WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Piotr Szymański: Nie będzie układu, nie będzie Startu Gniezno

Poniedziałek będzie sądnym dniem dla Startu Gniezno. Jeżeli wierzyciele nie zgodzą się na postępowanie układowe, to gnieźnieńskiego klubu nie zobaczymy w rozgrywkach ligowych.
Damian Gapiński
Damian Gapiński

W poniedziałek w Poznaniu będzie miało miejsce wstępne zgromadzenie wierzycieli Startu Gniezno. Od wyników tego spotkania uzależniona jest nie tylko przyszłość gnieźnieńskiego klubu, ale również to, czy zawodnicy otrzymają zaległe pieniądze. O możliwych wariantach rozstrzygnięcia tej sprawy pisaliśmy już wcześniej. Najbardziej czarny scenariusz zakłada, że wierzyciele nie zgodzą się na układ lub sąd dopatrzy się w propozycji Startu niezgodnych z prawem zapisów. Skutki takiej decyzji mogą być dla klubu opłakane. - W momencie, kiedy nie będzie zawarty układ, to Startu Gniezno nie będzie w rozgrywkach ligowych. Po pierwsze nie będziemy mieli podstawy do przyznania gnieźnieńskiemu zespołowi licencji, a z drugiej strony trzy tygodnie nie wystarczą do tego, aby założyć nowy podmiot, który mógłby startować w rozgrywkach II ligi. Również regulamin nie przewiduje możliwości startu w rozgrywkach ligowych drużyny z miasta, które wcześniej posiadało swój zespół w lidze, ale nie spłaciło długów. Dla sportu żużlowego byłaby to ogromna strata. Dlatego liczę, że działacze Startu dojdą do porozumienia z wierzycielami - powiedział dla SportoweFakty.pl Piotr Szymański.

Propozycja układowa Startu zakładała spłatę zadłużenia względem zawodników najpóźniej w ciągu 32 miesięcy. Tylko zawodnicy, którym klub jest winien mniej niż 100 tysięcy złotych, będą mogli liczyć na spłatę całości długu. Pozostali muszą się liczyć z redukcją zadłużenia od 21 do 40 procent. Może się jednak okazać, że zawodnicy nie otrzymają w ogóle zaległych pieniędzy. - Dochodzą do mnie słuchy, że część żużlowców Startu Gniezno nie chce się zgodzić na układ. Nie wiem, czy zdają sobie sprawę z tego, że takie zachowanie może doprowadzić do sytuacji, w której nie otrzymają żadnych pieniędzy. Tak się stanie, jeżeli nie dojdzie do układu, a klub zostanie postawiony w stan likwidacji. Wówczas nie będzie z czego spłacić zawodników. Zdaję sobie sprawę z tego, że uczciwie zarobili te pieniądze na torze, ale w sytuacji, w której się znajdujemy, o wiele lepiej, żeby dostali przynajmniej część zaległości, niż mieliby zostać z niczym - zakończył przewodniczący GKSŻ.

Przypomnijmy, że w sezonie 2012 Start uzyskał awans do Ekstraligi. Przygoda beniaminka z najwyższą klasą rozgrywkową trwała rok. Po sezonie okazało się, że gnieźnieński klub posiada zaległości względem zawodników sięgające 2 milionów złotych.

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas!

Kup bilet na wielki finał Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (158):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Jak Feniks z popiołu 1
    Niech ten klub będzie wreszcie rozwalony - nie mogę juz patrzeć na pielęgniarza.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Jak Feniks z popiołu 0
    Ten zwrot sądny dzień - już był, chyba dwa tygodnie temu, ... i co jajco...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Mekius 0
    Brawo Panie Przewodniczący! A może powiedziałby Pan jakieś słówko na temat nierzetelności gnieżnieńskiego klub, co?!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (155)
Pokaż więcej komentarzy (158)
Pokaż więcej komentarzy (158)
Pokaż więcej komentarzy (158)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×