Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Nicki Pedersen: Drużyna z Torunia próbowała oszukiwać preparując tor!

Podczas pierwszego półfinału PGE Ekstraligi, obserwowaliśmy zupełnie inną nawierzchnię niż zazwyczaj na Motoarenie. - To był najgorszy tor w Toruniu jaki w życiu widziałem - mówił po meczu oburzony Nicki Pedersen.
Konrad Marzec
Konrad Marzec

Osiem punktów i jeden bonus to nie jest dorobek punktowy, który może satysfakcjonować Nickiego Pedersena. Duńczyk podobnie jak kilku innych zawodników Fogo Unii Leszno nie do końca potrafił się odnaleźć na twardej nawierzchni, przygotowanej przez gospodarzy. - Drużyna z Torunia próbowała oszukiwać, preparując tor. Nie był on zrobiony ani do ścigania ani dla fanów żużla, a to jest okropne. Nawet zawodnicy gospodarzy nie byli zadowoleni z jego stanu. Oni zawsze widzą błędy wszystkich wokół siebie, a przygotowali dzisiaj najgorszy tor jaki w życiu widziałem w Toruniu - komentuje Pedersen.

Ostatecznie drużyna KS Toruń wygrała w stosunku 49:41 i z ośmiopunktową zaliczką, jedzie na rewanż do Leszna. Anioły osłabione brakiem Kacpra Gomólskiego, który w dostał od sędziego czerwoną kartkę za spowodowanie upadku Piotra Pawlickiego, mogą mieć kłopoty z obroną tej przewagi na torze zwycięzców sezonu zasadniczego. - Mamy do odrobienia osiem punktów, ale taki jest żużel. W najbliższą niedzielę, kiedy KS Toruń przyjedzie do nas, z pewnością będziemy oglądać tor przygotowany zupełnie inaczej. Jestem pewien, że to pozwoli wygrać lepszej drużynie - uważa Pedersen.

Dla 38-letniego Duńczyka spotkanie na Motoarenie było ciężkie także ze względu na uraz odniesiony podczas ostatniego Grand Prix, które odbyło się na torze w Gorzowie. Jak sam przyznał po meczu, cały czas odczuwa skutki upadku jaki zanotował w osiemnastym biegu, kiedy to po szarży Jason Doyle'a motocykl Mateja Zagara uderzył w kask Pedersena. - Nie jestem w stu procentach zdrowy, ale cieszę się z powrotu. Wydaje mi się, że przyzwoicie wykonałem swoją pracę, chociaż z pewnością mogłem zdobyć kilka punktów więcej. Po wypadku doznałem mocnego wstrząsu i nie pamiętałem co się działo przez pierwsze piętnaście minut. Czasami trzeba jechać ostrożniej. Dzisiaj czułem się już w miarę dobrze. Powoli, powoli jest coraz lepiej.

Rewanżowe spotkanie w półfinale PGE Ekstraligi, pomiędzy Fogo Unią Leszno a KS Toruń odbędzie się już w najbliższą niedzielę. Początek zawodów zaplanowano na godzinę 19:30.

Czy torunianie przesadzili z przygotowaniem twardej nawierzchni na spotkanie z Fogo Unią Leszno?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (158):
  • Borysek ROW Zgłoś komentarz
    Ostrów z nami nie chciał jechać mimo iż tor był sprawny do jazdy. Tutaj widzę preparację toru. Nie widać ducha walki fair-play.
    • Jedi Zgłoś komentarz
      "Skała" straszna była w niedzielę to fakt, ale potem jak się odsypało i było o co zaczepić koło można było się pościgać. "Drużyna z Torunia próbowała oszukiwać, preparując
      Czytaj całość
      tor"... hehehe Nikodem jest dobry :)
      • Asfodel Zgłoś komentarz
        Panie Pedersen, proponuję dokształcić się i poczytać co znaczy sformułowanie spreparowany tor. W Lesznie na waszym "regulaminowym" torze wam poprawimy i znów z Panem w składzie nie
        Czytaj całość
        będzie złota.
        • KACPER.U.L Zgłoś komentarz
          Nie lamentuj Dzik.Meczyk był pod pełną kontrolą a swój dorobek odbije Dzik w rewanżu,a następnie w finale z Tarnowem gdzie tam do tej pory niesie się po Tarnowie i okolicznych wioskach
          Czytaj całość
          ten lament z powodu tego liścia zadanego przez Byki w PO.I nie ma tam już Hancocka więc i Koldi nie będzie płakać,że jedzie z kontuzją:))
          • zks tauronek Zgłoś komentarz
            leszczyńska płaczka nie potrafiła się spasować a emil fruwał po tym torze.
            • RECON_1 Zgłoś komentarz
              Nickiego fantazja troszku jednak poniosla, Torun zrobil taki tor jaki im pasowal, bylo twardo ale przynajmniej bylo rowno na calej szerokosci i bezpoiecznie a nie jak na niektorych grzezawiskach
              Czytaj całość
              jakie zdarzaja sie na elidze...
              • adi17 Zgłoś komentarz
                zamilcz weź psychotrop a na uspokojenie
                • Piotr Czarnecki Zgłoś komentarz
                  kiepskiej baletnicy i rąbek spódnicy przeszkadza
                  • charismatic enigma Zgłoś komentarz
                    Nickuś nie płacz już. Tor spreparowany bo Unia przegrała, czy może dlatego, że pojechałeś po prostu słabo? "Oni zawsze widzą błędy wszystkich wokół siebie" To coś jak ty. Ty
                    Czytaj całość
                    błędy widzisz u wszystkich, tylko nie u siebie. Tor nie był do ścigania?To ja chyba oglądałem jakiś inny mecz.
                    • Zawsze My Zgłoś komentarz
                      dziki nie płacz, psycha ci klęka coraz bardziej hahah
                      • binio Zgłoś komentarz
                        Ty chyba nie widziałeś nigdy spreparowanego toru marny żużlowczyku.
                        • mały blancik Zgłoś komentarz
                          [b][quote]Walasek ostro o Pedersenie: Kawał szmaty, nic więcej[/quote]
                          • ikamonx Zgłoś komentarz
                            Normalnie wszystkim w głowach się poprzewracało! Dzisiejszy żulel to jakieś dno - sędziowie tragedia: w jednym spotkaniu przy podobnych sytuacjach dwie różne decyzje?! (np. Toruń UL z
                            Czytaj całość
                            zasadniczej). Czy to tak trudno zrozumieć, że to atakujący popełnia faul?! Prosta zasada stosowana w latach wcześniejszych (inna sprawa, że mamy aktorów na torze ale szybszy i tak zaatakuje "bezpiecznie" na równym torze na całej szerokości - cała odpowiedzialność na atakującym). Tłumiki, betonowe tory, komisarze torów (?!), sędziowie, idiotyczne kartki i niejednoznaczne przepisy, itd. - to są przyczyny upadku tego sportu w Polsce. O zawodnikach też szkoda pisać - w GB jeżdżą wiadomo na jakich torach, w kontraktach pozapisywane klauzule, a w Polsce, w dupach się poprzewracało. Żarty sobie robią z kibiców - ostatni raz kupiony karnet (wiem, że mojego klubu (UL) to nie zaboli ale mam to w głębokim poważaniu. Szkoda nerwów na ten cyrk. Lepiej w TV i z wyłączonym głosem niestety, bo kolejnych idiotów nie można już słuchać. W UL zero taktyki (Sqóra, człowieku może i w zeszłym sezonie "zjednoczyłeś" zawodników ale to co serwujesz w zmianach to jakaś abstarkacja, Jankowski - kolejny "manager"?! - zajmijcie się tym na czym się znacie), gwiazdorzenie "zawodników" - no nie można już na to patrzeć. Nicki ma racje co do toru w Toruniu i co z tego. Często sam jeździ bez głowy, stwarzając niebezpieczne sytuacje. Wiem, że czasy się zmieniają, pozostaje żal, że nie można pokazać żużla z lat 80tych i 90tych. Nie można pokazać zawodników jeżdżących dla klubu od 15 lat - te czasy mineły i już nie wrócą ale nie zrobiono nic, wręcz odwrotnie. Nikogo nie będę już przekonywać do tego "sportu" (mój ulubiony argument, że żużel to 1,5h emocji, nie to co piłka nożna, polska piłka nożna - z dwie drzemki można zaliczyć). ps. i gówniarze, którzy myślą, że są kibicami.... a niestety za których trzeba się wstydzić! I "SF" - fuzja roku 2015, tego już nie chce się komentować. Cierpliwości życzę pozostałym.
                            Zobacz więcej komentarzy (145)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×