Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Skoki

DPŚ: Rosjanie muszą modlić się o brak Doyle'a (zapowiedź)

Baraż Drużynowego Pucharu Świata w Lesznie powinien być pojedynkiem Rosji z Australią. Chyba, że do składu tych drugich wróci Jason Doyle. - Wówczas o wyrównanej rywalizacji nie będzie raczej mowy - uważa Jacek Frątczak.

Michał Wachowski
Michał Wachowski
Jason Doyle w rozmowie z Chrisem Holderem WP SportoweFakty / Łukasz Trzeszczkowski / Jason Doyle w rozmowie z Chrisem Holderem

W piątkowych zawodach Drużynowego Pucharu Świata w Lesznie wystąpią Rosjanie, Australijczycy, Łotysze i Amerykanie. Nie należy się jednak spodziewać, by był to zacięty pojedynek czterech nacji. Żadnych szans na ukąszenie rywali nie ma drużyna z Ameryki Północnej, która musi radzić sobie bez Grega Hancocka. Mocniej prezentuje się Łotwa, ale wynik tego zespołu ciągnie w zasadzie tylko Andrzej Lebiediew.

- Uważam, że awans do finału rozstrzygnie się między Rosjanami i Australijczykami. Nie sądzę, by dwie pozostałe drużyny mogły szczególnie namieszać. Na pewno nie zrobią tego Amerykanie - mówi ekspert naszego portalu, Jacek Frątczak.

Wiele zależeć może tak naprawdę od składów, jakie wystawią faworyci. Jeżeli zabraknie Jasona Doyle'a, którzy zmagał się w ostatnim czasie z urazem i odpuścił półfinał, baraż powinien być wyrównany. - Dużo gorzej będzie dla Rosjan, jeśli okaże się, że zawodnik Falubazu jest już zdolny do jazdy. Wtedy trudno będzie im znaleźć odpowiedź na Australię - ocenia Frątczak.

Problemem Rosjan jest to, że mają dwie mocne armaty w postaci Emila Sajfutdinowa i Grigorija Łaguty. Wadim Tarasienko i Andriej Kudriaszow prezentują dużo niższy poziom. - Rosjanie mieliby jak odpowiedzieć Australii, nawet gdyby ta miała w składzie Jasona Doyle'a. Federacja musiałaby jednak wykonać telefon do Arioma Łaguty i nakłonić go do przyjazdu do Leszna. Wówczas, z trzema naprawdę mocnymi nazwiskami, Rosjanie mogliby być groźni nie tylko w barażu, ale i finale. Podejrzewam jednak, że Arioma nie zobaczymy, zwłaszcza, że ostatnio pokazywał się na zdjęciach ze słonecznego Dubaju - stwierdza Frątczak.

W przypadku braku Artioma Łaguty i Doyle'a, szanse tych drużyn na finał będą podobne. - Sukces w Drużynowym Pucharze Świata osiągają na ogół ci, którzy mają czterech równo punktujących zawodników, zdobywających około dwa punkty na bieg. Żadna z barażowych ekip takiego komfortu nie ma, ale najbardziej wyrównany skład mają Australijczycy. Łotysze na pewno będą urywać punkty, ale jeden Andrzej Lebiediew to zdecydowanie za mało. Z dużym prawdopodobieństwem zajmą w barażu trzecią lokatę - kwituje ekspert naszego portalu.

Prawdopodobne składy:

Kaski czerwone: Łotwa

1. Andrzej Lebiediew
2. Maksim Bogdanow
3. Jewgienij Kostygow
4. Kjastas Puodżuks

Kaski niebieskie: Rosja

1. Emil Sajfutdinow
2. Grigorij Łaguta
3. Wadim Tarasienko
4. Andriej Kudriaszow
5. Gleb Czugunow

Kaski białe: Australia

1. Jason Doyle
2. Chris Holder
3. Nick Morris
4. Troy Batchelor
5. Max Fricke

Kaski żółte: USA

1. Ricky Wells
2. Gino Manzares
3. Luke Becker
4. Dillon Ruml
5. Broc Nicol

Początek zawodów: 19:00

ZOBACZ WIDEO Żużel był już na World Games


Aktualne składy drużyn: PGE Ekstraliga | eWinner 1. Liga | 2. Liga Żużlowa

Kup bilet na 2023 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland. Kliknij tutaj i przejdź na stronę sprzedażową! -->>

Kto awansuje do finału DPŚ?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (11)
  • MR.BEN Zgłoś komentarz
    Chwila,to ile zmian można dokonać w składzie?Już za Morissa jedzie Masters
    • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
      Nic ciekawego nie napisano w tym reportażu kangury i Rosja między sobą rozegrają baraż.
      • yes Zgłoś komentarz
        Jeżeli pogoda pozwoli, to w piątek będzie wiadomo. Dzisiaj można tylko gdybać.
        • Marcinb4gw Zgłoś komentarz
          To już raczej kangury powinni być zadowoleni ze nie jedzie A.Łaguta a i tak będzie im ciężko
          • omniscient Zgłoś komentarz
            Się wszyscy zdziwią jak Rosja awansuje mimo obecności Jasona.
            • W69bis Zgłoś komentarz
              Durny tytuł artykułu! Od kiedy religia ma coś wspólnego ze sportem. Ja życzę Rosjanom, by mieli w dupie modlitwę i raczej stuningowali sprzęt.
              • Nie chcę islamskich imigrantów w Polsce Zgłoś komentarz
                Wygląda na to, że dzięki kontuzjom i kłótniom zawodnikom Polska zdobędzie w tym roku złoto. Rosja z Artiomem byłaby nie do zatrzymania.
                • Topik Topik Zgłoś komentarz
                  A czasem nie miałoby zmiany w składzie Australii. Za kontuzjowanego Morisa chyba ma jechac Sam Masters.
                  • głos z Rzeszowa 61 Zgłoś komentarz
                    Sz. P. F szkoda , ze zapomniał o ARTIOMIE .Poza tym jedzie .... Lebiediew
                    • --.night.-- Zgłoś komentarz
                      Fratczak tekstem o Artiomie i jezdzie jego w barazu pokazales, ze coraz gorzej u Ciebie ze znajomoscia regulaminu. Wiecej N sport w gronie ludzi bez pojecia o zuzlu a bedziesz jechal z nimi na
                      Czytaj całość
                      jednym wozku.
                      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                      ×
                      Sport na ×