WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Jasona Doyle'a przygniotła presja. Już pożegnał się z koroną

- Po wywalczeniu mistrzostwa świata wiele się zmieniło, miałem na sobie wielką presję - mówi Jason Doyle, który w Grand Prix nie poradził sobie ze wspomnianą przez siebie presją. Efekt? Pożegnanie z koroną.
Dawid Borek
Dawid Borek
WP SportoweFakty / Tomasz Madejski / Na zdjęciu: Jason Doyle

Zapraszamy na TYPER.WP.PL! Wejdź i stwórz własną ligę!

Australijczyk w minionym sezonie w bardzo pewnym stylu wywalczył mistrzostwo świata, kończąc cykl Grand Prix z 18 punktami przewagi nad drugim w rankingu Patrykiem Dudkiem. W tym roku Jason Doyle spisuje się już o wiele gorzej, czego efektem jest dopiero ósma pozycja w przejściowej klasyfikacji GP. 

- Ten sezon jest dla mnie bardzo trudny. Na początku byłem pogubiony, szukałem formy z ubiegłego roku. Doszedłem do wniosku, że wina nie leży w sprzęcie, a we mnie. Po wywalczeniu mistrzostwa świata wiele się zmieniło, miałem na sobie wielką presję. Początkowo moim celem była obrona tytułu, ale teraz celuję wyłącznie w zajęcie miejsca w czołowej ósemce cyklu - komentuje Doyle w rozmowie ze speedwaygp.com.

Australijski żużlowiec nie poradził sobie w Grand Prix, ale w rozgrywkach ligowych raczej nie zawodził swoich pracodawców. W PGE Ekstralidze dla Get Well Toruń zdobywał średnio 2,048 punktu na wyścig.

- Praktycznie we wszystkich ligach jestem w czołowej dziesiątce, jeśli chodzi o ranking najskuteczniejszych żużlowców. W wykonaniu ligowym ten sezon jest dla mnie udany. W Grand Prix mi nie poszło, ale w przyszłym roku będę chciał pokazać, na co mnie stać. Nie będzie już na mnie tak wielkiej presji, bo nie będę już broniącym tytułu mistrzem - przyznaje.

ZOBACZ WIDEO Tomasz Dryła, nSport+: Widziałem w piątce Sajfutdinowa, zamiast Woffindena

Przyczyn kiepskiej formy w Grand Prix Doyle szuka w... pechowych losowaniach. - Nie zamierzam zwalać całej winy na losowania, ale prawda jest taka, że te mi nie sprzyjały. Zwykle miałem takie numery, które oznaczało starty z najgorszych pól - mówi.

Plan Doyle'a na dwie ostatnie rundy tegorocznego cyklu jest prosty - skuteczna walka o utrzymanie w elicie na kolejny sezon. - Mam nadzieję, że w Teterow uzbieram kilka ważnych punktów, a podczas finałowego turnieju w Toruniu zapewnię sobie miejsce w czołowej ósemce i utrzymanie w Grand Prix - dodaje Doyle.




Czy Doyle utrzyma się w cyklu GP na przyszły sezon?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
speedwaygp.com

Komentarze (15):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • gorzowianin z Mazowsza 0
    Chciałem powiedzieć, że to są słowa osoby innego "gorzowianina" i nie mam z nim nic wspólnego.Jak się domyślam, jest to gorzowianin z Torunia.
    Gorzowiak z Maozwsza Toruń to dziady. Dwa dobre mecze na całą rundę i się podniecaja. Myślę, że oni zazdroszczą tej całej atmosfery co jest w Gorzowie. Kasa nie jeździ po torze tylko zawodnicy. Tak się podniecali przed sezonem. Myślą że jak podkupia zawodników innym klubowym to będą świetnie jeździć. Bzdura. Dobrym przykładem, że pieniądze decydują o wyniku jest Manchester City i PSG w piłce nożnej. Wydają setki milionów euro i co roku kicha w pucharach. Cała liga się śmieje z Torunia.. Mieliście Kasę Karkosika i co. Kicha.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Poznaniak z Gorzowa 0
    Każdy coś zawala, tylko nie... Bartek Zmarzlik :)
    Pewni na beton Tai :mówi się że zawalił Sparcie złoto! jak i Fredka Czewie! No ale :tylko się mówi:!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Od pisania SF mają :miszcza::}}}}}}
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Gorzowiak z Maozwsza 0
    Toruń to dziady. Dwa dobre mecze na całą rundę i się podniecaja.
    Myślę, że oni zazdroszczą tej całej atmosfery co jest w Gorzowie.
    Kasa nie jeździ po torze tylko zawodnicy.
    Tak się podniecali przed sezonem.
    Myślą że jak podkupia zawodników innym klubowym to będą świetnie jeździć.
    Bzdura.
    Dobrym przykładem, że pieniądze decydują o wyniku jest Manchester City i PSG w piłce nożnej. Wydają setki milionów euro i co roku kicha w pucharach.
    Cała liga się śmieje z Torunia..
    Mieliście Kasę Karkosika i co.
    Kicha.
    [ 2 komentarze w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (15)
Pokaż więcej komentarzy (15)
Pokaż więcej komentarzy (15)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×