WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Leszek Tillinger dla SportoweFakty.pl: Nie wykluczam powrotu do Polonii. Ale na swoich warunkach

Bydgoska Polonia ponownie nie ma prezesa. Nad Brdą coraz częściej mówi się, że próby wyprowadzenia klubu z zapaści może podjąć się Leszek Tillinger. Były szef Polonii nie wyklucza takiego rozwiązania.
Marcin Kozłowski
Marcin Kozłowski

KUP bilet na 2019 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland!
W ubiegły czwartek wydawało się, że sytuacja w Polonii Bydgoszcz wraca do normalności. Józef Gramza, szef rady nadzorczej klubu znad Brdy ogłosił, że wybrano nowego prezesa. Zapewniał, że następca Mariana Deringa to kompetentna osoba z wieloma pomysłami na wyprowadzenie Polonii z kłopotów. Maciej Korda, zwycięzca konkursu na stanowisko szefa polonistów też przekonywał, że bierze się do pracy i jest w stanie zagwarantować profesjonalne prowadzenie klubu. Niestety, w środę - zaledwie po trzech dniach urzędowania - nowy prezes zrezygnował z pełnienia funkcji. - Zaistniały pewne fakty, które uniemożliwiają mi przejście do klubu w pełnym wymiarze godzin już w tej chwili. Zadecydowały tutaj kwestie formalno-prawne - powiedział naszemu portalowi.

Już w sobotę otwiera się okienko transferowe, a budowanie bydgoskiego zespołu na sezon 2013 jest w proszku. Do załatwienia jest również sporo innych, ważnych spraw. A w klubie ponownie nie ma prezesa. W Bydgoszczy coraz głośniej mówi się o powrocie na Sportową Leszka Tillingera, który od 1980 roku związany był z sekcją żużlową, a od 1 stycznia 2007 roku do 26 października 2009 roku był prezesem klubu.

- Na razie nikt ze mną nie rozmawiał na temat pracy w Polonii. Powrót do klubu nie jest taką prostą sprawą. Od mojego odejścia na Sportowej sporo bowiem zmieniło się. Musiałbym zapoznać się z wieloma sprawami. Ale jeśli ktoś się do mnie zwróci na pewno podejmę rozmowy na temat pracy w Polonii - mówi Leszek Tillinger w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl - Mogę pomóc klubowi, ale postawię swoje warunki. Na pewno z Polonią pożegnają się wówczas niektóre osoby. Mam plan i pomysły na wyprowadzenie klubu z kłopotów. I wcale nie muszę być prezesem, bo sporo już przeżyłem i wiem, jak to jest. Do dziś mam w Bydgoszczy wrogów, a właściwie kilku, czy kilkunastu kibiców. Mogę poprowadzić klub do czasu znalezienia nowego prezesa. Uważam, że można znaleźć kompetentną osobą znającą się na sporcie i zarządzaniu. Sam mogę pomóc w poszukaniu takiego człowieka. Najpierw muszę jednak - tak jak wspomniałem - dokładnie poznać sytuację w klubie, a dopiero później powiedzieć o swojej ewentualnej działalności w klubie - dodaje bydgoski działacz.

Leszek Tillinger nie ukrywa, że martwi go bardzo sytuacja panująca w Polonii. Tym bardziej, że czas goni i trzeba budować zespół na przyszłoroczne rozgrywki. - To co stało się w środę w klubie to kompromitacja. W Polonii popełniono wielki błąd ogłaszając drugi konkurs. To było robione na siłę, a nie znajdzie się dobrego prezesa z łapanki. Przyznam, że od razu wiedziałem, że z tego konkursu nic nie wyjdzie. Niestety, nie pomyliłem się. Człowiek z ulicy nie poradzi sobie w prowadzeniem klubu, tym bardziej na dwóch etatach, tak jak chciał to robić pan Korda. W Polonii zmarnowano kolejny tydzień, bo facet nie podjął ani jednej decyzji, nie rozmawiał z żadnym zawodnikiem. Ale uważam, że jest jeszcze szansa na zbudowanie fajnego zespołu. Trzeba jednak szybko działacz, bo zawodnikom może skończyć się cierpliwość. Tym bardziej, że z klubu napływają złe wieści - kończy Leszek Tillinger.

Józef Gramza: To klęska dla mnie i klubu

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (25):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • DM 0
    wbrew opinii jaka panuje na temat osoby p.Tillingera jestem za tym aby wrócił do Polonii,Jego doswiadczenie mówi samo za siebie-to nie jest człowiek wyrwany z łapanki a stary pracownik klubu za czasów GKS POLONIA i mimo wszystko Ci mlodzi wszystkowiedzący eksperci od speedwaya moga się wiele nauczyć od p.Leszka
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • intro 0
    na pewnym poziomie się nie kłamie...
    Bardzo łatwo to sprawdzić
    zawodowiec wlasnie wszyscy to wszedzie cytuja/kopiuja, a ja ciekawy jestem czy to prawda i jak wygladalo to jego bycie menago w RB.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Kabat 0
    Bardzo mądre słowa i naprawdę dziwię się, że tak wielu ludzi nie widzi tego, że to nie Wojciechowski (chłop się starał ale politykierzy nie dali się wykazać) i nawet nie Dering (no ten to faktycznie nieudaczny był) doprowadzili Polonię na skraj upadku. Zrobił to właśnie Tyllinger, prezes czekający na mannę z nieba, bo taki klub każdy chce sponsorować! Ten człowiek mentalnie utknął w PRL i póki stare układy jeszcze jako tako funkcjonowały dawał radę, ale w obecnych czasach nie potrafił się odnaleźć i Polonię zniszczył, a teraz niby miałby być lekiem? To jakby dżumę cholerą leczyć...
    jedyny_taki Nie rozumiesz ze w czasach Sawarskiego czyli 2005-06 Polonia radzila sobie calkiem dobrze, az przyszedl ten nieudacznik i po 3 latach swoich nieudolnych rządów zostawil klub z 2 milionowym dlugiem? Nie rozumiesz tego? Właśnie tak zadłużony klub przejął później Wojciechowski który przez to musial sie ze stanowiskiem pożegnać. tyllinger na stanowisku prezesa, to koniec dla Polonii.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (22)
Pokaż więcej komentarzy (25)
Pokaż więcej komentarzy (25)
Pokaż więcej komentarzy (25)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×