Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Jarosław Dymek: Niemal zawsze przed zawodami musi coś popadać

W poniedziałkowym meczu ENEA Ekstraligi Dospel Włókniarz Częstochowa pokonał po zaciętym meczu Stal Gorzów. Jarosław Dymek przyznaje, że przed meczem nikt nie lekceważył gorzowian.
Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk

Stal Gorzów w ligowej tabeli ma na swoim koncie 11 punktów i zajmuje 5. miejsce. Gorzowianie mimo porażki w Częstochowie nadal mają szansę na awans do fazy play-off, co biorąc pod uwagę słaby początek sezonu w wykonaniu jeźdźców Stali, uznawane byłoby za niespodziankę. Faworytem poniedziałkowego meczu byli jednak częstochowianie, którzy by liczyć się w walce o medale nie mogą sobie pozwolić na wpadki na własnym torze. 

Drużyna Piotra Palucha wysoko zawiesiła poprzeczkę i gospodarzom zwycięstwo nie przyszło łatwo. Ostatecznie pojedynek zakończył się triumfem Lwów 48:42. Goście wykorzystali niemal wszystkie taktyczne możliwości. Po meczu gospodarze nie ukrywali, że Stal to ciężki rywal, którego nikt nie lekceważył. - Nikt się nie spodziewał, że mecz ze Stalą Gorzów będzie łatwy. Spodziewaliśmy się ciężkiego pojedynku, bo Stal to jest trudny rywal. Byliśmy przygotowani na to, że trener Paluch będzie korzystał ze swoich najlepszych zawodników. Cieszymy się, że dwa punkty zostają w Częstochowie - przyznał Jarosław Dymek.

Po raz kolejny pogoda dała się we znaki organizatorom spotkania. W piątek i sobotę jeźdźcy Dospel Włókniarza Częstochowa trenowali na torze przy ulicy Olsztyńskiej. Opady deszczu zmieniły nieco nawierzchnię toru w porównaniu do treningu, lecz jak przyznawali sami zawodnicy nie była to duża zmiana. Bardziej przyczepny był jedynie krawężnik. Jednak mimo niesprzyjających warunków atmosferycznych tor został odpowiednio przygotowany, a zawodnicy dostarczyli kibicom zgromadzonym na trybunach wielu emocji. - Pogoda w tym sezonie często krzyżuje nam plany. Niemal zawsze przed zawodami w Częstochowie musi coś popadać i troszeczkę zmienić tor. W poniedziałek mimo opadów tor był bardzo dobrze przygotowany i dzięki temu kibice mieli możliwość obejrzenia wielu ciekawych wyścigów - powiedział menedżer Dospel Włókniarza Częstochowa.

Jesteś kibicem "czarnego sportu"? Mamy dla Ciebie fanpage na Facebooku. Zapraszamy!

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

  • jack 78 Zgłoś komentarz
    Panie Dymek, ja tam do pana nic nie mam w przeciwieństwie do wielu fanów Włókniarza. Najogólniej mówiąc chyba nie najgorzej Pan ten zespół prowadzi. Wpadki były i " odpukać " mogą
    Czytaj całość
    się jeszcze zdarzyć. Jak w tym starym ruskim przysłowiu - ten się nie myli , który jest przekonany o swojej nieomylności czyli durak. Co do tych opadów deszczu, to wszystko zaczęło się od momentu wystawienia plastykowego monumentu na 14 m. w muzeum miniatur sakralnych na Zawodziu. Sam juź nie wiem czemu miniatura w Częstochowie musi mieć rozmiar czteropiętrowej kamienicy. To małomiasteczkowy kompleks. Ale niech tam. Chodzi o to źe tworzywo z którego to coś wyprodukowano w Nowej Soli ( tam gdzie robią krasnale ogrodowe dla Niemców ) ściąga deszczowe chmury. I to jest ta klątwa nad Włókniarzem.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×