Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Kacper Woryna: O Łagucie najchętniej bym nie rozmawiał. Przez niego ROW jeździ w pierwszej lidze (wywiad)

- Gdyby nie prezes Mrozek, to Łaguta byłby zawieszony na cztery, a nie na dwa lata - mówi nam Kacper Woryna, żużlowiec ROW-u Rybnik. - Jednak i bez niego powalczymy o awans. Mamy przecież dobrą drużynę – dodaje.
Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
Kacper Woryna WP SportoweFakty / Arkadiusz Siwek / Na zdjęciu: Kacper Woryna

Aktualne składy drużyn: PGE Ekstraliga | eWinner 1. Liga | 2. Liga Żużlowa

Dariusz Ostafiński, WP SportoweFakty: Grigorij Łaguta obiecał, że zostanie w ROW-ie Rybnik, ale wybrał Motor. Jest pan w szoku?
 
Kacper Woryna, żużlowiec ROW-u Rybnik: Nie ma osoby, która nie byłaby w szoku.

Mówią, że jak teraz ROW nie weźmie Hancocka, to awansu do PGE Ekstraligi nie będzie.

Sytuacja nie jest według mnie aż tak trudna. Myślę, że mamy na tyle dobrą drużynę, że jesteśmy w stanie powalczyć o cel, który się nie zmienia. Czyli celujemy w awans mimo odejścia Łaguty.

Czytaj także: Grigorij Łaguta: Prezes ROW-u chciał, żebym jeździł za darmo

 A co z Hancockiem?

Przygarnąłbym Grega, choć proszę pamiętać, że niedawno dołączył do nas Linus Sundstroem, a dosłownie przed chwilą Nick Morris. Poza tym nie demonizujmy. To nie jest tak, że jakby był Łaguta, to mielibyśmy wygrane i awans w kieszeni. W sporcie nie ma czegoś takiego, że przyjeżdża jeden zawodnik i załatwia sprawę. Już rok temu przekonaliśmy się, że jeden żużlowiec niczego nie zdziała. Żużel to sport drużynowy.

ZOBACZ WIDEO Majewski: Tomek Gollob budzi się do życia

Ktoś mocny by się jednak przydał. Choćby na zabezpieczenie, jak Woryna wpadnie w jakiś dołek.

Nie chciałbym mieć żadnych dołków.

Rozmawiał pan z Łagutą?

Nie. Zresztą nie wiem, o co miałbym go spytać. Miałbym upominać starszego.

A jak to wszystko pan ocenia? Bo ja tak, że Motor zrobił swoje, ale Łaguta dał plamę, bo zapomniał, że powinien zostać po tym, co zrobił dla niego prezes Krzysztof Mrozek.

Nie skupiam się na tym, nie analizuję, chciałbym wręcz powiedzieć, że mnie to nie interesuje. Grigorij postąpił, jak postąpił, ale ja teraz muszę skupić się na sobie, na drużynie, bo chodzi o to, żebyśmy wykonali dobrą robotę. Na początku braku Łaguty nie odczujemy, bo i tak miał jechać od połowy maja.

Łaguta nigdy was nie przeprosił za dopingową wpadkę, a teraz wyszedł po angielsku, a pan mówi, że to pana nie interesuje.

Ogólnie nie chcę dłużej komentować tej sprawy, bo jeszcze powiem o jedno słowo za dużo. Zresztą nic już w tej sprawie nie zmienimy, wiec przekuję moją energię na coś, na co mam wpływ.

Prezes Mrozek niektórych zawodników nazywał swoimi synami. Dwaj tacy już go zdradzili i został tylko pan.

Bo jestem człowiekiem honoru. Nie chcę się jednak przesadnie przechwalać ani stawiać na piedestał.

W ostatnim oknie transferowym mówiło się, że Woryna może odejść. Chociaż nie brak głosów, że to był blef.

Jaki blef. Naprawdę miałem oferty. Jak pan zadzwonił do mnie i zapytał o szczegóły trudnej rozmowy z prezesem Mrozkiem, to szok przeżyłem. Dziwiłem się, skąd to wyszło.

Dobra, dobra. Gdyby biznesmen z Wrocławia, który chciał pana przeciągnąć do Sparty, nie powiedział panu, że nie zrobi pan kariery, jak Janowski, to już by pana nie było.

On powiedział, że jak Janowski i Woffinden. To jednak i tak nie miało dla mnie znaczenia.

Tak czy owak, słabo pana zmotywował.

W sumie zrobiłem to, co uważałem za słuszne dla mojego rozwoju. Zobaczymy, co będzie za rok. A wracając do Griszy, chciałbym tylko dodać, że gdyby nie on, to w zeszłym roku jeździlibyśmy w PGE Ekstralidze. A gdyby nie prezes Mrozek, to Łaguta leżakowałby cztery, a nie dwa lata.

To wyczerpuje nam chyba temat Łaguty, ale nie zmienia faktu, że pan już drugi rok w Nice 1.LŻ będzie jeździł.

To też poniekąd jego wina. Poza tym uważam, że w tym roku pierwsza liga będzie bardzo mocna. Niemal każda drużyna jest w stanie powalczyć o Ekstraligę. Nie ma takiej drużyny, jaką rok temu były Wanda, czy Polonia Piła. Przed nami ciężki sezon i trudna walka o realizację celu. Wierzę jednak, że się uda. Jak nie teraz, to kiedy. I jeszcze taką ciekawostkę opowiem. Proszę sobie przypomnieć, że Tai Woffinden w moim wieku również jeździć dwa lata w pierwszej lidze. Nigdy więc nie wiadomo, jak się kariera potoczy i nie można wróżyć z fusów. Daję z siebie sto procent każdego dnia, by dojść do określonego celu.

Rok temu było blisko, ale to pan położył drużynie play-off.

Tak było.

Co się wtedy stało. Stawiam na zmęczenie materiału. Pamiętam, jak opowiadał pan, że czasem kusiło pana, żeby spóźnić się na samolot do Anglii, odpuścić jakiś mecz tamtejszej ligi.
 
Szczerze? Uważam, że duża liczba startów pomogła mi się stać zawodnikiem, którym teraz jestem. Zagryzłem zęby i starałem się wykonywać swoją pracę na maksa. A czego zabrakło? Maszynami nie jesteśmy i to chyba najlepsza odpowiedź. Mógłbym oczywiście zwalać winę na sprzęt, ale to byłoby słabe. Dlatego biorę to na klatę.

Czytaj także: Cegielski: Klimat i współpraca ważniejsze od pieniędzy
 
Czyli nie czuł się pan wyeksploatowany?

Miałem dodatkowo tylko Anglię, gdzie jazda była przyjemnością. Kilka nocek zarwałem, zakosztowałem życia w podróży, ale miałem czas na odpoczynek i zregenerowanie sił. Co do mnie, to zawaliłem nie tylko baraż z Falubazem, ale i finał w Lublinie. Według mnie to właśnie ten mecz nas załatwił. Siedliśmy jako drużyna. W barażu już nie byliśmy tym samym zespołem.

Słyszałem, że na ten rok szykuje pan sprzętową niespodziankę.

Może nie aż tak, ale pewna ciekawostka jest. Wiadomo, że tuner Jan Andersson idzie w maju na emeryturę i już nie robi nowych silników, a jedynie remontuje stare. Dla mnie jednak zrobi silnik. To będzie ostatni silnik Anderssona, ale mam nadzieję, że na mecie będzie pierwszy. Zamówiłem go we wrześniu ubiegłego roku, a kiedy tuner przekazał miesiąc później, że za chwilę kończy, poprosiłem, żeby zamówienie wykonał w 2019 roku. Zgodził się i powiedział, że to jedyny silnik, jaki zrobi w tym roku.

Czy Woryna ma rację mówiąc, że obecny skład ROW-u wystarczy do walki o awans?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (32):
  • K.S ROW Zgłoś komentarz
    Cz-waCKM taka ci.pa jesteś że mnie zablokowałeś !!! Ale czego się po takiej ciotce spodziewać , brak argumentów i blok hahaha !!!
    • Wawi L Zgłoś komentarz
      Kacperku bez ambicji a może i z ambicjami, ale prezes Mrozek potrafi posmarować do tego stopnia, że ambicje znikają. Po cóż ten płacz całego Rybnika, prezesa, trenera, zawodników? Też
      Czytaj całość
      uważam, że śmiało możecie wygrać sezon 2019 1Nice i wcale G. Łaguta nie jest potrzebny, ale należy zacząć jeździć a nie płakać po kątach (Mrozek słusznie nazwał was panienkami ;)). I jeszcze coś, raz mówisz co myślisz, ale za chwilę to co prezes kazał, rozumiem, młody jesteś Kacperku, ale czasem własne zdanie też się przyda ... hmmm
      • Saavick Zgłoś komentarz
        Tylko w jednym sezonie Rekiny jeździły przez wpadkę Griszy w Nice. W sezonie 2018 już bez Rosjanina załatwiliście sobie Nice na 2019 rok. Z czterech meczy (finał i baraż) jedynie raz u
        Czytaj całość
        siebie ROW Rybnik pokazał ekstraligową klasę. Reszta to była porażka i zadyszka. Zadufanie i pycha Prezesa ( pokazał to w Lublinie w wywiadzie w T. Lorkiem) wylazło jak szydło z worka. Takich batów nie widział żaden finał o bezpośredni awans do Ekstraligi. Do tego na 4 mecze z Koziołkami Rekiny przegrały 3 ( faza zasadnicza i finał). Reasumując, to tak samo można winić Griszę za brak awansu jak Kacpra za 13 i 15 bieg tegorocznego finału. I o ile w 13 nawalił sprzęt, to już w 15 nie da się zwalić winy na "kapcia", a można jedynie powiedzieć Kacper się nie liczył... I jeszcze ta konferencyjna żenada Prezesa. Ale dał się facet wrobić górniczym emerytom. Ja czasem mam wrażenie, że gość nie ma własnego zdania, a jedynie słucha jakiegoś umorusanego diabełka , a potem puka się w czoła ale już tylko płacić kary mu przychodzi. Wymaga też, żeby cała żużlowa Polska rozumiała Jego aluzje, niedopowiedzenia insynuacje... może i dobrze, że taki nieogarnięty człowiek nie miesza w Ekstralidze. Choć serca nie można mu ująć, aż za dużo go ma czasem... Myślę, że odrobina dystansu, rezerwy wyszłaby na dobre Prezesowi M.
        • AndrzejWyścigówka Zgłoś komentarz
          Widać na syfach usuwają wszystko co nie jest po ich myśli i prawda ich w oczy kole ! Pozdrawiam pseudoredaktorów!
          • Tyghlon Zgłoś komentarz
            spadliscie faktycznie przez Lagute ale jezdzicie w nice dlatego ze byliscie slabsi i tyle na 4 mecze z Motorem przegraliscie 3
            • AS12345 Zgłoś komentarz
              Proponował bym K. Worynia aby nie bawił się w sumienie całego świata tylko wziął się za przygotowanie motocykli aby wreszcie zaczęły jechać. Szkoda rozbijać kasków na stołach bo
              Czytaj całość
              kask nic tu nie zawinił . A tak na marginesie to się chłopie zajmij swoją karierą i nie daj się manipulować przez działaczy. Bo całą karierę w ROW spędzisz dla klubu to dobre ale czy dla ciebie też. Bo nasza czołówka cały czas Ci ucieka .
              • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
                Jak pisałem wcześniej .Niem a co płakać na d Łagutą poszedł sobie do innego klubu .Człowiek bez uczuć i honoru.Kiedyś się to na nim odbije.Rybnik ma skład wyrównany nie ma powodów
                Czytaj całość
                aby się nie znalazł w,,PO..bez Łaguty.
                • arti74 Zgłoś komentarz
                  Gdyby woryna nie dał dupy w dwumeczu z Falubazem to by Row teraz w Ekstralidze jeździł
                  • Dawid Skubisz Zgłoś komentarz
                    Ile ty masz lat? Gdyby grisza byl ok to torun by lecial a my w okolicach 5 miejsca wiec nie gadaj glupot
                    • hmm Zgłoś komentarz
                      " A wracając do Griszy, chciałbym tylko dodać, że gdyby nie on, to w zeszłym roku jeździlibyśmy w PGE Ekstralidze. A gdyby nie prezes Mrozek, to Łaguta leżakowałby cztery, a nie dwa
                      Czytaj całość
                      lata." Kacperku chłopcze słowo klucz GDYBY !!! - GDYBY Laguta okazał skruchę od razu to by nie pewnie nie dostał 4 lat.. Laguta z Mrozkiem wcale nie musieli wymyślać niestworzonych historii .Tak więc Mrozek , to żaden "zbawca" Z ekstraligi spadliście bo byliście najsłabsi ! Bez Laguty w końcówce mogliście się utrzymać , wystarczyło zdobyć bonus z Toruniem. Z Laguta można GDYBAĆ !! Po pierwsze najpierw należałoby ustalić od kiedy był na dopingu ! Później można GDYBAĆ , co by było GDYBY jechał cały sezon, bo równie dobrze mógł mieć kontuzje !!
                      • Gniazdowy W69 Zgłoś komentarz
                        W tym syfie pogriszowym najbardziej ucierpiał Kacper...jego kariera.Kolejny rok bez e-ligi... Czytajac wywiad jestem spokojniejszy...Kacper mądrze myśli. Jest szansa w takim skladzie, że
                        Czytaj całość
                        Rybnik za rok bedzie w e-lidze. Powodzenia.
                        • el tuco Zgłoś komentarz
                          W ankiecie dałem "tak". Do walki wystarczy. Do awansu niekoniecznie. Gdańsk, Ostrów, także Łódź... są mocni. Będzie zajebisty sezon.
                          • Zdzislaw G. Zgłoś komentarz
                            Słowa w sieci nie giną! przypomnę je za rok! ROW bez awansu,polecisz za kosą do E-ligi już od paru lat się przymierzałeś! tylko oferty były takie jak twoje osiągniecia.
                            Zobacz więcej komentarzy (19)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×