Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Leon Madsen wzruszony reakcją fanów z Tarnowa. "Brakuje słów, żeby wyrazić co czuję"

Leon Madsen w pojedynkę ciągnął wynik drużyny RZ Wybrzeża Gdańsk podczas poniedziałkowej rywalizacji w Tarnowie. Na dwadzieścia siedem oczek zgromadzonych przez swój obecny zespół przywiózł dwanaście.
Kamil Hynek
Kamil Hynek

- Myślałem, że wywalczymy więcej punktów, że bardziej postawimy się gospodarzom. Z drugiej strony nie było to dwadzieścia do siedemdziesięciu (śmiech) - mówił już rozluźniony po porażce 27:63 z Grupą Azoty Unią Tarnów.

W latach 2011-2013 Duńczyk był zawodnikiem Jaskółek i tor przy Zbylitowskiej zna niemal tak dokładnie jak własną kieszeń. W ślad za nowym jeźdźcem beniaminka Enea Ekstraligi nie poszli jednak koledzy, którzy wypadli bardzo blado. - Mówiłem partnerom z zespołu jeszcze przed początkiem spotkania, że w Tarnowie nie jest łatwo o jakiekolwiek punkty. Walczyliśmy na ile mogliśmy. Ja ze swojej strony robiłem wszystko co w mojej mocy aby rezultat był jak najlepszy. W parkingu starałem się dzielić swoimi doświadczeniami z kilku lat tu spędzonych. "Sprzedawałem" rady, ale wszyscy mieli problemy żeby dobrze wyjść ze startu. Cóż, takie jest życie. Raz się wygrywa, a innym razem przegrywa. Musimy jak najszybciej zapomnieć o tym meczu i iść dalej - wyjaśnił.

Jeźdźcy jak i trener teamu znad morza nie załamują rąk, bo kluczem do sukcesu i spokojnego utrzymanie w gronie najlepszych polskich drużyn mają być triumfy na domowym torze w Gdańsku. - Miejmy nadzieję, że na swoim obiekcie będziemy silniejsi. Wygrywać u siebie, na tym się przede wszystkim koncentrujemy i to jest nasz główny cel. Wielu ludzi skazuje nas na pewne porażki wszędzie. Pokażemy jak bardzo się mylą. Jesteśmy na własnym owalu silniejsi niż im się wydaje - stwierdził ze sportową złością.

26-letni Madsen był w Lany Poniedziałek jedynym pogromcą Martina Vaculika. Jego najlepszy kolega z tarnowskich czasów musiał uznać wyższość Skandynawa dopiero w ostatniej odsłonie. Mając na uwadze wysoką formę Słowaka pozbawienie maksymalnego dorobku sprawiło jeźdźcowi przyjezdnych sporo radości. - Nie byłbym zadowolony gdyby Martin zdobył komplet punktów (śmiech). Musiałem go zatrzymać w kończącym mecz wyścigu, zwłaszcza, że w przedostatniej gonitwie popełniłem błąd. Pojechałem zbyt defensywnie przy krawężniku i Martin tylko śmignął koło mnie po szerokiej. Na koniec wyciągnąłem jednak wnioski i potrafiłem zrewanżować się Vaculikowi. Jesteśmy świetnymi kumplami. Zawsze kiedy mamy okazję się spotkać dużo żartujemy. Nawet przed biegami - powiedział.

Zawodnik dzięki któremu nie doszło do kompromitacji gdańszczan w Małopolsce zdradził sekret świetnej dyspozycji u progu sezonu. - Muszę przyznać, że w tym sezonie nie mogę narzekać na silniki. Są lepsze w porównaniu do zeszłego roku. Ich szybkość jest rewelacyjna i jazda na nich sprawia mi olbrzymią przyjemność -zakomunikował.

We wcześniejszych latach, kiedy Madsen dopiero aklimatyzował się w Tarnowie był solidnym uzupełnieniem drugiej linii. Z taką myślą był też kontraktowany. Z każdym sezonem rozkręcał się i był coraz bardziej regularny, a dwucyfrowe zdobycze nie były tylko jednorazowymi wyskokami. Teraz natomiast były rezerwowy cyklu Grand Prix przechodzi płynnie w kolejny kariery, wyrasta na wiodącą postać w ekipie Stanisława Chomskiego. Sam zna też swoją wartość. - Wiem, że mogę być liderem tej drużyny - ucina krótko i bez cienia wątpliwości.

Kibice zgromadzeni w Jaskółczym Gnieździe przygotowali Madsenowi iście królewskie powitanie i pożegnanie. Nikt nawet przez moment nie miał myśli, aby gwizdać na jeźdźca, który miał olbrzymi wkład w zdobycie złotego i brązowego medalu drużynowych mistrzostw Polski, a przy tym bardzo utożsamiał się z barwami klubowymi. Do fanów też przeważnie wychodził jako jeden z pierwszych, nawet mimo porażek. Teraz też wybrał się pod sektor najzagorzalszych sympatyków biało-niebieskich. Tam czekała na niego niespodzianka. Fani najpierw go oklaskiwali, a na deser kilkanaście razy głośno wyskandowali jego nazwisko. - Nie wiedziałem tak naprawdę jaki będzie odbiór mojej osoby, co mnie czeka na prezentacji i po zawodach. Długo się nad tym zastanawiałem. Okazało się, że bojaźń była niepotrzebna. A wszystko co mnie spotkało było nieprawdopodobne, aż ściskało za serce. Brakuje mi słów by wyrazić jak bardzo dziękuję tarnowskim kibicom za przyjęcie. Cudownie było tutaj wrócić i zobaczyć wszystkich - obwieścił wyraźnie wzruszony.

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas!

Czy Leon Madsen będzie liderem zespołu z Gdańska do końca sezonu 2014?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (38):
  • neonyx Zgłoś komentarz
    Madsena będziemy oklaskiwac nawet jak bedzie jeździł dla Torunia czy Rzeszowa.
    • Kaczor Falubaz Zgłoś komentarz
      Brawo Tarnowianie to się nazywa Ekstraliga kibicowska!;)
      • SOMBRA Zgłoś komentarz
        Sympatyczny zawodnikxD
        • neonyx Zgłoś komentarz
          Boję się meczu z gorzowem bo pogoda jak w zeszłym roku..
          • outlaws Zgłoś komentarz
            Fajny facet,szkoda ,że opuścił Wrocław!
            • Tylko_Unia_Tarnów Zgłoś komentarz
              Leon zawsze będziesz Jaskółką
              • mały czarny Zgłoś komentarz
                Kasprzak niech się uczy od Leona jak należy się zachować. Jeśli przechodzisz do innego klubu to się nie pluje na poprzedni.
                • semen66 Zgłoś komentarz
                  Leon ... opowieści o jego chorobach ... oj sporo było takich komentarzy nawet z Tarnowa... Ale to człowiek którego nie da się nie lubić... jestem o tym przekonany po tym co zrobił już po
                  Czytaj całość
                  zawodach z Toruniem w Gdańsku. Przekonałem się o tym w 100% :) Ale to takie prywatne spostrzeżenie :)
                  • RECON_1 Zgłoś komentarz
                    Leon byl bardzo pozytywna osoba w Unii, osobiscie zaluje ze juz tutaj nie ejzdzi mimo ze swiety nie byl i swoje za uszami mial, zawsxze otwarty dla kibicow, chcial zostac w Tarnowie i zwlekal z
                    Czytaj całość
                    podpisem bo nie wiadomo czy Herbie podpisze, mysle ze doceni takze to co mial w Tarnowie i wroci tutaj, fajnie bylo widziec jak biegnie pod 1 luk zeby pomachac do kibicow a ci skandowali jego nazwisko, gdy trzeba bylo pojechal z zebem i pokazal ze nie jest tylko uzupelniem skaldu ale i liderem jak chocby w czasie finalu 2012.
                    • karlosStal Zgłoś komentarz
                      zawodnikow, ktorzy identyfikuja sie z klubem, kibicami, sa sympatyczni i zdobywaja pkt, zawsze wita sie z honorami :) u nas tak był w zeszłym roku witany Matej z Gnieznem :)
                      • CzarnyP Zgłoś komentarz
                        Buczek i Artiom to chyba największa niewiadoma przed zbliżającym się meczem z Gorzowem. Buczek jeszcze się klimatyzuje i spasowywuje sprzęt, a Artiom po meczu z Gdańskiem faktycznie
                        Czytaj całość
                        motory stoją w miejscu w porównanniu do tego co jechał w zeszłym sezonie. PUK i Zagar w Tarnowie jadą super ,Ksysiu wie o co chodzi w Tarnowie a Świder wygląda na to że będzie rewelacyjnym zaskoczeniem dla Stali plus nieobliczalny Linus i junior Bartek Hel-Man Zmarzlik. Szykują się mega emocje!
                        • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
                          Leon zawsze był zawodnikiem oraz człowiekiem fajnym uśmiechniętym . To że jedzie teraz w Gdańsku to jest taka kolej rzeczy i losu. Tego coś zrobił dla Tarnowa tego Tobie żaden fan nie
                          Czytaj całość
                          zapomni tarnowski, też chętnie widzieli by cię z jaskółką na plastronie w kolejnych sezonach.powodzenia Leon.
                          • Kibic Jaskółek Zgłoś komentarz
                            Leon jeszcze do was wróci a póki co życzę mu udanego sezonu w Gdańsku.
                            Zobacz więcej komentarzy (25)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×