Relacje na żywo
  • wszystkie
  • MŚ 2022
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Pierwszy wywiad Adriana Miedzińskiego po fatalnym upadku. Wyznał, czy zakończy karierę

W sierpniu Adrian Miedziński zaliczył fatalny upadek, po którym doznał urazu aksonalnego mózgu. Żużlowiec wraca o zdrowia. W rozmowie z "Nowościami" wyznał, że nie chciałby w taki sposób kończyć kariery.

Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk
Adrian Miedziński WP SportoweFakty / Julia Podlewska / Na zdjęciu: Adrian Miedziński
Do potwornego upadku Adriana Miedzińskiego doszło 26 sierpnia podczas półfinałowego spotkania eWinner 1. Ligi pomiędzy Stelmet Falubazem Zielona Góra i Abramczyk Polonią Bydgoszcz. Miedziński stracił przytomność i został odwieziony do szpitala, gdzie wprowadzono go w stan śpiączki farmakologicznej.

Lekarze stwierdzili u zawodnika "Gryfów" uraz aksonalny, który stanowi najcięższą postać urazu zamkniętego mózgu. Diagnoza brzmiała bardzo groźnie, a jego stan poprawia się z każdym dniem. Sam zawodnik po wypisie ze szpitala przez kilka tygodni odpoczywał od internetu i mediów. Teraz postanowił udzielić pierwszego wywiadu.

Miedziński uspokoił kibiców. - Wszystko wraca do normalności. Nie mówię, że na 100 procent jestem już zdrowy, ale wszystko wskazuje na to, że będzie ok - powiedział w rozmowie z "Nowościami". Problem sprawia mu nerw przy nadgarstku, ale jak sam zapewnia, to kwestia rehabilitacji. Do pełnej sprawności pozostały mu "same małe tematy".

ZOBACZ Fredrik Lindgren latem rozważał zakończenie kariery! Szczerze opowiedział o swoich problemach

Swój wypadek widział raz, ale nie zamierza go rozpamiętywać i analizować. Przyznał, że z pobytu w Zielonej Górze niewiele pamięta. Wspomniał, że poważniejsze konsekwencje miał dla niego upadek w 2013 roku w Pradze i jak dodał, później wygrał turniej Grand Prix.

- Jakieś doświadczenie w dochodzeniu do siebie więc mam. Teraz jest mi łatwiej. Dla mnie najważniejsze jest to, żebym dobrze się czuł. Co mi z tego, że lekarz mi powie, że jestem w pełni zdrowy, a ja będę czuł się źle? - powiedział.

Miedziński stwierdził, że rehabilitacja przebiega planowo, wszystko idzie w dobrym kierunku i cieszy się z tego, że czuje się naprawdę dobrze. Kibiców zastanawia, czy wróci jeszcze na tor. Również tę kwestię poruszył w wywiadzie.

- Szczerze? Nie chciałbym w taki sposób skończyć kariery. Wolałbym ją zakończyć w innym, lepszym stylu bo wiem, że na to mnie stać. Na razie jednak muszę się wyleczyć na 100 procent i na tym się koncentruję - zakończył.

Czytaj także:
Szaleństwo na rynku transferowym. Pękła kolejna granica
Jason Doyle odejdzie z Fogo Unii Leszno? Mamy komentarz zawodnika

Aktualne składy drużyn: PGE Ekstraliga | eWinner 1. Liga | 2. Liga Żużlowa

Kup bilet na 2023 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland. Kliknij tutaj i przejdź na stronę sprzedażową! -->>

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (18)
  • Speed1983 Zgłoś komentarz
    Adrian mówi w wywiadzie, że: "Swój wypadek widział raz, ale nie zamierza go rozpamiętywać i analizować." A może powinien?!! Bo wiele wypadków jest z JEGO winy...niestety.
    Czytaj całość
    Takie sprawy należ przemyślać. Życzę Adrianowi dużo zdrowia i mądrych decyzji.
    • YukaTanSan Zgłoś komentarz
      Wracaj do zdrowia, zadbaj o Siebie i Rodzinę. 3-maj się.
      • obserwator SE Zgłoś komentarz
        Nie no kufa, mam nadzieję, że to tylko jakiś żart. Żużel to nie boks, w którym po ciężkim nokaucie w kolejnej walce ryzykuje się tylko swoim zdrowiem.
        • Rose.m. Zgłoś komentarz
          Mam nadzieję że Rodzina Adriana nie zezwoli Jemu na powrót na tor jako czynnemu żużlowcowi.
          • kiks Zgłoś komentarz
            Ambitny facet, będący ciągłym zagrożeniem dla siebie i - co ważniejsze - innych na torze.
            • Nick Login Zgłoś komentarz
              Oby nikomu krzywdy na torze nie zrobił. Bo jak po takich nauczkach sam się rozwali na amen to **** z nim.
              • DoNapinaczy Zgłoś komentarz
                No tak... Zawsze można w lepszym stylu czyli kogoś lub siebie zabić lub ciężko pokaleczyć... Chłopie prosisz się o biedę!!! Zobaczycie że kolejny soczysty dzwon z drgawkami w pakiecie
                Czytaj całość
                to tylko kwestia czasu... Tylko nie zrób tego komuś!
                • falubert Zgłoś komentarz
                  Adrian chyba zapomniał, że w 2013 był o 10 lat młodszy i w tak zwanym międzyczasie, niejednokrotnie różne kości sobie gruchotał. A i główki nie ominęły różne wstrząsy. Ale jak
                  Czytaj całość
                  się uprze, to pewnie pojedzie, cóż począć.
                  • JARASS Zgłoś komentarz
                    Gdybym miał coś doradzić Miedziak......wsłuchaj się w słowa najbliższych.
                    • yes Zgłoś komentarz
                      Chyba jednak nie wyznał... Tytułowymyśliwacz nie dogadał się z artykułem ;)
                      • Ktoś Nowy Zgłoś komentarz
                        Brawo, Adrian. Mnóstwo zdrowia.
                        • prawus Zgłoś komentarz
                          TRZYMAJ SIĘ ADRIAN !!
                          • UNIA LESZNO kks Zgłoś komentarz
                            albo ze np. by chcial rozpromować Nową Hutę
                            Zobacz więcej komentarzy (1)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×