Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Miał być pierwszym wychowankiem Wilków, a licencję zdał w barwach Orła. Teraz dostał fakturę na 2,5 tys. zł

Aleksander Grygolec miał być pierwszym wychowankiem Wilków Krosno. Miał, bo finalnie egzamin zdał w barwach Orła Łódź. Na odchodne dostał fakturę opiewającą na kwotę 2,5 tys. zł.
Dawid Borek
Dawid Borek
WP SportoweFakty / Michał Krupa / Na zdjęciu od lewej: Paweł Grygolec, Aleksander Grygolec i trener Ireneusz Kwieciński

Kup bilet na wielki finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>

Aleksander Grygolec rozpoczął żużlowe treningi w 2017 pod okiem Ireneusza Kwiecińskiego. Gdy po sezonie 2018 KSM Krosno zniknęło z żużlowej mapy Polski, na prezentacji nowo powstałego tworu - Wilków Krosno - wiceprezes Grzegorz Leśniak ogłosił, że Grygolec będzie pierwszym licencjonowanym żużlowcem tego klubu. Tak się jednak nie stało.

24 kwietnia młody żużlowiec zdał egzamin na żużlową licencję. Tyle, że nie w barwach Wilków, a Orła Łódź. Na odchodne dostał od krośnieńskiego klubu fakturę opiewającą na kwotę blisko 2,5 tys. zł. To cena za "udostępnienie toru żużlowego na treningi i warsztatu na pracę przy sprzęcie i garażowanie motocykla". Fakturę wystawiono 30 kwietnia - kilka dni po tym, jak Grygolec zdał licencję jako żużlowiec Orła.

Dlaczego Grygolec nie został Wilkiem? Żużlowiec zabrał głos w mediach społecznościowych, opisując kulisy swojej decyzji. Wpis uzupełnił zdjęciem wspomnianej faktury. 

"Na krośnieńskim torze odbyłem cztery treningi, a mój motocykl stał w warsztacie przez około 30 dni. Wtedy miałem jeszcze nadzieję, że dogadam się z władzami klubu. Oto ile kosztują cztery treningi w Krośnie. Dodam że kiedy wyjeżdżałem na inne tory np. Kraków, Tarnów, płaciłem 50 - 150 zł. Ja chcę jeździć i bardzo solidnie przygotowywałem się do sezonu. Od listopada słyszałem, że nie wyobrażają sobie, żebym nie był pierwszym Wilkiem. Czas licencji się zbliżał, a konstruktywnych rozmów nie było. Co zrobilibyście na moim miejscu?" - napisał Grygolec.

"Ja chcę się uczyć, rozwijać, sprawdzić czy się do tego nadaje. W lipcu skończę 16 lat, nie mam czasu na czekanie. Sport żużlowy jest bardzo drogi, zwyczajnie potrzebowałem doinwestowania, a na to tutaj nie mogłem liczyć. Dodam, że moi główni sponsorzy, czyli rodzice, nie są już w stanie sprostać rosnącym wymaganiom finansowym. Wszędzie przeczytałem, że jestem nadzieją i talentem, a ja jestem tylko chłopakiem, który kocha motory, teraz dopiero zacznę się uczyć jazdy i przekonam się czy się do tego nadaje" - dodał zawodnik.

Na jego wpis odpowiedzieli przedstawiciele Wilków Krosno. Ci zostali wywołani do tablicy przez kibiców, którzy pytali o sytuację Grygolca w mediach społecznościowych. Krośnieński klub stwierdził, że młody żużlowiec od dawna planował zmianę otoczenia.

Pełna treść oświadczenia Wilków Krosno:

1. Aleksander Grygolec nigdy nie był adeptem poprzedniego klubu działającego w Krośnie przed nami. Uczestniczył tylko w treningach, świadomie nie podpisując karty adepta. Gdyby było inaczej Wilki musiałyby go wypożyczyć z KSM-u, a nie było to konieczne, ponieważ nigdy nie podpisał dokumentu przynależności klubowej.

2. Olek Grygolec jako jedyny z naszych szkółkowiczów odmówił podpisania karty adepta. Trenował na naszym torze, ale pomimo próśb z naszej strony nie okazał ubezpieczenia. Bardzo możliwe zatem, że trenował na własne ryzyko i to nawet za granicą. Z uwagi na dobro Olka i jego bezpieczeństwo nie mogliśmy jednak pozwolić by taki stan się przedłużał.

3. Ogłosiliśmy podczas grudniowej prezentacji, że Olek pojedzie w naszych barwach na licencję, bowiem w żadnym scenariuszu nie zakładaliśmy, że do egzaminu na licencję otoczenie zawodnika nie będzie chciało podpisać karty adepta korzystając jednocześnie z naszych zajęć (hala, a następnie tor, korzystanie z warsztatu itp.).
4. Pomimo kilku propozycji z naszej strony Olek świadomie odmówił podpisania karty adepta i przystąpienia do egzaminu w naszych barwach.

5. Forma współpracy zaproponowana przez Olka i jego ojca byłaby działaniem na niekorzyść klubu. Byłoby to również oszukanie innych adeptów i ich rodziców. Nie mogliśmy sobie na to pozwolić i żaden inny klub nie mógłby sobie na to pozwolić. Paweł Grygolec chciał zapisu by Olek mógł odejść w dowolnym momencie do innego klubu za 0 zł. My proponowaliśmy stworzenie bieżącego spisu wydatków ponoszonych przez Wilki i możliwość odejścia Olka za zwrot tych kosztów. Czyli wyszlibyśmy na zero, bez jakiegokolwiek zysku co już było bardzo dużym ukłonem z naszej strony. Ku naszemu zaskoczeniu Olek i jego ojciec nie chcieli o tym słyszeć i powtarzali: odejście bez zwrotu kosztów. Jesteśmy spółką, odpowiadamy m.in. przed biegłym rewidentem. Nie moglibyśmy oszukiwać siebie, kibiców i sponsorów. U nas każdy adept jest tak samo ważny, nie ma równych i równiejszych.

6. Opracowaliśmy strategię, którą prezentujemy na naszej stronie i dzięki codziennej ciężkiej pracy staramy się realizować ją punkt po punkcie. Od razu mówiliśmy, że to strategia na pięć lat, a nie... pięć miesięcy. Temat żużlowej Akademii jest dla nas ważny. Szkolenie jest jednocześnie bardzo drogie, ale systematycznie (by uniknąć nieprzemyślanych decyzji) będziemy tworzyć warunki sprzyjające rozwojowi adeptów. Dodajmy, że budujemy nowy krośnieński żużel od stanu zerowego.

7. Zaprezentowana przed Olka faktura jest... formą kompensaty. Szkoda, że osoba pisząca wpis na profilu Olka tego nie dodała. Ojciec zawodnika w obecności świadków wypisał (przy... pomocy klubu :) własną fakturę na taką samą kwotę za pomoc przy pracy przy torze. Obie strony ustaliły i zaaprobowały, że dokonają kompensaty świadczeń. My zachowujemy jednak zasadę zachowania tajemnicy handlowej i faktury nie publikujemy.

P.S. Mamy nadzieję, że wyjaśniliśmy temat. Reasumując, życzymy Olkowi jak najlepiej, być może kiedyś będzie chciał startować w naszych barwach. Szkoda, że teraz otoczenie tego początkującego dopiero zawodnika zdecydowało inaczej i postawiło na treningi i występy gdzieś daleko w kraju. Była to jednak świadoma, a po czasie zauważyliśmy, od dłuższego okresu planowana, decyzja."

Czytaj także:
Jan Andersson sprzedał warsztat. Na koniec zrobił serwis silnika Januszowi Kołodziejowi
Jacek Gajewski. Żużel według Jacka: Zbyt perfekcyjna Motoarena to wymysł. Dorabiamy ideologię do faktów (felieton)

Kto ma więcej racji w tym sporze?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (14):

  • Forest Zgłoś komentarz
    Prawda jest taka, ze kluby chelpiace sie szkoleniem nie potrafia finansowo i mentalnie przekonac adepta i jego opiekunow do... No wlasnie, czego? Z Orla tez juniorzy uciekali do extra, taka
    Czytaj całość
    kolej rzeczy. Jak Orzelkowi brak juniorow, to sciaga z nizszej ligi. Z Orla poszli Niedzwiedz, Blazykowski i Witek lez nie rozlewa, tylko dziala dalej.. A jak rozchodzi sie o takie drbne, to Witek wylozy. On na stacji benzynowej obok siedziby firmy, zostawia kilkadziesiat tysi miesiecznie...
    • umbi Zgłoś komentarz
      Mazur trenował dzisiaj w Krośnie.
      • ORP Zgłoś komentarz
        Tatuś też gwiazdorzył a g-wno zrobił
        • Franek Dolas Zgłoś komentarz
          Sprawa jest prosta i oczywista. Młody bez zbędnego pitolenia do opinii publicznej. Dwa lata treningów na torze w Krośnie ( no przecież nie nauczyłeś się jeździć w 4 treningi obecnego
          Czytaj całość
          sezonu.) Zanim przystąpiłeś do treningów powinieneś mieć podpisane wszelkie kwity. Z racji niebezpieczeństwa jakie niesie sport żużlowy twój ojciec wykazał się kompletnym brakiem odpowiedzialności. Jeszcze większym wykazali się działacze i trener KSM Ireneusz Kwieciński . Jak rozumiem wykorzystane zostały tu znajomości z toru. Bez podpisów uczyłeś się NIELEGALNIE. Ciekawe czy ktoś za to już nie powinien odpowiadać np. utratą jakiś licencji np. trenerskich. Ciekawe co by zrobiły wspomniane osoby gdyby ci się coś stało. Kto poszedł by siedzieć? W tym czasie KSM staczał się na dno. Twój ojciec ale też Irek Kwieciński kiedyś opuścili Krosno uznając że aby rozwinąć się trzeba z Krosna uciekać .Może i mieli rację. A jak się rozwinęli to chyba wszyscy wiedzą i oni również. Z twojego pkt widzenia wystarczyło tylko nic nie podpisywać aby nie związać się z klubem. Nowy klub ale i KSM bez twojego podpisu nie miał do ciebie żadnych praw. Wszystko odbywało się na zasadzie znajomości a klubowi działacze naiwnie wierzyli że bez podpisów będziesz dla nich kiedyś jeździł. Rozumiem że uwiązanie się z biednym KSM nie wróżyło dobrze dla twojego rozwoju. Klub nie miał na nic a jednym z powszechnych kłopotów jakie spotykają nowych adeptów jest kiepski sprzęt. Twój tata dobrze to rozumie dlatego kieruje waszymi poczynaniami tak jak kieruje. Orzeł który nie wydał na ciebie ani złotówki tym samym nie ma nic do stracenia. Może podpisać ci przynależność klubową by możliwe było zdawanie licencji. Możecie im nawet postawić warunek że umowa będzie tylko na sezon bo to również nie wiąże się dla nich z żadnymi kosztami. Ale to czy będzie również skłonny wywalić na ciebie kupę kasy na sprzęt jaki byście chcieli jeśli umowa miałaby być na sezon to już moim zdaniem będzie wątpliwe. Każdy inwestujący inwestuje wtedy kiedy widzi szansę że efekty przyjdą a nie uciekną bez żadnej gwarancji. Innymi słowy klub skłonny jest inwestować w zawodnika jeśli ma gwarancję że ten będzie jego zawodnikiem. Wam się zamarzyło takie kwasizawodostwo . Z waszej strony umowa na sezon a klub ma płacić i podstawiać dobry sprzęt i jeszcze dawać jeździć. Wymagania to możecie stawiać jeśli sami przyjedziecie ze swoim sprzętem i będziecie gwarantować dla klubu wartość w postaci odpowiedniej ilości punktów tak jak wszyscy dorośli zawodnicy. Przywozisz zero to idziesz w odstawkę. Jakiekolwiek pitolenie o braku konstruktywnych rozmów możesz sobie wsadzić miedzy bajki . Jak rozmowy miały być konstruktywne jak waszym warunkiem miała być umowa na sezon? I to na zasadzie wypożyczenia. Przecież to jest oczywiste że jak wypożyczenie to z innego klubu by mieć pewność że nie jest się uwiązanym. Dwa lata nie wystarczyły ci na podpisanie umowy z KSM ? Dlaczego? Odpowiedź jest oczywista. Bo taki był plan twojego ojca. Zastanawiam się tylko czy Kwicina który cię szkolił został również wykorzystany i narażony na bardzo poważne konsekwencje czy może wam w tym wszystkim pomagał. Niestety wygląda na to drugie. Ale to jego problem. Tak czy siak . Już widzę jak Orzeł wystawi cię do składu :):). Jeśli nie u siebie to kto cię weźmie nawet w 2 lidze, świerzaka po licencji i jeszcze podstawi sprzęt? Na rynku jest nie mało zawodników którzy nie jeżdżą w swoich klubach ale ich poziom objeżdżenie jest nieporównywalnie większy od twojego. Kogo więc taki potencjalny drugoligowiec weźmie ? Ciebie ? I jeszcze ma ci podstawić sprzęt? No nie żartujmy sobie. Twoja kariera dzięki twojemu tacie właśnie zawisła na włosku. A Wilki dokonały takiego wyboru. Co byś wybrał ? Ty na sezon czy Rolnicki na gościu? hahahaha . Myślicie że wszystkich zrobiliście na szaro? Nie sami zrobiliście się na szaro. Jeszcze przyjdziecie na kolanach za sezon, dwa albo skończycie z żużlem. Mam nadzieję że w Krośnie potrzebni nie będziecie. Mam też nadzieję że kluby wyciągną z waszego postępowania nauczkę i nikt więcej naiwny nie będzie nawet jeśli jest się synem miejscowego byłego żużlowca.
          • Eddybyk15 Zgłoś komentarz
            Kto ma rację?!! Wiadomo że jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę ' a łódź ma więcej do zaoferowania zawodnikowi niż krosno,, należy mieć tylko nadzieję że chłopakowi, jemu
            Czytaj całość
            ojcu chodzi tylko o lepsze warunki rozwoju jego kariery a nie podchodzą do tego w sposób zarobkowy..jeśli zrobili to tylko dla kasy to źle się to skończy dla tego chłopaka.. powodzenia młody rozwijaj się w łodzi jeśli uważasz że masz tam lepsze możliwości rozwoju nauki ale jeśli myślisz już typowo o tym by zrobić kasę na żużlu i dla tej kasy zmieniłeś krosno na łódź to źle się to dla ciebie skończy...
            • bigel10 Zgłoś komentarz
              nie lepiej sie dogadac i wypozyczyc Olka z Lodzi za male pieniadze ?
              • darty-OSTAFA NIE CZYTAM Zgłoś komentarz
                z tego co pamietam to marta tam miala wspomagac formacje juniorska :)))
                • Jerzy Chojnicki Zgłoś komentarz
                  brak_zawodnika - oczywiście że rodzice ponoszą odpowiedzialność i jeśli faktycznie nie miał ubezpieczenia to zachowali się skrajnie nieodpowiedzialnie. Absolutnie nie zamierzam ich
                  Czytaj całość
                  bronić. Ale klub nie powinien się tym chwalić, bo to że wpuszcza takiego adepta na swój tor jest skrajnie nieodpowiedzialne!
                  • johnny Zgłoś komentarz
                    Zachowanie Grygolców nie fair i tyle. Nawet jeśli adept ma swój sprzęt klub i tak ponosi koszty szkolenia, więc czemu ma ponosić koszty i nic z tego nie mieć. Tym bardziej nie fair, że
                    Czytaj całość
                    P. Grygolec w końcu pracował na rzecz klubu i jakby nie było miał duży szacunek kibiców ze względu na swoją karierę sportową. Teraz ten szacunek stracił. Nie lepiej było dogadać się, zdać egzamin jako Wilk i potem nawet iść na wypożyczenie za niewielkie pieniądze. A teraz to pewnie mosty spalone i dzieciak zamiast po szkole na trening pójść, będzie jeździł pół Polski, żeby na tor wyjechać.
                    • motogonki Zgłoś komentarz
                      Koszty szkolenia dla klubu są kolosalne. Zazwyczaj rodzic który kupi motocykl i osprzęt synowi sądzi, że musi mieć kartę zawodniczą na ręce. Tak nie jest i nie powinno być. W pełni
                      Czytaj całość
                      zgadzam się z Wilkami.
                      • brak_zawodnika Zgłoś komentarz
                        Ojciec się nie popisał w tej sytuacji. Skoro nie mogli się dogadać, to trzeba było nie korzystać z miejscowego toru, albo na bieżąco regulować płatności czy jakieś umowy podpisać
                        Czytaj całość
                        żeby wiedzieć ile to będzie kosztowało. Z tego oświadczenia wydaje się że jednak klub ma dużo racji, chłopak chciał sobie pojeździć i przygotować do licencji w domu, jak się później okazało nic nie dając w zamian. Nie ładnie tak najpierw brać jak dają (tor), a później z dnia na dzień uciekać na egzamin do innego klubu.
                        • brak_zawodnika Zgłoś komentarz
                          Jerzy Chojnicki, chłopak jest niepełnoletni, więc odpowiedzialność za niego ponoszą rodzice/opiekunowie prawni, w tym wypadku ojciec. Co innego gdyby on był zawodnikiem Wilków, wtedy
                          Czytaj całość
                          już odpowiedzialność spadła by na trenera który wypuszcza go na tor.
                          • yes Zgłoś komentarz
                            Następny przykład, że są umowy/rozmowy i umowy/umowy...
                            Zobacz więcej komentarzy (1)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×