5 - (10:20)
6. (63,56) Drabik, Michelsen, Kołodziej, Ratajczak - 1:5 - (11:25)
7. (63,26) Kubera, Pawlicki, Doyle, Cierniak - 3:3 - (14:28)
8. (63,59) Ratajczak, Kołodziej, Hampel, Kubera - 5:1 - (19:29)
9. (63,48) Drabik, Pawlicki, Doyle, Michelsen - 3:3 - (22:32)
10. (63,63) Pawlicki, Drabik, Lidsey, Lampart - 4:2 - (26:34)
11. (63,29) Kubera, Michelsen, Kołodziej, Doyle - 1:5 - (27:39)
12. (63,12) Ratajczak, Bellego, Cierniak, Drabik - 5:1 - (32:40)
13. (62,71) Michelsen, Kołodziej, Hampel, Pawlicki - 2:4 - (34:44)
14. (63,13) Hampel, Doyle, Ratajczak, Cierniak - 3:3 - (37:47)
15. (63,11) Kołodziej, Kubera, Pawlicki, Drabik - 4:2 - (41:49)

Sędzia: Artur Kuśmierz
Komisarz toru: Tomasz Walczak
Zestaw startowy: II
NCD: 62,71 s. - uzyskał Mikkel Michelsen (Motor) w biegu 13.
Rewanż: 28 sierpnia o godz. 19:15 w Lublinie

CZYTAJ WIĘCEJ:
Kolejny zawodnik Falubazu zasypany ofertami
Woffinden po badaniach. Jest decyzja odnośnie występu w niedzielnym meczu

Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Czy należało się spodziewać tak wysokiej wygranej Motoru?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (31)
  • Na worku szef Zgłoś komentarz
    Kubera dołożył kilka punktów. Nie chciał zdołować ich.
    • Kacper.UL Zgłoś komentarz
      Ale lanie ja prdl.... Dojli jednak tak mocno nie kocha Byki jak kochał Byki Emil.Ehhhh...Na miescie do poniedziałku się Kacperek nie pokazuje.Chyba,że po kolejny starter do konta.Nakładam
      Czytaj całość
      gumiaki i wyruszam nakarmić prosiaki bo tylko żrą te potwory z tymi zakręconymi ogonami.A,potem do żniw i gniazdo szerszeni zlikwidować watą cukrową.Spokojnie dziewczyny:))
      • Rache Zgłoś komentarz
        Przewidywalne
        • Na worku szef Zgłoś komentarz
          " Liderem gości okazał się Dominik Kubera." I wszystko na temat Leszna.
          • Piotr Biega Zgłoś komentarz
            8 punktów różnicy to nie jest żadna przewaga , zobaczycie w rewanżu Unia ich pozamiata
            • Birdmen Zgłoś komentarz
              Tylko beznadziejne błędy naszych juniorow daly tyle punktow mizernym rolnikom z leszna bo tak to by bylo do 35 !!!
              • Tomek z Bamy Zgłoś komentarz
                Szkoda,ze na mecz nie dotarl przyjaciel wszystkich leszczynian-Don Bartolo Czekanski z Wilkszyna. Jest usprawiedliwiony,przeprowadzal wywiad dla TZ z Richim i szykuje sie do wspolnych treningow
                Czytaj całość
                od paru lat z Koldim na Smoku;) Pozdro i z fartem.
                • FIS-64 Zgłoś komentarz
                  Jedyny plus to Ratajczak który wreszcie od kontuzji zanotował jakiś progres. Zobaczymy w rewanżu czy to jednorazowy wyskok czy jest nadzieja na szybszy rozwój i oby odpalił wreszcie w
                  Czytaj całość
                  przyszłym sezonie.
                  • mareckii Zgłoś komentarz
                    Przyjezdni z województwa lubelskiego ?
                    • Incas Zgłoś komentarz
                      Bravo Lublin macie mistrza jak amen w pacierzu pozdrowienia z Berlina Iluminata
                      • Kibic133333 Zgłoś komentarz
                        Zawsze uważałem że zawodnicy pokroju naszych "młodych strzal" powinni być wierni kluba.Kubera ,rozumiem,Pawlickiego nigdy nie lubiłem ale rozumiem,obydwoje szukali rozwoju,Patryk
                        Czytaj całość
                        rozumiem chciał utrzymać poziom.Ale jak bartek pisze na Twitterze że nie poszedł dla hajsu do Lublina tylko dla nowych wyzwań.Jakich?to jest takie psg piłki nożnej, drużyna beż histori ,jest a potem każdy zapomni,tak jak z Kazierzem Deyna w Legi.grac nie chciał ale musiał.Bartkowi kazał orlen
                        • Tommy DeVito Zgłoś komentarz
                          Przy słabej jeździe Doyle'a i beznadziejnej Linsey'a to i tak Leszno otrzymało najniższy wymiar kary.
                          • mglexar Zgłoś komentarz
                            Graty Lublin!!
                            Zobacz więcej komentarzy (7)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×