WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Jedna transza miała załatwić temat, a Szczepaniak wciąż czeka na pieniądze z Krakowa. Kwoty mogą zawrócić w głowie

Pod koniec listopada prezes Speedway Wandy Kraków zapewniał nas, że w niedługim czasie postara się spłacić wszystkie zobowiązania wobec Mateusza Szczepaniaka, który ścigał się w barwach jego klubu w sezonie 2017. Obietnicy nie dotrzymał.
Kamil Hynek
Kamil Hynek
WP SportoweFakty / Adrian Skorupski / Na zdjęciu: Mateusz Szczepaniak

KUP bilet na 2019 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland!

- Jedna transza załatwi temat - mówił wówczas prezes Speedway Wandy Kraków Paweł Sadzikowski. Transza póki co nie dotarła i pieniędzy na koncie zawodnika jak nie było tak nie ma. Co gorsza, Mateusz wciąż do końca nie wie kiedy się ich spodziewać na rachunku. - Prezes powiedział, że gdy otrzyma jakiś przelew, albo zdobędzie inne fundusze, wszystko ureguluje. Ma plan żeby w tym roku mnie spłacić i rozliczyć się do "zera". Nadmienił również, iż zdaje sobie sprawę, że miało to inaczej wyglądać i dużo wcześniej się skończyć - wyjaśnia Szczepaniak. - Jestem w kontakcie z prezesem. Na razie wierzę w to co mówi i obiecuje - dodaje.

Zawodnik ROW-u Rybnik próbował  jakiś czas temu interweniować w swojej sprawie w PZM. Tam odbił się od ściany. - Od roku wydzwaniam do "centrali", ale ciężko uzyskać od nich jakieś informacje. Kiedy Wanda otrzymała licencję na starty w lidze też nie dowiedziałem się na jakiej podstawie - tłumaczy.

Największy problem stanowią zaległości wynikające z umów sponsorskich. Żużlowiec nie chce zdradzać dokładnych sum, ale miejsca przed przecinkiem są w stanie zrobić wrażenie na zwykłym zjadaczu chleba. - Raczej nie tylko. Dla mnie także nie są to małe pieniądze. Kwoty są pięciocyfrowe, prawie sześcio. Jeśli chodzi o należności z tytułu kontraktu głównego, tutaj nie ma palącego problemu. Został on praktycznie spłacony w całości. Do rozliczenia jest jakaś końcówka - zaznacza.

Casus Szczepaniak nie jest wyjątkowy. Na jednym koniu z byłym kapitanem Speedway Wandy jedzie jeszcze co najmniej kilku innych zawodników. Całkiem niedawno o problemach ze skontaktowanie się z prezesem Sadzikowskim opowiadał np. Victor Palovaara. To co różni Mateusza od reszty kolegów to, to, że jest jednym z nielicznych żużlowców, który nie chowa się po kątach i nie boi się mówić głośno o tym co spotkało go w Krakowie. Walczy o swoje, ale nie idzie z nikim na wojnę.  

ZOBACZ WIDEO Puchar Anglii: Piąte zwycięstwo z rzędu. Manchester United w kolejnej rundzie [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Czy Mateusz Szczepaniak odzyska wszystkie pieniądze od klubu z Krakowa?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (40):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • ksolar 0
    Kazdy moze sobie tak napisac.Ze nieoficjalnie wie.To ze zaczal zmieniac front nie znaczy ze dokladnie wie ile jest tych dlugow.
    4U Ostaf nieoficjalnie wie jaki jest dług i to od ladnych paru miesięcy. Wystarczy przejechać się po felietonach i zobaczyc kiedy zaczął zmieniać front. Problem w tym kraju jest taki, że prawo chroni przestępców. Nikt nie może powiedzieć co i jak poza bezpośrednimi dluznikami (nie wiem czy ZUS i US też to dotyczy bo ta informacja już by ludziom oczy pootwierala), a większość dłużników ma takie komtrakty że w razie ujawnienia spraw poufnych dostaną taką kare, że będzie po długu ;). Stąd ujawniają się tylko ludzie z małymi kwotami lub tacy co i tak są przekonani że nic nigdy nie dostaną (Porshing). Taki to dziwny kraj już jest. Niestety to nie pierwszy i nie ostatni taki przypadek. Dziwny to sport, drużynę do eligi można wprowadzić za średni domek z 1000 metrow dzialki w okolicach Wawy (3mln), klubów mało, a ciężko zdobyć te środki. Coś tam musi gnic od środka. Bo reklama firmy ja rok w publicznej telewizji i innych mediach za takie grosze to promocja dla wielkich koncernów. Widocznie z kalkulacji wychodzi że się nie zwróci...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • RECON_1 0
    Umowa sponsorska to nic innego jak obchodzenie na lewo regulaminu więc jeśli ktoś kombinuje to pretensje głównie do siebie że się polakomil na extra kasę.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • karol3414 0
    Po co zadaje głupie pytanie GKSŻowi jak sam sobie na nie odpowiada. Wanda dostała licencje bo umowa z klubem jest rozliczona (co sam Szczepaniak przyznaje), nie rozliczył się sponsor a tu GKSŻ nic nie poradzi. Może poradzić natomiast zwykły sąd, wystarczy założyć sprawę o niewywiązanie się z umowy. Jeśli sponsor jest poważny to nie zaryzykuje zajęcia majątku lub ewentualnego skandalu prasowego, a jeśli Mateusz podpisał umowę na kwoty prawie sześciocyfrowe z firemką która mieści się w garażu i jedynym majątkiem jest zdezolowany dostawczak to sorry, ale widziały gały co brały.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (37)
Pokaż więcej komentarzy (40)
Pokaż więcej komentarzy (40)
Pokaż więcej komentarzy (40)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×