WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Piotr Protasiewicz: Moja rola nie jest najważniejsza. Kluczowa jest wygrana

Piotr Protasiewicz nie chciał komentować oddania kapitańskiej opaski Patrykowi Dudkowi. 43-latek uciął temat, zaznaczając, że najważniejszym faktem jest wygrana Falubazu Zielona Góra z Get Well Toruń (50:40).
Dawid Borek
Dawid Borek
WP SportoweFakty / Mateusz Wójcik / Na zdjęciu: Piotr Protasiewicz

Piotr Protasiewicz przez wiele lat był kapitanem Falubazu Zielona Góra. Tymczasem przy prezentacji przed meczem zielonogórzan z Get Well Toruń, z proporczykiem pojawił się Patryk Dudek. Chwilę później pojawiły się nieoficjalne informacje, że Protasiewicz zrezygnował z roli kapitana, a opaskę przejął wicemistrz świata. 

Skąd taka decyzja? - To chyba nie jest teraz najważniejsze. Najważniejszy jest poziom sportowy i walka o punkty. To priorytet - uciął temat Protasiewicz.

Doświadczony żużlowiec nie chciał też rozmawiać o nawierzchni, jaka została przygotowana na mecz Falubazu z Get Well. Nie da się ukryć, że na torze walki było jak na lekarstwo. Żużlowcy nie mogli napędzić się choćby po zewnętrznej części toru, co jest przecież domeną Protasiewicza. - Liczą się dwa punkty. Resztę przedyskutujemy w gronie klubowym - przyznał.

Falubaz po meczu z Get Well może odetchnąć. Zielonogórzanie odnieśli drugie zwycięstwo w tym sezonie, uciekając ze strefy spadkowej PGE Ekstraligi. Obok dwóch triumfów, Falubaz ma też na swoim koncie trzy porażki.

- Ten triumf jest piekielnie ważny, zwłaszcza po tym, jak pogubiliśmy punkty w ostatnich dwóch spotkaniach. Szczególnie bolała nas porażka z Włókniarzem. Teraz bardzo potrzebujemy ligowych punktów i ciężko na nie pracujemy jako drużyna - dodał Protasiewicz.

ZOBACZ WIDEO Motocykl żużlowy podczas meczu



Polecamy:
ŻUŻEL NA ŚLĄSKIM - bilety już od 19 zł! SPRAWDŹ >>>

Czy Dudek będzie lepszym kapitanem Falubazu niż Protasiewicz?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (11):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Piter ZG 0
    Może coś w tym prawdy jest.
    eddy Cosik mi sie wydaje ze Pepe nie jest zbyt zadowolony co z torem robi Skora , wiec stad tak ostentacyje opuszczenie mostka kapitanskiego ! Jak widac zla atmosfera w druzynie nie dotyczy tylko Torunia !
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Wzeta 2
    Rola kapitana drużyny to tylko tytuł równie dobrze może ją pełnić Zgardziński jako junior może dłużej zagrzewać. resztę drużyny do walki
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Patrykowski 0
    Dla mnie KAPITAN jest tylko jeden, to Piotr Protasiewicz. I tu nie chodzi o wyniki sportowe i dyspozycje w danej chwili, ale o postawe zawodnika na torze i poza nim. Piotr okazal się kiedyś "Lokalnym Patriotą" gdy dla dobra klubu zrezygnował z wywalczonego GP by nie rozsypać zespołu, po glupich przepisach Greg wtedy odszedl, pozostal AJ. Piotr Protasiewicz to także czlowiek, ktory zawsze mial czas dla kibiców, pamietam mecz gdy przed zawodami rozdawał autografy wycieczki, zaproszeni goście, robil zdjecia, po meczu takze dla kazdego w parku maszyn znalazl czas, a gdy szedl do wlasnego auta z córką podbiegł kibic uradowany spotkaniem z PEPE, ten cierpliwie poczekał, az kibic zorganizuje marker by wpisac mu sie na szaliku. Pomimo calego dnia pozowania do zdjec rozdawania autografów, ciężkiego meczu, wchodząc do auta z dzieckiem nie był obojętny na przypadkowego kibica. Tak samo wspierał akcje harytatywne i pomagał kolega z zespolu np. DARTY Wardowi. Dlatego Pan PEPE dla mnie kapitanem bedzie zawsze bo ma klase i styl jak na PROFESORA przystało.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (11)
Pokaż więcej komentarzy (11)
Pokaż więcej komentarzy (11)