Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Tomasz Chrzanowski: Jak są zaległości, to należy o nich mówić

Tomasz Chrzanowski podczas wtorkowej debaty kandydatów na prezesów Wybrzeża przyznał, że klub jest mu winny pieniądze. Zawodnik przyznał, że nie obawiał się tych słów.
Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski

Tomasz Chrzanowski w obecności ponad stu kibiców, podczas wtorkowego spotkania na które stawili się kandydaci na Prezesa Zarządu GKS Wybrzeże S.A. - Maciej Polny i Robert Terlecki, zadał obecnemu prezesowi pytanie o zaległości w stosunku do zawodników przyznając, że klub jest mu winny pieniądze. - To co miałem do powiedzenia, powiedziałem. Jest mi przykro, że stało się to w takim miejscu i że w ogóle musiało dojść do takiej sytuacji, że spytałem publicznie działaczy o zaległości w stosunku do zawodników. Nie mam nic do działaczy z Gdańska, bo nie mam żadnego konfliktu z prezesem Polnym. Przykro mi, że doszło do takiej sytuacji, w której musiałem upomnieć się o pieniądze - powiedział żużlowiec Lotosu Wybrzeże Gdańsk w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl.

Obecnie coraz częściej zdarza się, że kluby mają zaległości do swoich zawodników. - To prawda i nie ma co się oszukiwać. Zaległości finansowe mają prawie wszystkie kluby. Uważam, że jak mają one miejsce, to należy o nich mówić, a jak się je spłaci, to również warto powiedzieć – stwierdził wychowanek Apatora Toruń. - Ja na to spotkanie przybyłem nieoczekiwanie, przy okazji załatwiania innych spraw w Gdańsku. Miałem zadać inne pytania obu kandydatom ubiegającym się o fotel prezesa, ale za późno otrzymałem mikrofon i obaj odpowiedzieli na dużą ilość pytań. Jak zostałem dopuszczony do głosu, to poruszony został temat finansów, więc upomniałem się o swoje. Dzień wcześniej otrzymałem pismo odnośnie obniżenia wynagrodzenia. Nie było w nim jednak niczego odnośnie należnych mi pieniędzy. Tak jak powiedziałem podczas spotkania, nie wyobrażam sobie, żeby pracownicy klubu nie pobierali pensji przez cztery miesiące - porównał Tomasz Chrzanowski.

Przez ostatnie miesiące nasz rozmówca był ostro krytykowany przez kibiców z Gdańska i nie tylko. Nie obawiał się jednak przyjść na spotkanie, na które przybyło ponad stu fanów, którym zależy na przyszłości nadmorskiego klubu. - Nie obawiałem się stanąć z nimi twarzą twarz. Podczas meczu w Częstochowie zaprosiłem ich do parku maszyn na rozmowę, a później odbyliśmy ją na stadionie w Gdańsku. Jak nie ma wyników, to nie ma zadowolenia wszystkich, więc trzeba rozmawiać w cztery oczy, a nie za pomocą mediów, czy za plecami obrabiając komuś plecy. Jak już mówiłem, nie mam większych zastrzeżeń do pracy zarządu, ale wskutek długich oczekiwań, byłem zmuszony spytać się publicznie o pieniądze - stwierdził zawodnik.

Zawodnik, który na początku sezonu pełnił funkcję kapitana czerwono-biało-niebieskich uważa, że wie co było nie tak. - Wyciągnąłem wnioski. W końcówce sezonu dużo pracowaliśmy - ja nad sobą, a mechanicy nad sprzętem. Jak nie idzie, to człowiek szuka różnych rozwiązań. Niekiedy one okazują się nietrafione. Ja się zapędziłem w kozi róg. Trzeba było zacząć od nowa. Jak uporałem się z problemami i moja dyspozycyjność była dobra, to w skutek wcześniejszej niedyspozycji byłem już skreślony - wyjaśnił Chrzanowski, który nie wie czy dobrze zrobił, że podpisał kontrakt z gdańskim klubem. - Teraz jest to już tylko gdybanie. Ten rok kosztował mnie wiele. Było sporo prób sprzętowych, do tego miałem pecha. Często motocykle traciły na wartości po 2-3 biegach. Do tego nałożyło się niezadowolenie z wyniku drużyny i z mojej postawy. Wszystko się nawarstwiało - dodał.

Gdzie w przyszłym sezonie będzie jeździł Chrzanowski? - Ja zadeklarowałem chęć pozostania w Gdańsku i zmazania plamy, jaką dałem w tym sezonie. Tak wygląda sprawa z mojej strony. Jak będzie? Zobaczymy w najbliższym okresie. Czekam na rozliczenie pieniędzy i rozwój wydarzeń. Nie uciekam od rozmów z innymi klubami. W tym momencie wszyscy czekają, aby zacząć budować skład i spłacają zaległości. Mówię tu nie tylko o klubach z pierwszej ligi, ale i z ENEA Ekstraligi - powiedział żużlowiec.

W 2012 roku Chrzanowski miał dużo okazji do przemyśleń W 2012 roku Chrzanowski miał dużo okazji do przemyśleń

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (104):

  • Nilmo Zgłoś komentarz
    [i]Tomasz Chrzanowski: Jak są zaległości, to należy o nich mówić[/i] Skoro trzeba...no to może Tomciu powie czego miał w Gdańsku dokonać, a czego nie dokonał. Bo to zajebiste
    Czytaj całość
    zaległości i powinny mieć priorytet.
    • MeHow Zgłoś komentarz
      CHRZANOWSKI ZATEM KIEDY SPŁACISZ TE ZALEGŁOŚCI ??? W PRZYSZŁYM SEZONIE MAMY ZATEM JUŻ WOLONTARIUSZA NA STANOWISKO SPRZĄTAJĄCEGO STADION. KIBICE CZEKAJĄ.
      • gkmja74 Zgłoś komentarz
        pojdzie do ostrowa o ile ten klub wystartuje
        • JJusadi Zgłoś komentarz
          Chętnie go zatrzymacie, bo na innych lepszych nie ma kasy.
          • tunerr1410 Zgłoś komentarz
            jak Gdańsk będzie wybredny to w pierwszej lidze będziemy aż się ze starzejemy a Chrzanowskiego na warszawiaka .
            • chrismcski Zgłoś komentarz
              Chcieć to on se może, ale Gdańsk go nie chce.
              • kibic Gks-u Zgłoś komentarz
                Ja tam Chrzanowskiego w Gdansku widziec nie chce,nie jestesmy zadna przechowalnia dla nueudacznikow
                • GKS__Gdańsk Zgłoś komentarz
                  Bynajmniej Chłopak chce zostać ,naprawić błędy , pokazać że potrafi , a co pan Świderski , też mówił że zostanie w gdańsku i co , zastanawia się nad Ekstraligą ,to jest
                  Czytaj całość
                  sprawiedliwe ? . A myślicie że za co ten człowiek ma żyć, przyjazdy do gdańska, na wyjazdy to wszystko koszty, mechanicy itp.
                  • tunerr1410 Zgłoś komentarz
                    Chrzanowski kasę wydał na sprzęt na dojazdy na treningi i na głupoty ,już wiadomo za ile podpisał w Gdańsku za tyle samo co Holder w Toruniu tylko punktowka była mniejsza o połowę .i
                    Czytaj całość
                    teraz czeka na kasę za co chyba za nierobstwo ,w nowym sezonie tyle kasy nikt mu nie da bo pierwszej lidze podpis to około 120000 tyś za pkt 1500zł warunek że zawodnik jedzie a nie jest na wczasach ,on chce zastać w Gdańsku chyba na warszawiaka jak Suchy .
                    • MeHow Zgłoś komentarz
                      NA CO CHRZANOWSKI WYDAŁ PIENIĄDZE PRZEZNACZONE NA SPRZĘT ? CZY CHRZANOWSKI ODDAŁ JUŻ KLUBOWI 40tys., KTÓRE MIAŁ PRZEZNACZYĆ NA SPRZĘT ? KIEDY CHRZANOWSKI ZOSTANIE ROZLICZONY ZA SWOJĄ
                      Czytaj całość
                      "JAZDĘ" ? CZY OSOBY ODPOWIEDZIALNE ZA ZŁE PODPISANIE Z NIM UMOWY ZOSTAŁY JUŻ POCIĄGNIĘTE DO ODPOWIEDZIALNOŚCI ? KTO W GDAŃSKU POZWALA NA PODPISYWANIE TAKICH "KONTRAKTÓW" ? ps. Gdańscy kibice nie będą sponsorować twojej blond lali chrzanowski !
                      • bydziaj Zgłoś komentarz
                        Niektórym zawodnikom trudno zrozumieć ,że ich kariera sie kończy i albo odbudujemy się 1-2 klasy niżej jeżdżąc jeden sezon np.w Opolu lub Pile ,gdzie nadal bedzie robione po 2-3 pkt w
                        Czytaj całość
                        meczu dajemy sobie luz i mówimy KONIEC !!! No chyba ,że "tłuczemy" po 13-15 pkt to o powrót o klasę wyzej nie musimy sie martwić! Szkoda trochę Chrzana czytając komentarze ,ale jednak SAM SWOJĄ OBECNA POSTAWĄ SOBIE NA TO ZASŁUZYŁ!!
                        • Speed-Matt Zgłoś komentarz
                          Jak się wydaje kasę na żonkę a nie na sprzęt i treningi to efekt jest taki jak u Chrzanka. To przestroga dla innych żonatych żużlowców.
                          • kibicGTZ Zgłoś komentarz
                            Cos ludzie mowia ze Azoty Tarnow chce Chrzanek podbic z Koldim w parze mu sie sni zasuwac
                            Zobacz więcej komentarzy (91)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×