WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Hancock vs. Protasiewicz 4:0. "Greg był poza zasięgiem"

W pojedynku PGE Stali i SPAR Falubazu Piotr Protasiewicz mierzył się z Gregiem Hancockiem aż czterokrotnie. Za każdym razem lepszy był Amerykanin, który zapisał na swoim koncie komplet punktów.
Mateusz Kędzierski
Mateusz Kędzierski

Kapitan ekipy spod znaku Myszki Miki zakończył zawody z dorobkiem 12 punktów. Na torze przy ul. Hetmańskiej wziął udział w sześciu wyścigach, a w czterech z nich rywalizował z liderem Żurawi - Gregiem Hancockiem.

- To może nie było perfekcyjne spotkanie w moim wykonaniu, ale na pewno dobre. Nie wygrywałem wyścigów, bo trafiałem czterokrotnie na Grega, który był poza zasięgiem. Jechał bezbłędnie, a szczególnie dobrze startował. Zbliżałem się do niego i próbowałem atakować, ale warunki torowe były trudne. Utworzyła się jedna ścieżka, pojawiło się trochę kolein i nie chciałem przeszarżować. Po kilku atakach pilnowałem pozycji i dojeżdżałem do mety drugi - powiedział w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl Piotr Protasiewicz.


"PePe" w ostatnim czasie prezentuje wyśmienitą formę. W ostatnich spotkaniach ligowych był bezapelacyjnym liderem swojego zespołu. W środę w Rzeszowie najlepszym zawodnikiem SPAR Falubazu okazał się Grzegorz Walasek. - Po trzech perfekcyjnych spotkaniach przyszło dobre spotkanie. Dałem z siebie wszystko i walczyłem. 12 punktów na wyjeździe to niezły wynik. Zbieramy punkty jako drużyna i jedziemy dalej. Zdobyliśmy w Rzeszowie dwa ważne punkty. Przed nami jeszcze dwa mecze u siebie oraz parę trudnych wyjazdów. Ekstraliga jest tak wyrównana, że wszędzie można przywieść punkty, albo je stracić - kontynuował Protasiewicz.

Doświadczony żużlowiec podczas meczu w Rzeszowie był zadowolony ze swoich motocykli. - W połowie zawodów czułem, że jest dobrze jeśli chodzi o sprzęt. Czterokrotnie mierzyłem się Gregiem i miałem go ze swojej prawej strony. Jechał z zewnętrznych pól i było mi trudno wygrać z nim start. Aż tak dobrze nie wychodziłem spod taśmy, żeby go zakładać. Moje motocykle jechały szybko, ale nie było zbyt dużo pola do manewru, by wyprzedzać. Przyjeżdżałem do mety za Gregiem i nie ukrywam, że zabrakło indywidualnych zwycięstw. Nie przegrywałem ze słabym zawodnikiem, tylko z żużlowcem ze światowej czołówki - tłumaczył.

Zaległe spotkanie PGE Stali i SPAR Falubazu zakończyło się podziałem punktów (45:45). Zawodnicy i kierownictwa obu drużyn wyglądały na zadowolone z tego wyniku. - Szczerze mówiąc, nie znam układu tabeli i nie wiem co daje rzeszowianom ten punkt. Skupiamy się nad swoim klubem. Punktów też nie liczę, bo każdy mecz jest nowym rozdaniem. Za każdym razem jest inny tor, warunki się zmieniają. Na tym etapie sezonu jeszcze nie ma sensu liczyć punktów i podniecać się czy starczy, czy nie starczy.

Nową twarzą w zespole z Grodu Bachusa jest Darcy Ward. Jak Australijczyk został przyjęty w drużynie? - Darcy'ego przyjęliśmy bardzo dobrze. To jest członek zespołu i jeden z podstawowych zawodników. Każdy żużlowiec jest tak samo ważny, więc tutaj żadnych problemów nie ma - zakończył kapitan zielonogórskiej ekipy.



Kup bilet na wielki finał Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>

Czy Piotr Protasiewicz utrzyma w najbliższym czasie wysoką formę?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (9):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • KACPER.U.L 0
    Oczywiście Pepe.Przecież ty zawsze walczysz do końca bo jesteś sto procent sportowiec z zasadami.I ostatni bieg to doskonale uwidocznił:)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Chdis 0
    Sorry, ale speedway z Hancockiem to jakaś zasrana kurtuazja w stosunku do dziadka, której niestety ulega większość zawodników, żeby dziadek czasem się nie popłakał, jak przegra.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Goldi 0
    Ale protas mial/ma wieksze mozliwosci niz robienie pkt w lidze. Fajnie sie oglada jak tak mija innych ale to tylko liga niestety. W IME czy w IMS jak przegra start to nie bedzie robil Sajfutdinowa, Iversena i Kildemanda w jednym biegu
    Piter ZG Przyznaj że fajnie się ogląda Protasa który po przegranym starcie przedziera się np.z 3 na 1 miejsce, ale musi być ściganie po całej szerokości tak jak np. super tor w Toruniu,Częstochowie.Hancock i Hampel są startowcami,ale gdy przegrajaą na starcie to już nie są takimi raiderami jak np.Woffinden,Ward
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×