WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Jason Doyle po zwycięstwie nad GKM-em: Liczę na powtórkę w Daugavpils

W znakomitej formie na starcie sezonu jest australijski żużlowiec Orła Łódź, Jason Doyle. Zawodnik Lecha Kędziory był w Lany Poniedziałek najlepszy wśród gospodarzy w meczu z GKM-em Grudziądz.
Bartosz Koczorowicz
Bartosz Koczorowicz

Łodzianie wygrali to spotkanie aż 58:32, a Jason Doyle zdobył 14 punktów. Do kompletu brakło bardzo niewiele, ale Australijczyk o centymetry przegrał w jednym z biegów z jedynym dobrze dysponowanym w tym meczu po stronie gości żużlowcem grudziądzkiego zespołu, Sebastianem Ułamkiem. W ostatnich dniach Doyle ma powody do satysfakcji, ponieważ dwa dni wcześniej zdobył maksimum punktów w barwach Leicester Lions, w ramach rozgrywek Elite League, w przegranym 40:50 starciu z Coventry Bees. To oznacza, że na dziesięć ostatnich oficjalnych biegów Doyle triumfował aż dziewięciokrotnie! - W ciągu trzech dni przejechałem dwa dobre mecze, co na pewno bardzo dobrze wpłynie na moją pewność siebie. Orzeł ma dobry zespół w tym roku i mam nadzieję, że razem osiągniemy w tym sezonie zadowalający wszystkich wynik - powiedział tuż po meczu australijski zawodnik Orła Łódź, który bardzo chwali sobie dotychczasową współpracę z klubem. - To bardzo profesjonalny klub. Przyjeżdżamy tutaj i wszystko jest zorganizowane na czas. Oby było tak zawsze - dodał.

Zdaniem indywidualnego wicemistrza Australii kluczem do poniedziałkowego "lania" zespołu gości była odważna jazda wszystkich żużlowców gospodarzy, zwłaszcza na łukach, która umożliwiała łodzianom wysuwanie się na czoło w każdym z biegów. Wykonywanie tych manewrów nie należało jednak do łatwych i było obłożone sporą dawką ryzyka. - Dzisiejszy tor był miejscami niebezpieczny - mam na myśli głównie łuki. Daliśmy jednak radę poradzić sobie z nim. Gdybyśmy nie atakowali zakrętów agresywnie, moglibyśmy mieć w tym meczu kłopoty. Na szczęście ustrzegliśmy się błędów tego typu - stwierdził Doyle.

Nie bez znaczenia w poniedziałkowym meczu dla Australijczyka była też atmosfera na stadionie przy ul. 6 Sierpnia, na którym pojawiło się aż około 4500 kibiców. Widowisko, jakie stworzyli w trakcie spotkania, zrobiło wrażenie na łódzkim zawodniku. - Atmosfera podczas meczu stworzona przez naszych kibiców była świetna. To dobrze wpływa na ten sport. Tylko liczyć na to, że będziemy wygrywać u siebie oraz przywieziemy zwycięstwa także z obcych torów. Tacy kibice, jakich mamy, będą potrzebni w walce o play-offy i w późniejszych meczach - komplementował fanów Doyle.

Plecy Jasona Doyle'a (nr 13) - najczęstszy widok rywali podczas biegów z udziałem Australijczyka Plecy Jasona Doyle'a (nr 13) - najczęstszy widok rywali podczas biegów z udziałem Australijczyka

Pomimo wyraźnego zwycięstwa nad zespołem prowadzonym przez trenera Robert Kempiński zawodnik gospodarzy przestrzegł przed pochopnym skreślaniem GKM-u Grudziądz w walce o awans do Ekstraligi. - GKM to wciąż bardzo mocny zespół. Mają w swoich szeregach wiele znanych nazwisk. Ogólnie w obecnym sezonie cała liga jest bardzo silna i nikt nie odda łatwo zwycięstwa. My musimy kontynuować naszą drogę i starać się o dobre wyniki w kolejnych starciach - podkreślił żużlowiec trenera Lecha Kędziory.

W trzeciej kolejce Nice Polskiej Ligi Żużlowej łodzian czeka długa podróż na Łotwę, gdzie zmierzą się z drużyną Lokomotivu Daugavpils. Pomimo braku znajomości dyneburskiego toru, lider Orła nie obawia się o swoją formę. - Przed nami kilka trudnych meczów, a wśród nich między innymi wyjazd do Daugavpils. Liczę na powtórkę z meczu z GKM-em - wyraził nadzieję Doyle. - Nigdy nie jeździłem na łotewskim torze, ale jeśli będzie on dobrze przygotowany, to pojadę na nim tak, jak na każdych innych. W Anglii nie trenujemy na tamtejszych torach, więc myślę, że nie ma się czego obawiać. Zrobię wszystko, żeby poszło mi w Daugavpils jak najlepiej - kontynuował.

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas!

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. wlasna

Komentarze (15):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • dendryk 1
    Jak Długopisy pojadą podobnie jak z Lublinem , czyli , taśmy , spóźnienia na start , defekty liderów , to też mamy szansę na sukces .
    Juniorstress Nikt tak nie myśli. Nie mniej uważam, że mamy szanse choćby i na remis podobnie jak Lublin. W Rzeszowie wynik też może mógłby być lepszy gdyby zamiast emeryta Zorra pojechał Jamróg i gdyby zostały zastosowane rezerwy taktyczne za Zorra. Teraz trener będzie mądrzejszy o te 2 spotkania i myślę, że na Łotwie powalczymy. Doyle i Lindbaeck są w formie. Chrzanowski i Puzon jako 2 linia spisują się całkiem nieźle. Jak pojedzie na juniorce Drabik albo Karczmarz to możliwe że juniorskiego biegu nie przegramy podwójnie tylko będzie 3:3/2:4 bo Pleszakov to też żaden zawodnik jak na razie. Także nie ma co się napalać na zwycięstwo, ani też nie nastawiać na jakieś ciężkie baty. Jak będzie zobaczymy. Lublin też nie jest wcale skazany na pogrom w Rzeszowie i nie powiedziałbym, że przegracie do 35...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • dendryk 1
    Nie może być dwóch gości . Jeżeli jeden z nich zostanie wypożyczony do Orła to wtedy , tak .
    kapecfc Stawiam że Łódź kropnie Dauga :) jeśli znowu wystąpi Drabik zmieniłbym tylko brać Kaczmarza na 2 Juniora i jazda.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • jaco 0
    Ja uważam kibiców Orła za najbardziej super gosci lubie bardzi Was. Niestety to co zrobił Orzeł z Grudziadzem proparowanie toru to woła o pomstę do nieba. powiedz szczerze czy to normajne że Nermark, Karpow Jeleniewski Bober (mogę zrozumieć) nieatokowani ładują w bandę??
    Juniorstress Nikt tak nie myśli. Nie mniej uważam, że mamy szanse choćby i na remis podobnie jak Lublin. W Rzeszowie wynik też może mógłby być lepszy gdyby zamiast emeryta Zorra pojechał Jamróg i gdyby zostały zastosowane rezerwy taktyczne za Zorra. Teraz trener będzie mądrzejszy o te 2 spotkania i myślę, że na Łotwie powalczymy. Doyle i Lindbaeck są w formie. Chrzanowski i Puzon jako 2 linia spisują się całkiem nieźle. Jak pojedzie na juniorce Drabik albo Karczmarz to możliwe że juniorskiego biegu nie przegramy podwójnie tylko będzie 3:3/2:4 bo Pleszakov to też żaden zawodnik jak na razie. Także nie ma co się napalać na zwycięstwo, ani też nie nastawiać na jakieś ciężkie baty. Jak będzie zobaczymy. Lublin też nie jest wcale skazany na pogrom w Rzeszowie i nie powiedziałbym, że przegracie do 35...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (15)
Pokaż więcej komentarzy (15)
Pokaż więcej komentarzy (15)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×