Żużel. Pachniało niespodzianką w Toruniu. Skończyło się pogromem

Zdjęcie okładkowe artykułu: WP SportoweFakty / Julia Podlewska / Na zdjęciu: Paweł Przedpełski w niebieskim kasku
WP SportoweFakty / Julia Podlewska / Na zdjęciu: Paweł Przedpełski w niebieskim kasku
zdjęcie autora artykułu

Fogo Unia Leszno tylko w pierwszej części meczu z KS Apatorem w Toruniu była w stanie nawiązać walkę z gospodarzami. Od dziewiątego biegu obraz rywalizacji diametralnie się zmienił i skończyło się okazałą wygraną KS Apatora (59:31).

Na rozpoczęcie drugiej kolejki PGE Ekstraligi KS Apator Toruń podejmował na Motoarenie Fogo Unię Leszno. Gospodarze w pierwszej kolejce polegli na wyjeździe w Gorzowie (39:51), z kolei goście zaczęli sezon od wygranej z Włókniarzem (47:43). KS Apator przystępował jednak do piątkowej rywalizacji w roli mocnego faworyta, a to za sprawą absencji osłabionego Janusza Kołodzieja (stosowano za niego ZZ).

Pogoda w Toruniu - podobnie jak i w całej Polsce - nie rozpieszczała kibiców, ale od samego początku postanowili robić to żużlowcy. Już w pierwszym biegu goście - Bartosz Smektała i Andrzej Lebiediew zaczęli od zaskakującego podwójnego zwycięstwa. Emocji nie brakowało, bo Lebiediew na kresce pokonał Patryka Dudka.

W biegu juniorów wygraną w tych samych rozmiarach odpłacili się młodzieżowcy z Torunia, a dopiero w czwartym wyścigu, za sprawą świetnej postawy Mateusza Affelta (5+1 w pierwszych dwóch startach), gospodarze objęli prowadzenie 14:10.

Na Motoarenie nie brakowało efektownego ścigania i wielu mijanek, ale nie bez znaczenia pozostawały pola startowe, bo z pierwszego i trzeciego zawodnicy wychodzili lepiej ze startu. Leszczynianie właśnie z tych pól objęli prowadzenie w biegu numer siedem, ale nie wykorzystali tej szansy, bo Antoniego Mencela najpierw wyprzedził Robert Lambert, a później także Dudek.

Goście robili co mogli, aby zmniejszać dystans w tym spotkaniu i takim akcentem było biegowe zwycięstwo Fogo Unii (4:2) w ósmym wyścigu. Grzegorz Zengota odpłacił się Emilowi Sajfutdinowowi za przegraną w pierwszym wyścigu i tym razem to Polak przywiózł Emila za plecami. W tym momencie goście doszli KS Apator na cztery punkty. To był dla nich ostatni taki optymistyczny akcent w całym spotkaniu.

ZOBACZ WIDEO: Wzmocnili drużynę, ale ich budżet się nie zmienił. Taką mieli na to metodę

Najpierw w dziewiątej gonitwie gospodarze skorzystali z lepszych pól startowych, w efekcie czego Dudek i Lambert triumfowali podwójnie. Skutku nie przyniosła też zaordynowana w dziewiątym biegu rezerwa taktyczna, w ramach której Zengota pojechał w miejsce Keynana Rew. Tym razem doświadczony żużlowiec wpadł na metę jako ostatni, a torunianie znów wygrali podwójnie - za sprawą Dudka i dzięki przełamaniu ambitnego, ale momentami bezradnego na torze Pawła Przedpełskiego.

W 12. biegu KS Apator zapewnił sobie zwycięstwo w piątkowym spotkaniu, bo znów duet gospodarzy przywiózł 5:1. "Pomógł" w tym upadek Lebiediewa, który świetnie wyszedł ze startu, ale na wyjściu z pierwszego łuku podniosło jego motocykl i Łotysz upadł na tor (a zarazem został wykluczony z powtórki). W powtórce Mencel nie podjął walki z Wiktorem Lampartem i Krzysztofem Lewandowskim. Na tablicy mieliśmy już 16-punktowe prowadzenie Apatora (44:28).

W wyścigach 13. i 14. gospodarze dwukrotnie dołożyli kolejne 5:1. Popis dał Lambert, który w pierwszym z biegów nominowanych jednym manewrem wyprzedził Lebiediewa i Smektałę. Z bardzo dobrej strony zaprezentował się nie tylko Brytyjczyk (11+3), ale także Wiktor Lampart (9+2).

Podopieczni Piotra Barona nie mieli litości dla sowich rywali. Pięć wyścigów z rzędu wygrali bowiem 5:1, a całe spotkanie zakończyło się pogromem 59:31. W całej rywalizacji tylko "oczko" zgubił Sajfutdinow. Liderem gości był Zengota - 11+1 w siedmiu startach, w tym tylko punkt w ostatnich trzech wyścigach.

Punktacja:

KS Apator Toruń - 59 pkt. 9. Patryk Dudek - 10+2 (1,1*,3,3,2*) 10. Robert Lambert - 11+3 (2*,2,2*,2*,3) 11. Wiktor Lampart - 9+2 (0,3,2,2*,2*) 12. Paweł Przedpełski - 4+2 (0,1,1*,2*) 13. Emil Sajfutdinow - 14 (3,3,2,3,3) 14. Mateusz Affelt - 5+1 (2*,3,0) 15. Krzysztof Lewandowski - 6 (3,0,3) 16. Anders Rowe - NS

Fogo Unia Leszno - 31 pkt. 1. Bartosz Smektała - 9 (3,0,2,1,1,1,1) 2. Andrzej Lebiediew - 5+2 (2*,2,1*,0,w,0) 3. Janusz Kołodziej - Z/Z 4. Keynan Rew - 4 (1,2,1,-,0,-) 5. Grzegorz Zengota - 11+1 (1*,3,3,3,0,1,0) 6. Damian Ratajczak - 1 (1,0,0) 7. Antoni Mencel - 1 (0,0,1) 8. Nazar Parnicki - NS

Bieg po biegu: 1. (61,38) Smektała, Lebiediew, Dudek, Lampart - 1:5 - (1:5) 2. (61,37) Lewandowski, Affelt, Ratajczak, Mencel - 5:1 - (6:6) 3. (60,89) Sajfutdinow, Lebiediew, Zengota, Przedpełski - 3:3 - (9:9) 4. (61,36) Affelt, Lambert, Rew, Ratajczak - 5:1 - (14:10) 5. (61,32) Lampart, Rew, Przedpełski, Smektała - 4:2 - (18:12) 6. (60,29) Sajfutdinow, Smektała, Lebiediew, Lewandowski - 3:3 - (21:15) 7. (60,52) Zengota, Lambert, Dudek, Mencel - 3:3 - (24:18) 8. (61,59) Zengota, Sajfutdinow, Rew, Affelt - 2:4 - (26:22) 9. (61,19) Dudek, Lambert, Smektała, Lebiediew - 5:1 - (31:23) 10. (61,07) Zengota, Lampart, Przedpełski, Ratajczak - 3:3 - (34:26) 11. (60,56) Dudek, Przedpełski, Smektała, Zengota - 5:1 - (39:27) 12. (61,78) Lewandowski, Lampart, Mencel, Lebiediew (w) - 5:1 - (44:28) 13. (60,67) Sajfutdinow, Lambert, Zengota, Rew - 5:1 - (49:29) 14. (61,63) Lambert, Lampart, Smektała, Lebiediew - 5:1 - (54:30) 15. (61,19) Sajfutdinow, Dudek, Smektała, Zengota - 5:1 - (59:31)

Sędzia: Michał Sasień Komisarz toru: Paweł Stangret Mecz rozgrywano wg pierwszego zestawu startowego.

Czytaj także: Żużel. Menedżer Fogo Unii Leszno zabrał głos ws. stanu zdrowia Kołodzieja. Co z występem z Falubazem?

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Komentarze (12)
avatar
supermariooo
20.04.2024
Zgłoś do moderacji
0
1
Odpowiedz
ekstranuda  
avatar
Kacper-U.L
20.04.2024
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Całe szczęście,że Byki są w takim momencie bo tylko mogą i to jeśli zechcą.Normalnie i po ludzku zabawa w żużel na spontanie.Proste.No i na pochwałę zasłużyła szkółka Apatora ci juniorzy.Pokaza Czytaj całość
avatar
BVB 09 Dortmund
20.04.2024
Zgłoś do moderacji
3
1
Odpowiedz
Pachniało niespodzianką t,le ze tylko po pierwszym biegu. Oj zaszalał redaktorek hahaha. Rzetelność dziennikarska równa zeru  
avatar
JARASS
20.04.2024
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
W końcu można pochwalić toruńskich juniorów,dotychczas mieszani z błotem,wczoraj pokazali że coś potrafią przynajmniej na swoim torze.(ale to jest domena chyba prawie wszystkich krajowych junio Czytaj całość
avatar
Wschodni Płomien
20.04.2024
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Smektała to jest miękką fają robiony. Zero agresji ,zadziorności,jak nie wygra startu to gość nie istnieje