WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Robert Dowhan: Patryk Dudek musi zostać w Falubazie

- Patryk musi zostać w Falubazie i zrobimy wszystko, co możemy, by tak się stało - mówi Robert Dowhan, zdradzając nieco kulis negocjacji nowego kontraktu Patryka Dudka. - Padły już kwoty i warunki umowy - dodaje senator RP.
Dawid Borek
Dawid Borek
/ Na zdjęciu: Robert Dowhan

KUP bilet na Boll Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland!

Zatrzymanie Patryka Dudka to absolutny priorytet Falubazu Zielona Góra. Wicemistrz świata gwarantuje nie tylko wysoki poziom sportowy, ale też zapewnia ogromną wartość marketingową. - Wiem, że trwają negocjacje z Patrykiem, padły już kwoty i warunki kontraktu. Rozmowy z dobrymi zawodnikami zawsze są długie i tak było też dwa lata temu, gdy negocjowaliśmy umowę. Liczę, że i tym razem uda to się doprowadzić do końca i trzymam za to kciuki - mówi Robert Dowhan w rozmowie z "Radiem Zielona Góra".

Zielonogórski klub z pewnością będzie musiał zaoferować swojej gwieździe bardzo dobre warunki, bo Dudek jest łakomym kąskiem na transferowej giełdzie. Nie jest tajemnicą, że jego pozyskaniem jest zainteresowane kilka drużyn.

- Myślę, że tak, jak Zielona Góra nie wyobraża sobie Patryka Dudka w innym klubie, tak sam Patryk Dudek nie wyobraża sobie przejścia do innego zespołu. Wydaje mi się, że Patryk musi zostać w Falubazie i zrobimy wszystko, co możemy, by tak się stało. Myślę, że Dudek dobrze się u nas czuje, ma dobre warunki, tu się wychował, ma rzeszę wiernych kibiców i wielu indywidualnych sponsorów. Do tego jest bardzo rozpoznawalny i cieszy się dużym szacunkiem - przyznaje jeden ze współwłaścicieli Falubazu.

Swoją drogą negocjacje z Dudkiem mogłyby się już zakończyć, gdyby Falubaz spadł z PGE Ekstraligi. Zielonogórzanie wygrali jednak mecz o życie z Grupą Azoty Unią Tarnów i pojadą w barażu, choć Jaskółki bardzo długo nie dawały za wygraną. 

- Przestrzegałem, że to nie będzie mecz do jednej bramki. Po 12. biegu, gdy przegraliśmy 1:5, udzieliły się emocje i do minimum zmalała wiara w to, że uda nam się odrobić straty. Z tyłu głowy myślałem sobie "no nic, pierwsza liga wita do Zielonej Góry". Mówiłem sobie, że szkoda nerwów, bo i tak już nic nie zrobimy. Wyścigi nominowane była podróżą z piekła do nieba. Radość była taka, jakbyśmy wygrali medal - komentuje Dowhan.

ZOBACZ WIDEO #SmakŻużla po toruńsku

Czy Falubazowi uda się zatrzymać Dudka?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
Radio Zielona Góra

Komentarze (50):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • kiks 0
    Panie Dowhan. Czas wracać na poważnie do żużla i przestać się bawić w Warszawce w polityka. Falubaz nisko upadł pod zarządem dziwnych ludzi. Wracaj pan do Zielonej!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • 47 0
    Czyli wy nie najlepiej pojechaliście :)))))
    APATORforeverTORUŃ W estralidze najlepiej jeździć o mistrzostwo albo utrzymanie to daje największe emocje kibicom.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • michalj 0
    Martwi mnie fakt że mówi się już o pozostaniu "Zielonki" w PGE, a tu jeszcze jest baraż do odjechania...kto wie jak się potoczą losy w dwumeczu !
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (47)
Pokaż więcej komentarzy (50)
Pokaż więcej komentarzy (50)
Pokaż więcej komentarzy (50)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×