Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Sebastian Ułamek: Kariery nie kończę. Chcę zostać we Włókniarzu

Sebastian Ułamek dołączył do Eko-Dir Włókniarza Częstochowa w trakcie rozgrywek Nice PLŻ i został najskuteczniejszym zawodnikiem tej drużyny. Teraz Ułamek jasno deklaruje, że chce kontynuować karierę w macierzystym klubie.
Mateusz Makuch
Mateusz Makuch
Sebastian Ułamek WP SportoweFakty / Tomasz Kudala / Sebastian Ułamek

TAURON zaprasza na Speedway Euro Championship w Rybniku. Oglądaj w Eurosporcie!
W niedzielę Eko-Dir Włókniarz Częstochowa w ostatnim w tym sezonie meczu ligowym pokonał Polonię Piła 60:30. 10 punktów i bonus w czterech startach było udziałem Sebastiana Ułamka. Po spotkaniu wraz z Arturem Czają i Hubertem Łęgowikiem udał się na trybuny, by podziękować kibicom za całoroczne wsparcie. - To moi kibice, chcę dla nich dalej jeździć - mówi.

WP SportoweFakty: Kolejny sezon za nami. Liczysz, który to już rok jesteś we Włókniarzu?

Sebastian Ułamek: Przyznam, że nie byłem przygotowany na takie pytanie zaraz po meczu (śmiech). Wolałbym cały czas jeździć we Włókniarzu, ale chyba niewielu udało przejeździć całą karierę w jednym klubie. Nawet Andrzej Huszcza pod koniec kariery przeniósł się do klubu z Poznania. Dużo mówiło się też o Damianie Balińskim, który teraz jeździ dla ROW-u Rybnik. Teraz trudno szukać takich zawodników, co rozpoczęli karierę w jednym klubie i jeździli w nim cały czas. No, ale to dłuższy temat.

Kariery nie kończysz?

- Nie, nie kończę kariery i jadę dalej.

We Włókniarzu?

- Jeszcze wiążące decyzje nie zapadły, ale jakieś rozmowy już się pojawiły. Mówiłem już o tym i wypowiedział się też mój menedżer, że wyrażam chęć dalszej współpracy. Oby jak najszybciej udało się to ułożyć. Chcę dalej jeździć dla swojej publiczności. Cały czas powtarzam, że tu jest moje miasto i fajnie jeździ się dla swoich kibiców.

ZOBACZ WIDEO: Wybrzeże - Lokomotiv: upadek Zetterstroema (źródło TVP)

W tym sezonie przebąkiwało się o awansie do PGE Ekstraligi. Jeżeli zostaniesz, będzie to twoim zdaniem Włókniarz, który powalczy o najwyższą klasę rozgrywkową na 2018 rok? Hubert Łęgowik mówił, że klub powinien okrzepnąć, finansowo, czy organizacyjnie.

- To nie mnie oceniać. Myślę, że jak zostanę we Włókniarzu to cały zespół będzie z aspiracjami na awans do Ekstraligi. Na pewno będziemy o nią walczyć dla Częstochowy, bo jest tu głód żużla z najwyższej półki. Ten stadion, te trybuny, czekają ponownie na Ekstraligę. Wiadomo, nie jest łatwo to osiągnąć. Trudno mi mówić, co będzie w przyszłości, ale szczerze mówiąc lepiej się jeździ w drużynie, która ma aspiracje niż tak sobie się wozić.

Jak ty czujesz się w tej drużynie? Jesteś najbardziej doświadczonym zawodnikiem w tym klubie, a wokół wielu młodzieńców jak Artur Czaja, Hubert Łęgowik, Oskar Polis, czy Mateusz Borowicz.

- Przyznam szczerze, że bardzo fajnie. Tych chłopaków znam od początku. Podczas zimowych przygotowań do sezonów, nawet jak jeździłem w innych klubach, pracowaliśmy tutaj pod wodzą Piotra Ruszela. Mało kto też o tym wie, ale byłem na większości obozów kondycyjnych organizowanych przez Włókniarz, czy to w Szczyrku, czy Karpaczu. Byłem tam na swój koszt. Spędzaliśmy razem dużo czasu, więc mimo różnicy wieku znam ich bardzo dobrze. Żal tylko paru talentów, które pokończyły kariery. Mam tu na myśli przede wszystkim obecnego na trybunach podczas niedzielnego meczu Rafała Malczewskiego. To chłopak, który miał w sobie iskierkę i talent. Jak usłyszałem, że skończył karierę to było mi przykro. Ale to tak jest, ciężko jest się przebić z grona juniorów do seniorów. Jest to trudny moment w karierze żużlowca, o którym też można byłoby dużo opowiadać. Ale wracając do pytania - właśnie z tymi wymienionymi chłopakami najlepiej mi się w parku maszyn pracowało.

Tak na gorąco, jak ocenisz ten sezon? Zajęliście trzecie miejsce w Nice PLŻ po rocznej banicji.

- Wydaje mi się, że ta trzecia lokata jest niezłym wynikiem. Wiadomo, pojawia się niedosyt. Każdy w ten Włókniarz może nie wierzył, nasza drużyna na początku była rozbita. Później dołączyłem do zespołu, uważam, że nie było to poukładane. Teraz trzeba jak najszybciej usiąść i zbudować zespół a później tworzyć fajną atmosferę podczas zimowej przerwy.

Michał Świącik powiedział, że będzie rozmawiać na temat nowych kontraktów z większością zawodników, którzy jeździli w tym sezonie dla Włókniarza, ale nie przewiduje już tak długiej ławki rezerwowych. Artur Czaja, czy Hubert Łęgowik mówili mi, że jeżeli minus, to że tak często rotowano składem. Co o tym sądzisz?

- Trudno teraz o tym mówić, bo nie wiemy jaki będzie w przyszłym roku system rozgrywek. Jak jeździłem w drużynie z Rybnika, czy z Grudziądza, gdzie było 8 zespołów w pierwszej lidze i później play-offy, to w takim systemie jeszcze trudniej o punkty. Teraz mogliśmy robić roszady i wybierać, że do danego przeciwnika pojedziemy w krajowym składzie, albo że możemy sobie odpuścić jakiegoś obcokrajowca. Jak to się zaciśnie, pozostanie 8 zespołów, to każdy będzie mocny.

Mówisz, że chcesz zostać we Włókniarzu. A z innych klubów jakieś zapytania się pojawiają?

- Za wcześnie by o tym mówić. Wolałbym jednak nawet nie szukać innego klubu, tylko jak najszybciej porozumieć się z Włókniarzem.

Ale są telefony czy nie ma?

- Dużo się może zacząć dziać, gdy poznamy system rozgrywek. Wolałbym jednak żeby nikt nie dzwonił, tylko bym w ciągu kilku najbliższych dni mógł wraz z Włókniarzem oficjalnie powiedzieć w mediach, że jesteśmy dogadani i zamykamy temat. Ten sezon nie był w moim wykonaniu udany, pomimo że średnią miałem dość wysoką w Nice PLŻ...

Bodajże najwyższą w drużynie Włókniarza.

- Wiem, że powyżej dwóch punktów na bieg. Ale choćby ostatnio przechodziłem przez kłopoty sprzętowe. Nawet mam oficjalnie od swojego tunera pozwolenie, by przeprosić w jego imieniu, bo to były ewidentnie błędy w sprzęcie na meczu w Łodzi z Orłem i podczas spotkania z Wybrzeżem Gdańsk w Częstochowie. Było widać, że jechałem z tyłu jak na osiołku. Dlatego odbyłem z moim tunerem mocną rozmowę, który oficjalnie powiedział, że mam na niego zgonić i on się o to nie obrazi. To była jego wina i poznał przyczynę.

To skoro tak ten tuner poczuwa się do odpowiedzialność to może zdradzisz jego nazwisko?

- Może lepiej nie mówić. Najważniejsze, że on wie, o co chodzi. Sam zresztą przekazał mi, że mogę tak powiedzieć i nie poczuje się urażony. Nie lubię zganiać na sprzęt, ale niestety, we wspomnianych przeze mnie spotkaniach były popełnione błędy. Po meczu w Łodzi miało to zostać poprawione, a było widać, jak wyglądała moja jazda podczas meczu z Wybrzeżem. Na spotkaniu z Polonią Piła było już dobrze, straciłem jeden punkt w ferworze walki i szacunek dla przeciwnika.

Tak na koniec, pojawi się jasna deklaracja: "Sebastian Ułamek: Zostanę we Włókniarzu"?

- Mogę powiedzieć w ten sposób: Sebastian Ułamek chce zostać we Włókniarzu i dalej jeździć dla swojego miasta, bo tu się urodziłem, tu mieszkam i tu mam swoich kibiców.

Rozmawiał Mateusz Makuch 

Czy Sebastian Ułamek powinien zostać we Włókniarzu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (15):

  • bobek123 Zgłoś komentarz
    onjest calym sercem i rozumem za wloknierzem ????????? obluda panie ulamek !!!!!!!
    • CKM_ Zgłoś komentarz
      Moim zdaniem Seba powinien zostać i oby podszedł realnie do tematu. To wciąż dobry zawodnik, doświadczony i mimo lat na karku ktoś w rodzaju lidera drużyny. Udało się zebrać fajną
      Czytaj całość
      ekipę i niemal komplet wychowanków. Do odpuszczenia są, ja wiadomo, Jonasson i Trojan, ale pozostali mogliby zostać na kolejny sezon. Chyba, że ktoś za dużo sobie krzyknie, wtedy odpuścić. Nic za wszelką cenę, lepiej zachować płynność finansową i pociągnąć kolejny sezon na pół gwizdka.
      • M E D A L Zgłoś komentarz
        Nadal niezły startowiec, szkoda, że tylko tyle. Jak jedzie pierwszy i nikt nie daje rady to jest dobrze, jak ktoś się zbliży ze zwykłym huu to spada na drugie, trzecie miejsce, jak
        Czytaj całość
        zbliżający powie huu huu to zaraz jest czwarty i tak do końca biegu. Każdy kto nie ogląda cyferek na SF tylko chodzi na Włókniarz widzi, że już nie daje rady. Że niby najlepszy? Tam gdzie wygrana łatwa, tam punktów natrzaskał, to i zarobił i się Panu podoba... Tam gdzie potrzebny był charakter o kości dbał, ogony woził i na nic się nie przydał. Mało biegów widziałem w których po złym starcie przebijał się do przodu. Teraz się w Częstochowie zakochał? Teraz to nie trzeba inwestować w koło spokojnej starości i to bez względu na cele sportowe. Jak chcemy awansować to w ekstra na nic się nie przyda, jak chcemy wychowywać młodzież, tym bardziej. Dla mnie nie dla Pana Sebastiana.
        • Bada Bing Zgłoś komentarz
          Gonić pluskwę co będzie doić z kasy robiąc punkty na kelnerach a w meczach o stawkę zawsze dając d...y
          • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
            Sebastian jak na 1 L jest skutecznym zawodnikiem.Każdy zawodnik sam decyduje o zakończeniu kariery zawodniczej.Fan tylko może przyjąć taką decyzję zawodnika.
            • Unia_Leszno Zgłoś komentarz
              zawsze ta sama gatka. Tu jest fajnie tu jest super atmosfera tu sa moi kibice. Ale nikt z zawodnikow nie powie ze jezdze tam gdzie kasa.Pamietam jak z Ulamkiem spotkalem sie w 2002 w Lesznie w
              Czytaj całość
              mc... Faswod knajpka. I spytalem czy zostanie w Lesznie na 2003 rok. Co powiedzial. Ze bardzo chce ze to i tamto itd. Oczywiscie klub chcial a zawodnik nie . poszedl sobie bo tam dali wiecej... Kiedy to sie zmieni. Chyba nigdy
              • Mik Zgłoś komentarz
                Pamiętam jego pierwszy duży komplet dla Włókniarza ( 18 ) jeszcze jak był nieopierzonym juniorem . Magazyn ,, Wokół toru" ? Latka mijają ...
                • Tomek Lis Zgłoś komentarz
                  Hmm, co do Ułamka mam wątpliwości, jeśli chce zostać to raczej na warunkach klubu i na pewno nie lepszych niż w tym sezonie, bo pewnie Klindt i Thorssell też będą chcieli podwyżkę, bo
                  Czytaj całość
                  byli kontraktowani z myślą o 2 PLŻ, a okazali się dobrymi rajderami. No i jeśli chcemy MJJ to mimo znacznej obniżki ceny w porównaniu z tym co dostaje w Gorzowie, to nadal dużo. Skład: 1. Ułamek 2. Czaja 3. Klindt 4.Thorsell 5. MJJ 6. Polis 7. Gruchalski może powalczyć o awans, ale do najtańszych nie należy. Zostawiłbym kogoś z dwójki Łęgowik/Borowicz jako rezerwowego seniora, a drugi na wypożyczenie, choć może któryś z nich wskoczyć za Sebe jeśli się nie dogada z zarządem.
                  • mistergardeńczyk Zgłoś komentarz
                    Będą jaja jak włókniarz wykopie teraz ułomka tak jak Row i Gkm wcześniej
                    • yes Zgłoś komentarz
                      Póki jest dobrze, niech jedzie.
                      • zupa Zgłoś komentarz
                        Zależy za ile i na jakich warunkach.
                        • AMON Zgłoś komentarz
                          Tak jak pisałem do 50 -tki :))))
                          • Goldi Zgłoś komentarz
                            Świetny zawodnik na PLŻ. W najważniejszych momentach jedzie słabiej, ale w I lidze to topowy raider. Tylko po co w tym wywiadzie x3 mówi, że za jego wynik ponosi winę tuner a nie on.
                            Czytaj całość
                            Świderski czy Gapiński też mogą powiedzieć, że winę za brak ich medali w GP ponoszą tunerzy, bo Hancock czy Woffinden mają lepsze maszyny.
                            Zobacz więcej komentarzy (2)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×